Prof. Gregory Berns, znany i utytułowany neuroekonomista z Emory University w Atlancie (USA), swojego najnowszego odkrycia dokonał przypadkiem i w dość kompromitujących okolicznościach - oglądając z córkami w telewizji program "American Idol".
Jedna z wykonywanych w telewizji piosenek wydała mu się znajoma. Trzy lata wcześniej jego zespół badawczy analizował wpływ autorytetu kolegów na nastolatki. Puszczał im wówczas mało znane piosenki ściągnięte z MySpace, pytał o ich ocenę i mierzył aktywność ich mózgów. Piosenki były mało znane, żeby mieć pewność, że badani wcześniej ich nie słyszeli.
Po trzech latach kilka ze 120 używanych wówczas utworów okazało się hitami. Prof. Berns, słysząc jeden z nich, postanowił sprawdzić, czy jest jakiś związek, między reakcjami nastoletnich mózgów, a szansą, że utwór podbije listy przebojów. Naukowcy sięgnęli po zgromadzone dane, sprawdzili, jak sprzedawały się używane piosenki i potwierdzili - na podstawie skanów mózgu można przewidywać popularność muzyki.
- To może nie jest stuprocentowy wykrywacz hitów, ale odkryliśmy silną korelację między reakcjami mózgów tej grupy nastolatków, a późniejszą sprzedażą tej muzyki - mówi prof. Berns.
Już wcześniej udawało się badaczom stwierdzić, że reakcje tzw. układu nagrody w mózgu badanego pozwalają przewidywać przyszłe jego decyzje. Badacze poniekąd wiedzą, jaka jest decyzja (np. zakupowa) wcześniej niż sam badany.
Odkrycie opublikowane właśnie przez prof. Bernsa w " The Journal of Consumer Psychology " otwiera nowe obszary badań. Na podstawie skanów mózgów niewielkiej grupy ludzi można przewidywać trendy społeczne.
- Moim długoterminowym celem jest zrozumienie zjawisk kulturowych i trendów - podkreśla profesor. - Chciałbym wiedzieć, skąd biorą się idee i dlaczego niektóre z nich zdobywają popularność, gdy innym się to nie udaje.
Praktyczne zastosowania odkrycia - choćby dla specjalistów od reklamy i marketingu - są z pewnością nieocenione.