Nokia pokaże dwa nowe smartfony jeszcze w tym roku. Co o nich wiemy?

Kamil Mizera
Nokia wraca do gry. Po sprzedaniu swojego mobilnego biznesu Microsoftowi firma musiała poczekać do końca 2015 roku, by znów móc produkować telefony pod swoją marką. Teraz szykuje się do podjęcia walki na zatłoczonym rynku smartfonów.

O tym, że Nokia planuje produkcję własnych smartfonów wiadomo już od początku tego roku. Mówił o tym sam CEO Nokii Rajeev Suri podczas swojego wystąpienia w Barcelonie na Mobile World Congress. Na razie nieznana jest dokładna data premiery nowych urządzeń Nokii. Powinny pojawić się jednak jeszcze pod koniec tego roku, w szczycie prezentowej gorączki. Co zatem wiemy?

Według ostatnich doniesień  Finowie szykują dwa topowe modele. Większy ma mieć przekątną ekranu 5,5 cala, mniejszy 5,2 cala. Oba modele mają być wodo- i pyło-odporne. Urządzenia prawdopodobnie będą posiadały ekrany OLED w rozdzielczości QHD (2,560 na 1,440 piksela). Telefony mają mieć również metalową obudowę i czytniki linii papilarnych. 

Nokia nie zamierza popełnić błędu sprzed lat i startować z własnym systemem. Również system mobilny od Microsoftu nie wchodzi w grę. Nowe smartfony będą działały pod kontrolą Androda 7.0, na którego nałożony zostanie prawdopodobnie Z-Launcher. 

Możemy się spodziewać, że Finowie nie będą sami produkować smartfonów lecz zamówią je w Foxconnie - tak zrobili przy okazji tabletu N1. 

Nokia powstanie?

Jeszcze 5-6 lat temu Nokia i telefon komórkowy były niemal synonimami. Fińska firma stanowiła globalną potęgę w produkcji i dystrybucji komórek. Według serwisu Statista w 2007 roku udział Nokii w rynku telefonów oscylował w okolicach 50 proc. Najbardziej gwałtowny spadek firma odnotowała w 2010 roku, by w 2 kwartale 2013 roku, tuż przed przejęciem przez Microsoft, mieć zaledwie 3% udziału w rynku. 

NokiaNokia zrzut ekranu (www.statista.com)

Dzisiaj Nokia szykuje powrót. Ponad rok temu firma wypuściła na rynek swój tablet: N1. Premiera miała miejsce w Chinach, gdzie w ciągu 4 minut sprzedało się 20 tysięcy sztuk tego urządzenia. Nie ma dokładnych danych, ile urządzeń udało się sprzedać Finom globalnie od tamtego czasu, ale najwyraźniej test przebiegł pomyślnie, a firma szykuje się do mocnego wkroczenia na mobilny rynek. Oprócz smartfonów możemy spodziewać się również urządzeń typu wearables - firma kilka miesięcy temu przejęła za 170 milionów dolarów startup Withings.