Rosyjski odpowiednik Google też chce mieć autonomiczne samochody. A konkretniej, autonomiczne taksówki

Potyczki amerykańskich i azjatyckich firm technologicznych oraz koncernów motoryzacyjnych na polu autonomicznych aut obserwujemy już od dobrych kilku lat. Okazuje się, że o tym samym myśli również Yandex, czyli rosyjski odpowiednik Google.

Yandex uruchamia własny program autonomicznych samochodów, z myślą o automatyzacji oferowanej w Rosji usługi taksówkowej Yandex Taxi. Pierwsze publiczne testy na tamtejszych drogach rozpoczną się już w przyszłym roku. Piąty najwyższy poziom automatyzacji jazdy według klasyfikacji SAE, o który walczy Yandex oznacza całkowity brak ingerencji człowieka w prowadzenie pojazdu.

Jak widać na poniższym demonstracyjnym wideo, pasażer wsiada do prototypowej taksówki, a ta samodzielnie prowadzi go do wskazanego wcześniej celu.

 

W kwestii autonomicznych aut sporo dzieje się w samej Azji. W Chinach testy rozpoczął już internetowy gigant Baidu, od września ubiegłego roku w Singapurze trwają testowe jazdy autonomicznych taksówek w ramach partnerskiego programu Nutonomy (odłam MIT) oraz Groupe PSA (spółki matki Peugeota). W Korei Południowej za swój program autonomicznych aut niedawno zabrał się na poważnie Samsung.

Czytaj też: Kogo powinien zabić twój samochód przyszłości? [WHAT'S NEXT]

Jeśli jednak stawiamy swoje pieniądze na technologiczne spółki w zakresie autonomicznych aut, to już na starcie przegrywamy. Tak przynajmniej wynika z kwietniowego raportu Navigant Research, według którego to głównie duże koncerny motoryzacyjne (między innymi Ford oraz General Motors) są obecnie liderami w dziedzinie rozwoju systemów autonomicznej jazdy.

Więcej o: