Huawei Mate 40 Pro już oficjalnie. Oto wszystko, co warto o nim wiedzieć [PIERWSZE WRAŻENIA]

Bartłomiej Pawlak
Huawei zaprezentował właśnie trzy nowe smartfony - Mate 40, Mate 40 Pro oraz Mate 40 Pro+. W nasze ręce wpadł już drugi z flagowców chińskiej firmy. Oto najważniejsze fakty na jego temat, które możemy zdradzić po kilku dniach testów.
Zobacz wideo Samsung Galaxy Note 20 Ultra ma wszystko, ale nie jest smartfonem dla wszystkich

Huawei (podobnie, jak wielu innych producentów) ma w zwyczaju wypuszczać dwa nowe flagowe smartfony rocznie. Na wiosnę premierę ma seria P, a jesienią chiński producent prezentuje nowe "Mate'y", czyli smartfony, w których pozwala sobie poeksperymentować trochę w kwestii designu lub aparatu.

Nie inaczej jest w tym roku. Zaprezentowany właśnie Huawei Mate 40 Pro to flagowiec z krwi i kości, który niestety nie jest pozbawiony kilku małych minusów. Spędziłem z nim kilka ostatnich dni - nieco zbyt mało, aby opublikować pełną recenzję, jednak wystarczająco, aby na temat telefonu powiedzieć nieco więcej.

Design inspirowany obrazem czarnej dziury

Przedstawiciele Huawei podczas wirtualnego spotkania dla mediów tłumaczyli, że przez producent przez długi czas starał się znaleźć inspirację dla wyglądu nowego flagowca. W końcu projektanci chińskiej firmy natrafili na pierwszy w historii obraz czarnej dziury uzyskany przez naukowców w kwietniu 2019 roku i to właśnie do niego chcieli upodobnić moduł aparatami znajdujący się na pleckach urządzenia.

Huawe Mate 40 ProHuawe Mate 40 Pro fot. BP

Jednym taki zabieg się spodoba, innym nie. Ja uważam, że wygląda to całkiem nieźle. Zaznaczę tylko, że ten wielki, okrąg z aparatami delikatnie wystaje poza obrys obudowy, co na szczęście nie przeszkadza podczas korzystania z telefonu.

Warto zaznaczyć, że smartfon został świetnie wykonany i bardzo dobrze leży w dłoni. Już przy pierwszym kontakcie z urządzeniem odnotujemy jednak, że jest dość ciężki i gruby. Osoby, które cenią sobie smukłe smartfony mogą być delikatnie zawiedzione.

Ekran zakrzywiony do przesady

Z przodu Mate 40 Pro wygląda dość standardowo. Mamy tu duży, bezramkowy ekran o przekątnej 6,76 cala (2772x1344 pix) wykonany oczywiście w technologii OLED. Prezentuje dobrej jakości, wyrazisty i jasny obraz oraz obsługuje odświeżanie na poziomie 90 Hz. Dziwi trochę fakt, że Huawei nie pokusił się tu o zastosowanie wyższej częstotliwości 120 Hz, która obecnie we flagowcach staje się standardem.

Huawe Mate 40 ProHuawe Mate 40 Pro fot. BP

Warto odnotować, że ekran Huawei Mate'a 40 Pro jest bardzo wyraźnie zakrzywiony na krawędziach. Producent wyliczył jego kąt na aż 88 stopni i faktycznie ekran na samej krawędzi jest niemal prostopadły do reszty panelu.

Nie mam nic przeciwko zaginania boków wyświetlacza, o ile jest ono stosunkowo delikatne. W przypadku nowego smartfona Huawei niestety przeszkadza w codziennym użytkowaniu - m.in. utrudnia podnoszenie telefonu z płaskiej powierzchni oraz sprawia, że część treści na ekranie staje się czasem nieczytelna. Co więcej, design ten wymusił przesunięcie przycisków głośności i zasilania "za ekran" (w stronę plecków urządzenia), co trochę przeszkadza w codziennym korzystaniu i jest nieintuicyjne.

Piekielnie mocna specyfikacja

Huawei wyposażył Mate'a 40 Pro w swój nowy procesor - Kirin 9000 złożony z 15,3 mld tranzystorów i wykonanym w bardzo zaawansowanym procesie technologicznym 5 nm. Do tego mamy tu 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB przestrzeni na dane.

Huawe Mate 40 ProHuawe Mate 40 Pro fot. BP

Efekt jest taki, że Mate 40 Pro na co dzień sprawuje się świetnie nie zwalniając nawet przy korzystaniu z bardziej wymagających aplikacji. Telefon wykręca też rewelacyjne wyniki w benchamarkach. W AnTuTu uzyskiwaliśmy zazwyczaj powyżej 610 tys. punktów, co plasuje Mate'a 40 Pro na samym podium obok konstrukcji takich, jak Asus ROG Phone 3 oraz Xiaomi Mi 10 Ultra.

Huawei Mate 40 Pro jest też wyposażony we wszystkie potrzebne moduły łącznie z 5G oraz NFC. Pod ekranem znalazł się jeszcze  Całość zasila z kolei bateria o pojemności 4400 mAh, w której energię możemy uzupełnić bardzo mocnymi ładowarkami - przewodową o mocy 66W lub bezprzewodową 50W. W praktyce akumulator wystarcza na ok. 1,5 - 2 dni pracy, a więc nie ma na co narzekać.

Aparaty z najwyższej półki

Zdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat głównyZdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat główny fot. BP

Huawei deklaruje, że smartfony z serii Mate 40 wynoszą fotografię mobilną na nowy, jeszcze lepszy poziom. Model Mate 40 Pro został wyposażony w cztery aparaty, a ich specyfikacja prezentuje się następująco:

  • podwójny aparat główny (Dual Ultra Wide Camera) 50 Mpix, f/1.9, odpowiednik 23 mm,
  • aparat szerokokątny 20 Mpix, f/1.8, odpowiednik 18 mm,
  • aparat tele 5x (peryskopowy) 12 Mpix, f/3.4, odpowiednik 125 mm.

Huawei chwali się, że największą innowacją jest właśnie wykorzystanie podwójnego aparatu głównego z matrycą Ultra Vision o rozmiarze 1/1,28 cala i wielkości pojedynczego piksela  wynoszącej 2,44 μm.

Zdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat głównyZdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat główny fot. BP

W praktyce faktycznie Mate 40 Pro imponuje przede wszystkim odwzorowaniem kolorów oraz szczegółowością obrazu. Zdecydowanie nie można też narzekać na rozpiętość tonalną aparatu oraz poziom szumów w słabych warunkach oświetleniowych. Bardzo pomaga wtedy optyczna stabilizacja obrazu, w którą wyposażony jest aparat główny oraz tele. 

Zdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat głównyZdjęcie zrobione Mate 40 Pro - aparat główny fot. BP

Co ciekawe, w ustawieniach aparatu znajdziemy dwie opcje zoomu - 5x oraz 10x. Warto jednak zauważyć, że większe przybliżenie uzyskujemy zapewne za pomocą programowych zabiegów. Mimo wszystko Mate 40 Pro imponuje również jakością aparatu przy 10-krotnym przybliżeniu.

Zdjęcie zrobione Mate 40 Pro - tele 5xZdjęcie zrobione Mate 40 Pro - tele 5x fot. BP

Podsumowanie

Huawei ponownie "odwalił" kawał dobrej roboty projektując kolejnego smartfona ze swojej flagowej serii. Mate 40 Pro został wyposażony w potężny procesor, zapewnia rewelacyjną jakość zdjęć i dysponuje świetnej jakości ekranem OLED oraz pojemną baterią z szybkim ładowaniem. Szkoda jednak, że Huawei uparcie stosuje coraz bardziej zagięte na rogach wyświetlacz, co niestety utrudnia trochę korzystanie ze smartfona nie oferując w zasadzie nic w zamian.

Na koniec muszę odnotować też, że Huawei Mate 40 Pro (podobnie, jak pozostałe smartfony producenta) nie ma dostępu do usług Google, co utrudnia korzystanie z telefonu. Nie ma tu zatem np. aplikacji Mapy Google, przeglądarki Chrome czy chociażby Google Pay. Cieszy natomiast, że autorski sklep AppGallery stale powiększa bazę dostępnych aplikacji. Wciąż nie znajdziemy w nim jednak wielu kluczowych programów chociażby aplikacji Facebooka.

Huawe Mate 40 ProHuawe Mate 40 Pro fot. BP

Huawei Mate 40 Pro ma pojawić się w sprzedaży w Polsce wraz z dwoma innymi smartfonami Huawei - Matem 40 oraz Matem 40 Pro+. Na razie nie znamy jednak daty premiery sklepowej oraz polskich cen nowych urządzeń. Ceny w europejskiej walucie prezentują się następująco:

  • Huawei Mate 40 - 899 euro,
  • Huawei Mate 40 Pro - 1199 euro,
  • Huawei Mate 40 Pro+ - 1399 euro.