Ciągle są problemy z "tarczą" w Redzikowie, ale termin się nie zmienia. Ma być dwa lata później

Amerykanie mają nadal problemy z budową swojej bazy antyrakietowej w Redzikowie. Termin jej ukończenia odsunięto już wcześniej o dwa lata, ale niedawno okazało się, że "problemy pozostają nierozwiązane". W odpowiedzi na pytania Gazeta.pl Agencja Obrony Przeciwrakietowej (MDA) deklaruje, że pomimo tego kolejnych opóźnień nie będzie.

"Choć napotkaliśmy problemy w budowie wojskowej części bazy, to jesteśmy zdeterminowani, aby ukończyć ją tak szybko jak to możliwe. Przesunęliśmy nasz planowany termin wstępnej gotowości z roku 2018 na rok 2020 i pozostaje on obecnie aktualny" - napisał generał porucznik Samuel Greaves, szef MDA.

Pytania do amerykańskiej agencji wysłaliśmy pod koniec sierpnia, kiedy jej szef powiedział portalowi "Defense News", iż dotychczas nie udało się rozwiązać problemów z budową bazy w Redzikowie. Pierwszy raz powiedział o nich wiosną 2018 roku w Kongresie. Wówczas też ujawnił odsunięcie w czasie ogłoszenia wstępnej gotowości.

 Problemy z "zasobami i kadrami"

Amerykanie nie mówią szczegółowo o problemach, które napotkali podczas budowy bazy w Redzikowie. MDA obwinia za problemy amerykańskiego cywilnego wykonawcę. - Niezadowalające tempo prac to efekt niezaangażowania we wczesnej fazie projektu odpowiednich zasobów i kadr przez firmę AMEC Programs Inc. - stwierdza w odpowiedzi na pytania Gazeta.pl generał Greaves.

Amerykanie zapewniają, że nie mają żadnych problemów we współpracy z polskimi władzami oraz lokalną ludnością w Redzikowie. Winna opóźnień ma być wyłącznie amerykańska firma AMEC Programs Inc., która została wybrana w 2016 roku jako generalny wykonawca prac. Kontrakt opiewa na 183 miliony dolarów

Cywile mają zbudować całą infrastrukturę bazy - miejsca do życia dla około 300 amerykańskich żołnierzy oraz budynki, w których zostanie zamontowane uzbrojenie. Według generała Greavesa jest ono już na miejscu. Czeka jednak na ukończenie prac przez budowlańców.

 

Rzadko pokazywane ujęcia z bazy

Pentagon nie publikuje wielu informacji na temat wydarzeń na placu budowy. Pojawiają się liczne zdjęcia i reportaże na temat życia kontyngentu amerykańskich żołnierzy w Redzikowie, ale nie ma choćby jednego ujęcia placu budowy i najważniejszych budynków. Te można było po raz ostatni zobaczyć pod koniec czerwca przy okazji wizyty dowódcy sił US Navy w Europie admirała Jamesa Foggo. Na nagraniu ją dokumentującym przez kilka sekund widać, to co w bazie najważniejsze.

Pokazano między innym główny budynek bazy, który ma mieścić radary, komputery i centrum dowodzenia. Z nagrania można wywnioskować tyle, iż z zewnątrz jest praktycznie gotowy. Przypomina postawioną na lądzie nadbudówkę niszczyciela typu Alreigh Burke, ponieważ cały system AEGIS Ashore stawiany w Redzikowie jest wzorowany na zamontowanym na tych okrętach systemie AEGIS BMD.

Ujęcia przedstawiające prawdopodobnie wnętrze owej "nadbudówki" ukazują jednak, iż przynajmniej pod koniec czerwca przed budowlańcami było jeszcze dużo pracy wykończeniowej. Podobnie w innych budynkach bazy mających być miejscem do życia i pracy amerykańskich żołnierzy. Dodatkowo pomiędzy nimi rozciągał się rozkopany plac budowy, na którym nie ma choćby gotowych dróg.

Większość oficjalnych zdjęć wykonywanych przez Amerykanów stacjonujących w Redzikowie przedstawia takie wydarzeniaWiększość oficjalnych zdjęć wykonywanych przez Amerykanów stacjonujących w Redzikowie przedstawia takie wydarzenia Lt. Josie Lenny, US Navy

Pierwszy "fort" już jest

Tymczasem pierwotne plany zakładały, iż do końca 2018 roku zostaną ukończone główne prace budowlane i wojsko będzie mogło zacząć uruchamiać oraz testować cały system AEGIS Ashore. Jego główne elementy to radar AN/SPY-1 zdolny wykrywać rakiety z odległości setek kilometrów oraz pociski SM-3, będące w stanie te rakiety niszczyć. Dodatkowo złożony system komputerowy zdolny dokonać obliczeń koniecznych do naprowadzenia antyrakiety.

Taki sam system powstał już w Rumunii. Tam nie doszło jednak do tak dużego opóźnienia. Inna była firma prowadząca prace. Generał Greaves zastrzega jednak, że pomimo tego w Rumunii też napotkano na problemy, które trzeba było usuwać jeszcze po ogłoszeniu wstępnej gotowości w 2016 roku. Wyciągnięte z tego wnioski mają zostać zastosowane w Redzikowie. Jednak oznacza to, iż nie ma gwarancji, że nawet po 2020 roku będą wprowadzane poprawki.

Niezależnie od tego, stare lotnisko wojskowe w Redzikowie i powstająca na nim baza to faktycznie pierwsza placówka wojska USA w Polsce. Choć władze w Warszawie starają się obecnie o postawienie "Fort Trump" i stałego umieszczenia amerykańskiej brygady pancernej nad Wisłą, to faktycznie pierwszy "fort" już powstaje.

Główny budynek systemu Aegis Ashore w RumuniiGłówny budynek systemu Aegis Ashore w Rumunii MDA