Pierwsza zadyszka Pokemon GO? Gra miała wystartować dziś w Japonii, ale nic z tego

Daniel Maikowski
W Pokemon GO gra dziś (niemal) cały świat. Tym bardziej trudno uwierzyć, że tytuł ten wciąż nie jest dostępny w Japonii, ojczyźnie Pikachu i innych kieszonkowych stworów.

Trzeba wszak podkreślić, że szaleństwo wokół Pokemonów, które panuje obecnie nad Wisłą jest niczym w porównaniu z popularnością, jaką cieszą się one wśród Japończyków.

Zobacz też: Pokemon GO? Jak grać. Przeczytaj nasz poradnik.

Wystarczy wspomnieć, że od czasu premiery wersji beta gry twitterowe konto Kento Sugi, szefa marketingu firmy Niantic Labs, dewelopera gry, jest zasypywane gniewnymi wpisami ze strony sfrustrowanych Japończyków, którzy mają dość czekania.

Dziś, ich frustracja miała się zamienić w wielką radość.  Z licznych doniesień prasowych wynikało, że 20 lipca Niantic Labs udostępni ją mieszkańcom Kraju Kwitnącej Wiśni. 

Na debiut Pokemon GO w Japonii czekali zresztą nie tylko sami gracze, ale i wielki biznes. Miał być to bowiem pierwszy kraj, w którym pojawią się sponsorowane sale treningowe dla trenerów Pokemonów (tzw. Poke Gym). Oficjalnym partnerem gry w tym kraju będzie japoński oddział McDonald's, który chce zamienić 3 tysiące restauracji w Poke Gymy. Dla Nintendo i Niantic to dodatkowe źródło dochodów gry, a dla McDonald's dodatkowy wabik na klientów

Wielkiej premiery jednak nie będzie, a przynajmniej nie dziś.

Wszystko za sprawą wycieku poufnej korespondencji e-mailowej pomiędzy Niantic i japońskim McDonald’s, w którym zawarto szczegóły dotyczące debiutu Pokemon GO w Japonii. E-mail ten zrobił prawdziwą furorę w mediach społecznościowych.

Z informacji serwisu TechCrunch wynika, że w obliczu tak ogromnego zainteresowania grą, Niantic przestraszył się, jej serwery mogą zwyczajnie nie wytrzymać obciążenia. W związku z tym, deweloper chce uniknąć podania konkretnej daty debiutu gry. Mówiąc prościej, w tym momencie Pokemon GO może wystartować w Japonii w każdej chwili – dziś w nocy, jutro, a może za tydzień. Z doniesień Nikkei.com wynika, że najbardziej prawdopodobną datą premiery gry w Japonii jest czwartek.

Obawy Niantic o zbytnie obciążenie serwerów nie są bezpodstawne. W ostatnich dniach,tuż po wejściu Pokemon Go do kolejnych krajów (m.in. do Polski) zanotowano już kilka drobnych awarii, po których gra nie była dostępna nawet przez kilka godzin.