UOKiK skontrolował 72 tys. ładowarek. Efekt? Tylko JEDEN model zgodny ze standardami

UOKiK postanowił sprawdzić, czy wprowadzane na rynek ładowarki i zasilacze są zgodne z obowiązującymi standardami. Wyniki nie napawają optymizmem. W czasie kontroli zakwestionowano ponad 70 tys. urządzeń i dokonano zniszczenia 1000 produktów.

Ładowarka, która posiada wady konstrukcyjne, może doprowadzić do nieprawidłowego działania, a w wielu przypadkach nawet uszkodzenia sprzętu. Tymczasem wybierając te urządzenia, wciąż kierujemy się przede wszystkim kryterium ceny, co nie jest zbyt rozsądnym podejściem. Działające w Polsce serwisy aukcyjne od lat zalewane są wątpliwej jakości ładowarkami i zasilaczami.

Zobacz wideo Czekasz aż twój smartfon rozładuje się do zera? To błąd. Jak poprawnie ładować akumulator? [TOPtech]

Sprawie postanowił przyjrzeć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który wraz z Inspekcją Handlową oraz Krajową Administracją Skarbową przeprowadził kontrolę blisko 72 tysięcy produktów. W czasie kontroli celnicy sprawdzali, czy sprowadzane spoza UE ładowarki i zasilacze spełniają wymagania rynku europejskiego pod względem konstrukcyjnym i formalnym.

Celem wspólnego projektu UOKiK, Inspekcji Handlowej oraz Krajowej Administracji Skarbowej było niedopuszczenie do obrotu na terenie Polski ładowarek i zasilaczy stwarzających zagrożenie dla konsumentów

- tłumaczy prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

UOKiK wziął pod lupę dziesiątki tysięcy ładowarek. Nie jest dobrze.

W ramach projektu Inspekcja Handlowa skontrolowała łącznie 61 modeli importowanych ładowarek i zasilaczy (blisko 72 tys. sztuk). Część produktów trafiła do laboratorium - 13 modeli (10,6 tys. sztuk). Na podstawie przeprowadzonych badań, okazało się, że 5 próbek (3 tys. sztuk) - czyli 38,5 proc. - nie spełnia określonych wymogów konstrukcyjnych i stwarza realne zagrożenie dla użytkowników.

W laboratorium sprawdzono bezpieczeństwo sprzętów elektrycznych, czyli m.in. wytrzymałość izolacji, nagrzewanie się, napięcie dotykowe oraz czy elementy pod napięciem są łatwo dostępne.

Co więcej, wątpliwości formalne zgłoszono wobec niemal każdego sprawdzonego produktu. Inspektorzy wydali w sumie 60 negatywnych opinii dotyczących łącznie 70 554 sztuk sprzętu. Zaledwie jeden model ładowarki był w 100 proc. zgodny zarówno z wymaganiami technicznymi, jak i formalnymi.

Duża część produktów wytwarzanych jest poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, gdzie producenci nie zawsze przeprowadzają właściwą ocenę bezpieczeństwa i jakości wytwarzanych towarów. Dlatego to przedsiębiorcy-importerzy powinni dokładać większej staranności i sprawdzać bezpieczeństwo, a także spełnienie wymagań formalnych, jeszcze przed wprowadzeniem sprzętu elektrycznego do obrotu na terenie Unii Europejskiej

- mówi Tomasz Chróstny. 

Smartfon - ładowanie bateriiJak poprawnie ładować baterię w smartfonie? Sześć prostych rad [PORADNIK]

Kiepska ładowarka może uszkodzić baterię w smartfonie, a nawet wywołać pożar

Jeśli zależy nam na tym, aby wydłużyć cykl życia baterii w naszym smartfonie, to powinniśmy korzystać z oryginalnych (lub zgodnych z unijnymi standardami zamienników) ładowarek. Kosztujące kilka złotych urządzenia z portali aukcyjnych mogą nie zapewnić odpowiednich warunków do ładowania - na przykład powodować duże skoki napięcia

Ma to także niemałe znaczenie u osób, które podłączają telefon do ładowania na noc. Co jakiś czas głośno jest o pożarach wywołanych przez ładowanie smartfonów nieautoryzowanymi ładowarkami.

Dodatkowo trzeba też pamiętać, że smartfon, po naładowaniu akumulatora do pełna, sam odcina dopływ energii, przez co nie trzeba bać się przeładowania baterii. Zaleca się jednak ograniczenie podłączania telefonu do prądu na noc, bo ładowanie do stu procent nie jest najlepsze dla ogniwa w smartfonie.

Posłuchaj podcastu
Więcej o: