Microsoft uśmierca Internet Explorera. Nikt chyba nie będzie za nim tęsknić

Microsoft w 2021 r. zakończy wsparcie dla przeglądarki Internet Explorer. Tym samym jeden z najbardziej nielubianych produktów firmy z Redmond przechodzi do historii.
Zobacz wideo

Symboliczna data śmierci Internet Explorera to 17 sierpnia 2021 roku. Właśnie wtedy popularna niegdyś przeglądarka przestanie być obsługiwana przez takie usługi Microsoftu, jak Outlook czy też Microsoft 365. Oczywiście przeglądarka nie przestanie działać z dnia na dzień. Osoby, które z jakiegoś powodu nadal będą chciały z niej korzystać, otrzymają taką możliwość. Warto jednak pamiętać, że bez wsparcia technicznego IE szybko może stać się "nieużywalny".

Microsoft zachęca użytkowników Internet Explorera do przesiadki na nową wersję przeglądarki Edge, która jest bezpośrednim następcą Internet Explorera. Do tego samego są też zachęcani użytkownicy "starego" Edge'a, który również straci wsparcie techniczne (9 marca 2021 roku).

Internet Explorer - przeglądarka równie popularna, co znienawidzona

Microsoft wypuścił pierwszą wersję Internet Explorera w 1995 roku. Przeglądarka ta miała być rywalem dla święcącego wówczas triumfy Netscape Navigatora. Ostatecznie zwycięsko z "wojny przeglądarek" (taki termin ukuła zachodnia prasa) wyszedł Internet Explorer.

Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Microsoft został oskarżony przez twórców Netscape'a o monopolistyczne praktyki, które polegały m.in. na dołączeniu IE jako domyślnej przeglądarki do Windowsa 95/98, jak również utrudnianiu integracji innych przeglądarek z tymi systemami.

Microsoft ostatecznie przegrał batalię prawną z Departamentem Sprawiedliwości USA, ale na uratowanie Netscape Navigatora było zbyt późno. W 2003 roku Internet Explorer był już zainstalowany na 95 procentach komputerów z dostępem do sieci.

Internet jednak nie zapomina. Kontrowersyjne praktyki firmy z Redmond sprawiły, że IE stał się przeglądarką równie popularną co znienawidzoną. Użytkownicy krytykowali ją także za błędy i wolne wczytywanie stron. Nie dziwi więc fakt, że gdy na horyzoncie pojawiły się alternatywy w postaci Google Chrome i Mozilli Firefox, rozpoczął się masowy exodus z platformy Microsoftu.

Obecnie to właśnie przeglądarka Google jest rynkowym monopolistą. Z Chrome korzysta 68,81 proc. użytkowników. Na drugim miejscu jest Firefox (7,04 proc.), a podium zamyka Edge z 7,04 proc. udziałów. Z danych Netmarketshare wynika również, że w lipcu br. Internet Explorer miał prawie 6 procent udziału w rynku przeglądarek internetowych.