Rok po rozpoczęciu testów amerykańska firma NuTonomy zapowiada, że już w przyszłym roku może rozpocząć przewóz osób za pomocą autonomicznych taksówek. Pojazdy bez kierowcy mają na początku zabierać pasażerów w Singapurze, później również w Bostonie.
Karl Iagnemma, dyrektor wykonawcy NuTonomy, w rozmowie z agencją Reutera stwierdził, że Singapur będzie kluczowy dla wczesnego rozwoju branży autonomicznych pojazdów do wynajęcia. Z uwagi na dużą populacje po drogach kraju porusza się blisko milion pojazdów. Twórcy projektu mają nadzieję, że autonomiczne taksówki docelowo mogą zmniejszyć ruch nawet o 66 proc.
Nie wiadomo jeszcze, czy pojazd, który można zamówić, podobnie jak Uber, za pomocą aplikacji, będzie całkowicie samodzielny. Dziś, w ramach testowej usługi, wciąż znajduje się w nim człowiek. Nie siedzi jednak za kierownicą, a na tylnym siedzeniu, skąd analizuje zachowanie pojazdu i - w razie problemów - może go zatrzymać.
Czytaj też: Rewolucja Tesli kosztuje fortunę. Pieniądze topnieją w zastraszającym tempie.
Uruchomienie usługi przez NuTonomy może znacznie nas przybliżyć do upowszechnienia samosterujących pojazdów. Nawet jeśli miałyby one obsługiwać jedynie wybrane trasy mogłyby zrewolucjonizować transport w centrach miast. Wszystkie tego typu projekty są jednak na wczesnym etapie rozwoju. W pełni samosterujące samochody tworzy też Tesla, chiński Ehang uruchamia w kilku krajach usługę autonomicznej powietrznej taksówki.