Francja do Microsoftu: Przestańcie śledzić użytkowników Windowsa 10 i dajcie im wybór

Daniel Maikowski
Microsoft ma problem z francuskim odpowiednikiem GIODO. Organizacja CNIL, która nad Sekwaną odpowiada z ochronę danych osobowych, nakazała firmie z Redmond, aby ta zaprzestała zbierania nadmiernej ilości danych o użytkownikach Windowsa 10.

Decyzja CNIL (Commission Nationale de l'Informatique et des Libertés), to efekt śledztwa, które  prowadziła od kwietnia do czerwca br. wraz z kilkoma europejskimi organizacjami chroniącymi dane obywateli UE.

Zdaniem CNIL, Microsoft zbiera „nadmierne” ilości danych na temat użytkowników systemu Windows 10 oraz ich zachowań. Chodzi m.in. o monitorowanie, jakie aplikacje pobierają użytkownicy oraz ile czasu w nich spędzają.

Microsoft miałby również korzystać z plików cookie, aby prezentować spersonalizowane reklamy, nie informując o tym użytkowników i nie dając im szansy na wyrażenie sprzeciwu. Wątpliwości „francuskiego GIODO” budzi też czterocyfrowy kod PIN, umożliwiający logowanie do usług firmy. CNIL podkreśla, że nie zapewnia on użytkownikom wystarczającego bezpieczeństwa, bo liczba prób logowania  jest nieograniczona.

Jeszcze przed opublikowaniem decyzji CNIL, Microsoft podkreślał, że wszelkie dane gromadzone na temat użytkowników systemu Windows 10 mają na celu poprawę jakości świadczonych usług.

„Celem tego ostrzeżenia nie jest zablokowanie możliwości prezentowania reklam w usługach firmy. Chodzi raczej o to, aby użytkownik otrzymał możliwość wyboru i był poinformowany o przysługujących mu prawach” – podkreśla CNIL w oświadczeniu.

„Będziemy współpracować”

Na odpowiedź ze strony Microsoftu nie trzeba było długo czekać. David Heiner, wiceprezes oraz zastępca głównego radcy prawnego firmy z Redmond, wystosował oświadczenie, w którym wyraził pełną gotowość do współpracy z francuskimi organami.

„System Windows 10 gwarantuje silną ochronę prywatności, ale przyjmujemy wszystkie uwagi, które mogłyby pomóc nam jeszcze bardziej poprawić te zabezpieczenia. Będziemy ściśle współpracować z CNIL w ciągu najbliższym miesięcy, aby lepiej zrozumieć obawy agencji i wypracować rozwiązania, które byłby akceptowalne” – podkreślił Heiner.

Microsoft nie jest jedyną technologiczną firmą, która zwróciła na siebie uwagę francuskiego CNIL. W lutym br. organizacja ta wystosowała podobne ostrzeżenie do Facebooka, a Google musiał zmierzyć się z nim dwukrotnie – w 2013 oraz w 2014 roku.

Firma z Redmond ma teraz trzy miesiące na zastosowanie się do zaleceń CNIL.