Elon Musk chce użyć rakiet SpaceX do ziemskich podróży. "Dotrzesz wszędzie w 60 minut"

Daniel Maikowski
Z Londynu do Dubaju w zaledwie 29 minut? Zdaniem szefa SpaceX i Tesli Motors rakiety kosmiczne mogą zostać w przyszłości wykorzystane do transportu ziemskiego. Elon Musk ma również plan, jak tego dokonać.

Na trwającym w Australii Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym (IAC) Elon Musk ujawnił kolejne szczegóły dotyczące załogowych lotów na Księżyc i na Marsa oraz planu "uczynienia ludzkości międzyplanetarnym gatunkiem".

Szef SpaceX już po raz kolejny roztoczył przed nami ambitny plan podboju Czerwonej Planety, która  w odległej przyszłości mogłaby się stać dla ludzi drugim domem. 

W Adelajdzie Elon Musk uchylił również rąbka tajemnicy na temat nowej rakiety "BFR" (Big Falcon Rocket), która ma zastąpić rakiety Falcon 9, Falcon Heavy oraz Dragon. 

Czytaj też: Elon Musk prezentuje wizję marsjańskiego miasta

I w tym właśnie momencie z ust Muska padły zaskakujące słowa.

 

Kosmiczne podróże na Ziemi

Prezentując możliwości nowej rakiety, szef SpaceX stwierdził bowiem, że "BFR" może  zostać wykorzystana nie tylko to lotów kosmicznych, ale i do ziemskiego transportu.

Elon Musk w skrócie przedstawił również założenia tego projektu. Nowa rakieta SpaceX mogłaby wynieść na orbitę okołoziemską statek kosmiczny, który następnie lądowałby na dużych pływających platformach zlokalizowanych w pobliżu dużych miast.

BFR | Earth to EarthBFR | Earth to Earth fot. SpaceX

Na zaprezentowanym przez SpaceX filmie widzimy pasażerów,  którzy płyną łodzią w kierunku platformy startowej zlokalizowanej w Nowym Jorku. Następnie wsiadają na pokład statku kosmicznego. Nie zabiera ich on jednak w daleką podróż na Marsa, ale do Szanghaju, gdzie docierają w zaledwie  39 minut. Inne proponowane przez Muska trasy to m.in. Hong Kong - Singapur (22 minut) czy London - Dubaj (29 minut).

Zdaniem Muska, nowy środek transportu pozwoliłby na dotarcie do dowolnego miejsca na świecie w mniej niż 60 minut, a w przypadku większości tras byłoby to ok. 30 minut.

Jeśli plan SpaceX się urzeczywistni, to będziemy świadkami powstania najszybszego środka transportu na Ziemi. Rakieta "BFR" ma bowiem latać z maksymalną prędkością 18 tys. mil na godzinę (ok. 29 tys. km/h).

Rakieta 'BFR'Rakieta 'BFR' fot. SpaceX

Rakieta, której jeszcze nie ma

Oczywiście do pomysłu Elona Muska na razie należy podchodzić z dystansem. Póki co, szef Space X nie ma ani nowej rakiety, a nie statku kosmicznego, choć na konferencji w Adelajdzie zarzekał się, że pracę nad "BFR" rozpoczną się w ciągu 6-9 miesięcy.

Nie znamy również wielu innych szczegółów. Ilu pasażerów mógłby zabrać na pokład taki statek? Jak kosztowne będą loty? Czy pasażerowie będą gotowi zmierzyć się z niedogodnościami związanymi z orbitowaniem wokół Ziemi, aby zaoszczędzić kilka godzin? Jak ma przebiegać lądowanie? Na te pytania Musk niestety nie odpowiedział.

Więcej o: