Mniejsze, cichsze, lepsze? Wszystko co wiemy o PlayStation 4 Slim

PlayStation 4 Slim zostanie zapowiedziane dopiero we wrześniu, ale o konsoli i tak już wiele wiadomo. Czy warto sprzęt kupić, jeśli ma się już PlayStation 4?

Konsola jeszcze nie została oficjalnie zapowiedziana, a mimo to już trafiła na aukcje, została dokładnie sfotografowana, a nawet rozpakowana. Na podstawie zdjęć i filmików jesteśmy w stanie wyciągnąć pierwsze wnioski na temat nowej, mniejszej konsoli od Sony. Co przede wszystkim rzuciło się nam w oczy?

1) Delikatnie zmieniony pad - DualShock 4

Różnica może i kosmetyczna, ale dająca się bardzo szybko zauważyć. W nowej wersji kontrolera niewielka część panelu dotykowego jest przezroczysta, co sprawia, że lampka jest lepiej widoczna. Sony chce, by lightbar pełnił nie tylko funkcję ozdobną (co dla wielu było wadą pada, bo świecący element znacząco wpływa na zużycie baterii), ale wreszcie można było mieć z niego pożytek. Dotychczas kolor świecidełka był taki sam, jak kontrolowanego gracza np. w produkcjach multiplayer. Sęk w tym, że dało się to zauważyć wyłącznie w nocy lub w zaciemnionym pokoju - chyba że obracało się pada, by sprawdzić jak ten świeci. W zmodyfikowanej wersji świetlny panel jest więc lepiej widoczny.

 

Na szczęście nie oznacza to, że nowy model DualShocka 4 będzie rozładowywał się jeszcze szybciej. Sony nie dołożyło kolejnej lampki, nadal jest jeden panel, więc pod tym względem gorzej na pewno nie będzie.

2) Normalne, wygodniejsze przyciski

Daniel Maikowski narzekał już na wygląd PlayStation 4 Slim. Zresztą nie on jeden, bo w opinii wielu graczy Sony zaliczyło designerską wpadkę. Owszem, nowy model jest mniejszy i szczuplejszy, jednak stracił swój charakterystyczny kształt. O ile Microsoft miał wiele do poprawienia - i wady poprzednika udało się wyeliminować w modelu Xbox One S - tak Sony stanęło przed bardzo trudnym zadaniem: poprawić niemal doskonałą konsolę. PlayStation 4 już w dniu premiery było ładne, niewielkie, estetyczne. Cóż, lepsze jest wrogiem dobrego.

PlayStation 4 slimPlayStation 4 slim fot. Gumtree.com

Ale jedną rzecz mimo wszystko udało się ulepszyć - szkoda tylko, że kosztem ogólnego wyglądu konsoli. Chodzi o przyciski, które w "zwykłym” PlayStation 4 są słabo widoczne i oznakowane, przez co bardzo łatwo je pomylić. Teraz będzie inaczej, bo Sony zrezygnowało z poprzedniego rozwiązania, przypominającego dotykowy panel, stawiając na tradycyjne, dobrze widoczne klawisze. Na dodatek o różnym kształcie, przez co nawet wieczorem nie naciśniemy przez przypadek wyłącznika.

3) Cichszy i energooszczędny

Tego wprawdzie nie wiemy na sto procent, ale bardzo łatwo się tego domyślić. Każdy odchudzony model działa ciszej od poprzednika, pobiera też mniej energii. Nie ma co liczyć na to, że PlayStation 4 Slim będzie mocniejsze pod względem podzespołów - różnicę w mocy ujrzymy dopiero przy PlayStation 4 Neo.

4) Sony boi się ofensywy Microsoftu

Xbox One S - galeria nowej konsoli MicrosoftuXbox One S - galeria nowej konsoli Microsoftu Microsoft / XBOX

Właśnie tak należy interpretować premierę PlayStation 4. Sony nie potrzebowało odchudzać czy upiększać PS4. Zrobiło to tylko po to, by Xbox One S miał na rynku konkurencję. By Microsoft nie mógł chwalić się nowym modelem, podczas gdy ich największy rywal sprzedawał "tylko” stary model. By oczy graczy i mediów zwrócone były nie tylko w stronę "lepszego Xboksa One”. Sony odpowiada na ofensywę Microsoftu, rzecz jasna licząc na to, że niezdecydowani być może skuszą się na nową wersję PlayStation 4. Główną motywacją było jednak nie usprawnienie swojej konsoli, tylko wypuszczenie w bój rywala dla Microsoftu. Cierpimy na tym jednak my, by PlayStation 4 Slim - przed oficjalną zapowiedzią - nie daje żadnych argumentów, aby przed premierą mocnego Neo przesiąść się na mniejszy model.