Dying Light 2. Techland chwali się, że pełne ukończenie gry zajmie nam 500 godzin. Gracze krytykują

Twórcy Dying Light 2 zamieścili na Twitterze krótki wpis, w którym chwalą się, że ukończenie tego tytułu zajmie nawet 500 godzin. Reakcja graczy na tę informację okazała się dość nietypowa. Wielu z nich zagroziło, że zrezygnuje z zakupu gry.

Z roku na rok gry staja się coraz dłuższe, co wcale nie znaczy, że są przez to ciekawsze. Ich twórcy często upychają do swoich produkcji dziesiątki powtarzalnych misji oraz setki "znajdziek", tylko po to, aby móc pochwalić się, że ukończenie danego tytułu zajmie nam kilkadziesiąt czy kilkaset godzin.

Zobacz wideo Wybieramy najlepsze gry 2021 roku. Zwycięzca może was zaskoczyć [TOPtech]

Ostatni przykładem gry, która ciągnęła się niemal bez końca, jest Assassin's Creed: Valhalla. W moim przypadku dobrnięcie do napisów końcowych w produkcji studia Ubisoft zajęło ponad 80 godzin, a ostatnie 20-30 godzin było już istną drogą przez mękę.

Techland: Pełne ukończenie Dying Light 2 zajmie ponad 500 godzin

W tym kontekście nie dziwi więc fakt, że opublikowany w poniedziałek na Twitterze wpis twórców gry Dying Light 2 spotkał się z - mówiąć bardzo delikatnie - chłodną reakcją ze strony graczy.

Aby w pełni ukończyć Dying Light 2 Stay Human, będziecie potrzebować co najmniej 500 godzin - to tak, jakbyście chcieli wybrać się na spacer z Warszawy do Madrytu!

- pochwaliło się studio Techland.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Wpis został szybko zasypany setkami komentarzy, w których gracze dali wyraz swemu niezadowoleniu. Wielu z nich zagroziło, że zrezygnuje z zakupu gry, obawiając się, że tak długa produkcja nie dostarczy im jakościowej rozrywki.

Skąd tak ostra reakcja? Warto pamiętać, że branża gier "starzeje się" wraz z samymi graczami. Wielu potencjalnych nabywców Dying Light 2 to 30- 40-, a nawet 50-latkowie, którzy przez swoją konsolą spędzają co najwyżej kilka godzin tygodniowo. Na takie osoby informacja o 500 godzinach niezbędnych do pełnego ukończenia gry działa wręcz odstraszająco.

Koniec końców, Techland szybko zorientował się, że popełnił gafę. Wrocławskie studio zamieściło na Twitterze kolejny wpis, w którym wyjaśnia, że ukończenie głównego wątku i wszystkich misji pobocznych zajmie nam znacznie mniej czasu.

500 godzin zajmie wam "wymaksowanie" gry - ukończenie wszystkich zadań, poznanie zakończeń i eksploracja każdej części świata, ale zwykły gracz powinien ukończyć historię i zadania poboczne w mniej niż 100 godzin, więc nie martwcie się!

- napisali twórcy gry.

Dying Light 2 to bezpośrednia kontynuacja pierwszoosobowej gry akcji z 2015 roku, w której trafiamy do postapokaliptycznego świata opanowanego przez hordy zombie. Akcja sequela rozgrywa się 15 lat po wydarzeniach z pierwszej części. Tym razem jej miejscem jest miasto "The City". W grze wcielamy się w postać Aidena Caldwella, który próbuje odkryć swoją tożsamość.

Więcej o: