Pizza Hut uruchomiła nowy sposób składania zamówień. Od teraz jest to możliwe za pośrednictwem Facebook Messengera.
Zamówień nie przyjmuje jednak pracownik pizzerii, a bot, który przedstawi ofertę, zbierze potrzebne dane i wyśle do odpowiedniej restauracji. Sieć stworzyła go we współpracy z polskim start-upem Chatflow.
Zamówienie przez Facebook Messengera można złożyć w jednej z 23 restauracji w Polsce. Sprawdziliśmy czy faktycznie jest to szybkie i wygodne.
Pierwszym etapem jest wyszukanie Pizzy Hut na liście kontaktów w Messengerze. Następnie wystarczy rozpocząć konwersację. W tym miejscu można przejść do chatu z konsultantem, pobrać regulamin lub zamówić pizzę.
Mnie interesowała oczywiście ta ostatnia opcja. Po jej wybraniu wystarczy wysłać swoją lokalizację lub odnaleźć siebie na mapie, a bot sam podpowie kilka adresów w okolicy.
Mój został rozpoznany poprawnie i pokazał się jako pierwszy na liście propozycji. Następnie trzeba jeszcze podać numer mieszkania i można przejść do wyboru pizzy.
Bot podaje szacowany czas dostawy i przedstawia kilka kart menu, m.in. kartę pizz promocyjnych czy sosów. Dalej wystarczy wybrać wielkość i rodzaj pizz. Cena dodatkowych opcji, takich jak brzegi z serem jest dokładnie zaznaczona.
Po wybraniu każdego posiłku można zdecydować się na dorzucenie do koszyka kolejnego dania, sosu czy napoju. W każdej chwili można oczywiście przejrzeć zawartość swojego koszyka lub przejść do kasy.
Potem trzeba jeszcze podać numer telefonu dla dostawcy i wybrać formę płatności (karta lub gotówka). Można także dodać uwagi do przesyłki, zupełnie tak jak w przypadku zamawiania przez stronę pizzerii.
W dalszym kroku bot samodzielnie wybiera najbliższy lokal, wysyła tam zamówienie i przekazuje odpowiednią informację do klienta. Później można liczyć jeszcze na dodatkowe informacje o stanie zamówienia.
Do możliwości zamawiania jedzenia przez Facebook Messengera podchodziłem bardzo sceptycznie. Sam preferuje kontakt telefoniczny lub poprzez stronę internetową. Ta druga opcja w niektórych sieciach nie raz sprawiała sporo kłopotów, co niekoniecznie zachęcało do kolejnych zamówień.
W przypadku Messengera i bota Pizzy Hut cała procedura przebiegła bez najmniejszych problemów, a posiłek dojechał zgodnie z planem.
Samo zamawianie pizzy zajęło mi też bardzo mało czasu, było porównywalne lub nawet szybsze niż w przypadku innych form kontaktu. Jest także zdecydowanie wygodniejsze korzystając z urządzeń mobilnych.
Mam nadzieję, że już niebawem kolejne sieci gastronomiczne wprowadzą ten rodzaj zamówień online.
...