Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego Apple nie tworzy własnej wyszukiwarki to ostatnie badanie przeprowadzone przez firmę badawczą Bernstein wszystko wyjaśnia. Z ostatniego raportu wynika bowiem, że Apple inkasuje 3 miliardy dolarów tylko dlatego, by wyszukiwarka Google była domyślną na iPhonie.
Jak wyjaśnia Business Insider kwota jest istotna, bo wynosi 5 proc. zysku Apple i odpowiada za 25 proc. jej wzrostu.
Istotne są jeszcze dwa wyliczenia ekspertów Bersteina, które wynikają z analiz dokumentów sądowych. Po pierwsze jeszcze trzy lata temu Google płacił Apple z tytułu utrzymania swojej wyszukiwarki na iPhonie znacznie mniej, bo miliard dolarów. Po drugie Apple udało się wypracować naprawdę solidną prowizję z reklamy mobilnej - ma ona wynosić aż 34 proc.
Chociaż Google i Apple są konkurentami, to jednak w tym wypadku muszą wzajemnie uznać swoje partnerstwo. Apple zarabia "łatwe pieniądze", które wyglądają bardzo ładnie w raportach dla inwestorów. Google natomiast ma wytłumaczenie dla własnych akcjonariuszy. Jeśli ci spytają, dlaczego trzeba płacić taką fortunę Apple odpowiedź jest gotowa: użytkownicy iOS generują 50 proc. przychodów Google z wyszukiwarki mobilnej.
Czytaj też: Jak powstawał iPhone. Dziś trudno uwierzyć w tę historię.
Poza tym od 2014 roku przychody Google z usług mobilnych potroiły się - wzrosły z 16 do 50 miliardów dolarów. To dostateczne powody do tego, by utrzymywać obecny stan rzeczy. Apple może więc wciąż liczyć na strumień prowizji, a Google na dochody generowane przez użytkowników smartfonów.