Elon Musk: pierwsze misje na Marsa bardzo niebezpieczne. Ludzie będą ginąć

W wywiadzie dla Washington Post założyciel SpaceX nie ukrywa, że kolonizacja Czerwonej Planety, szczególnie w początkowej fazie, wiąże się z niebywale wysokim ryzykiem. Uczestniczący w niej ludzie powinni być świadomi zagrożeń, włącznie z gotowością do poświęcenia swojego życia.

Cały świat naukowy zastygł w oczekiwaniu na koniec września, kiedy w trakcie międzynarodowej konferencji astronautyki Elon Musk obiecał zdradzić więcej szczegółów na temat ambitnego planu załogowych misji na Marsa.

Tymczasem środowisko skupione wokół SpaceX już kipi od spekulacji dotyczących kolonizacji Czerwonej Planety. W centrum uwagi znajduje się Mars Colonial Transporter, system transportu składający się z ogromnej rakiety nośnej oraz statku załogowego zdolnego pomieścić nawet 100 osób. Pierwsze bezzałogowe loty testowe MCT zdaniem założyciela SpaceX powinny odbyć się już w 2022 roku, zaś dwa lata później na pokład statku wejdą pierwsi ludzie. Trzeba przyznać, że brzmi to bardzo optymistycznie.

Statek SpaceX DragonStatek SpaceX Dragon fot. Flickr/SpaceX

Dla równowagi Musk mówi otwarcie o ryzyku związanym z początkową fazą kolonizacji Marsa. W odróżnieniu od finansowanej z publicznych pieniędzy agencji NASA, która minimalizuje ewentualne ryzyko strat w ludziach, założyciel SpaceX liczy na pełne poświęcenie przecierających szlaki odkrywców, włącznie z gotowością do oddania swojego życia dla dobra misji.

To będzie bardzo niebezpieczne. Przypuszczalnie zginą ludzie, ale podobnie jak podczas pionierskich wypraw w poszukiwaniu nowych lądów na naszej planecie, muszą to ryzyko zaakceptować - tłumaczy w wywiadzie dla Washington Post Elon Musk. Jak sądzicie, łatwo znajdzie takich śmiałków?