Nie zarobią tak dużo na Pokemon GO. Reakcja inwestorów mogła być tylko jedna

Na fali globalnego sukcesu Pokemon GO ceny akcji Nintendo podskoczyły o kilkadziesiąt procent dając firmie potężny zastrzyk wartości. Tymczasem Japończycy nieco studzą entuzjazm inwestorów tłumacząc, że zyski spółki z mobilnych Pokemonów nie będą aż tak duże. Na reakcję rynku nie trzeba było długo czekać.

W piątkowym komunikacie do inwestorów Nintendo tłumaczy, że posiada jedynie 32% udziałów firmy Pokemon Company będącej właścicielem praw do marki Pokemon GO. W ten sposób tuż po poniedziałkowym otwarciu japońskiej giełdy akcje Nintendo spadły o 18% (maksymalny dozwolony spadek zgodnie z regułami giełdy w Tokio), zmniejszając wartość rynkową spółki o 6,7 mld dolarów. To największy spadek od 1990 roku.

Wyraźny spadek cen akcji Nintendo po piątkowym komunikacieWyraźny spadek cen akcji Nintendo po piątkowym komunikacie źródło: investing.com

To bynajmniej nie oznacza, że sytuacja Nintendo jest tragiczna. Warto przypomnieć, że Japończycy niemal podwoili swoją wartość za sprawą eksplozji popularności Pokemon GO. Za akcje firmy trzeba nadal zapłacić ponad połowę więcej niż przed premierą gry. Nintendo szykuje się również do zaprezentowania nowej konsoli (Nintendo NX), której premierę wyznaczono na marzec 2017 roku.

W ubiegłym tygodniu Pokemon GO zostało udostępnione w Japonii oraz Hong Kongu. Następnym oczywistym krokiem wydaje się olbrzymi rynek chiński. Jednak nie wiadomo czy taki scenariusz w ogóle się powiedzie. W Chinach dostęp do danych GPS objęty jest dużymi obostrzeniami.