Xiaomi idzie jak burza. Rekordowe wyniki dystrybucji smartfonów w drugim kwartale

W liście przesłanym do pracowników firmy współzałożyciel i jednocześnie prezes Xiaomi, Lei Jun, przekazał informacje dotyczące dystrybucji smartfonów marki w drugim kwartale 2017 roku. Zdecydowanie Chińczycy mają powody do świętowania.

W okresie od kwietnia do czerwca 2017 Xiaomi przekazało do dystrybucji  23,16 mln smartfonów. To wynik wyższy o 70 proc. od uzyskanego w pierwszym kwartale tego roku i jak do tej pory rekordowy w całej historii dystrybucji urządzeń tej firmy. Jak podkreśla w liście do pracowników szef Xiaomi, kolejnym ambitnym celem jest dystrybucja 100 mln smartfonów w 2018 roku.

Aktywną ekspansję potwierdzać może również dzisiejsza wizyta przedstawicieli Xiaomi w Polsce, przy okazji prezentacji dwóch najnowszych smartfonów w ofercie producenta - flagowego Xiaomi Mi 6 oraz dysponującego ogromnym ekranem phabletu Xiaomi Mi Max 2. Niestety daty premiery i ceny rynkowej pierwszego z nich jeszcze nie ujawniono. Wiadomo jedynie, że trafi do polskiego kanału dystrybucji w trzecim kwartale tego roku i będzie to na razie czarna wersja kolorystyczna z 6 GB pamięci RAM i 64 GB miejsca na dane.

Xiaomi Mi 6Xiaomi Mi 6 fot. Xiaomi

Długo oczekiwany przez użytkowników następca dobrze przyjętego przez rynek modelu Mi 5 zapowiada się obiecująco. Można odnieść wrażenie, że Chińczycy spędzili mnóstwo czasu nad dopracowaniem konstrukcji nowej generacji, skupiając się zarówno na aspekcie wizualnym, jak i technicznym. Smartfon jest wyraźnie cięższy od swojego poprzednika, ma przyjemnie zaokrąglone krawędzie.

Czytaj też: Nokia i Xiaomi łączą siły. Firmy będą współpracować przy tworzeniu przełomowych technologii

Spore zainteresowanie wzbudził również zamknięty w metalowej obudowie Mi Max 2 z ekranem o przekątnej aż 6,44 cala i ogromnej baterii 5300 mAh (najpojemniejszej ze wszystkich baterii w smartfonach Xiaomi). Polska cena jaką podano na spotkaniu wynosi 1499 zł (Snapdragon 625, 4 GB RAM, 64 GB na dane). Co istotne, oba smartfony mają ten sam sensor odpowiadający za zdjęcia i wideo - Sony IMX386.

24, 25 50. Zapamiętaj te cyfry. Bo to one zdecydują o tym, jak będzie wyglądać twoje wideo