Facebook, Google, Microsoft i Twitter łączą siły i chcą nieco uporządkować internet

Daniel Maikowski
Na co dzień zaciekli konkurenci, a teraz partnerzy. Facebook, Google, Microsoft i Twitter rozpoczęły pracę nad projektem Data Transfer Project, który ma ułatwić użytkownikom przenoszenie danych między usługami.

Takiej koalicji raczej się nie spodziewaliśmy. Tymczasem czterech rynkowych rywali postanowiło wspólnie zrealizować projekt, który pomoże nieco uporządkować sieć.

Większość z nas na co dzień korzysta z usług wielu internetowych serwisów. Możemy mieć np. konto na Facebooku, korzystać z poczty elektronicznej Gmail (Google), a jednocześnie trzymać nasze dokumenty w chmurze OneDrive (Microsoft). Ta mnogość usług jest całkowicie normalna, ale jednocześnie wprowadza pewien bałagan.

Czytaj też: Gigantyczny podmorski kabel połączy ze sobą USA i Europę

Facebook, Google, Microsoft i Twitter postanowiły, że ten bałagan posprzątają.

Narzędzie Data Transfer Project, nad którym wspólnie pracują giganci, ma pozwolić użytkownikom na łatwe i szybkie przenoszenie danych pomiędzy poszczególnymi usługami. Chodzi tu m.in. o kontakty, kalendarze, zdjęcia czy też listy zadań.

Jakie korzyści niesie za sobą to rozwiązanie?

Po pierwsze, internauci nie będą czuli, że są "przywiązani" do jednej usługi, w której trzymają swoje dane. Będą je bowiem mogli przenieść w bezproblemowy sposób.

Po drugie, Data Transfer Project ma ułatwić szybkie usuwanie danych z wybranego serwisu lub np. przeniesienie ich na dysk naszego komputera.

Po trzecie, internauci będą mogli synchronizować dane pomiędzy różnymi usługami. Oznacza to np. koniec z koniecznością ręcznego aktualizowania zdjęcia profilowego, czy też książki adresowej w każdej z usług.

Gdzie będzie działać Data Transfer Project?

Oprócz Facebooka, Twittera, usług Microsoftu i Google, współpraca obejmuje serwis Instagram (należy do Facebooka), FlickrRemember the Milk i SmugMug. Z biegiem czasu ta lista będzie się pewnie rozszerzać o kolejne usługi internetowe.

Póki co narzędzie (które ma działać na licencji open-source), znajduje się w fazie testów. Programiści oraz inne zainteresowane osoby mogą zapoznać się ze szczegółami na oficjalnej stronie internetowej - https://datatransferproject.dev/

Dlaczego teraz?

To oczywiście nie przypadek, że rozpoczęcie prac nad Data Transfer Project zbiega się w czasie z niedawnym wejściem w życie przepisów RODO, które nakładają na firmy szereg obowiązków związanych z ochroną danych. Jednym z tych obowiązków jest umożliwienie użytkownikom pobranie wszystkich danych zebranych na ich temat.

Facebook, Google, Microsoft i Twitter pieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony tworzą narzędzie, które może okazać się bardzo przydatne, a z drugiej strony uśmiechają się w kierunku Brukseli, która ostatnio nie spogląda na nich przychylnie.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"