Czy smartfonowy gigant "umie w laptopy"? Testujemy Realme Book Prime [TOPtech]

Daniel Maikowski
Wbiegłym roku chińskie Realme zdecydowało się wkroczyć do świata laptopów. Było to wejście tyleż zaskakujące, co udane. Realme Book okazał się wydajnym, a zarazem dobrze wycenionym urządzeniem. Chińczycy postanowili więc pójść za ciosem. Efektem jest Realme Book Prime. Oto wszystko, co warto wiedzieć na temat najnowszego laptopa Realme.
Zobacz wideo Czy smartfonowy gigant "umie w laptopy"? Testujemy Realme Book Prime [TOPtech]

DESIGN

Jeśli chodzi o design, to Realme stawia na minimalizm i prostotę. Obudowa urządzenia została wykonana z aluminium, a ramki okalające ekran są wąskie, dzięki czemu laptop prezentuje się elegancko i stylowo. Poza sztampowym wariantem w kolorze szarym, dostępny jest również model w kolorze zieleni i trzeba przyznać, że przykuwa on uwagę.

Tuż nad klawiaturą umieszczono przycisk włączania i usypiania laptopa, który jednocześnie pełni funkcję czytnika linii papilarnych. Skaner działa nieźle, choć zdecydowanie wolałbym logować się do urządzenia za pomocą wbudowanej kamerki i funkcji Windows Hello.

Realme Book Prime jest laptopem smukłym i lekkim. Urządzenie waży mniej niż półtora kilograma, a jego grubość to zaledwie 14,9 milimetra. Sprzęt bez problemu zmieści się więc w niewielkim plecaku.

Jeśli chodzi o dostępne porty, to znajdziemy tu standardowy zestaw: dwa porty USB typu C zgodne ze standardem Thunderbolt 4, jeden port USB-A, a także wyjście słuchawkowe. Nie obraziłbym się, gdyby Realme dołożyło do tego dodatkowy portu USB-A oraz czytnik kart pamięci.

WYŚWIETLACZ

Laptop Realme został wyposażony w ekran 2K o przekątnej 14 cali i proporcjach 3:2, który pokryto dodatkowo szkłem Corning Gorilla Glass. Producent zastosował tu matrycę IPS, która charakteryzuje się bardzo dobrymi kątami widzenia oraz znakomitą reprodukcją kolorów z pokryciem barw sRGB na poziomie 100 procent.

Dobrze wypada również maksymalna jasność na poziomie nawet 400 nitów. Trochę gorzej jest natomiast z kontrastem i czernią, choć to akurat problem większości laptopów z matrycami IPS.

Warto dodać, że nie jest to wyświetlacz dotykowy, ale osobiście jakoś szczególnie nie brakowało mi tej funkcji. Być może wynika to z faktu, że Windows nie jest i nigdy nie był systemem stworzonym do obsługi dotykiem i nie zmienią tego żadne zaklęcia rzucane przez Microsoft.

Szkoda natomiast, że Realme Book Prime nie oferuje nieco wyższej częstotliwości odświeżania ekranu na poziomie 120 lub przynajmniej 90 Hz. Zdaję sobie jednak sprawę, że wpłynęłoby to na cenę urządzenia.

WYDAJNOŚĆ

Realme Book Prime jest urządzeniem wydajniejszym od poprzednika. Wszystko za sprawą nowego układu Intel Core i5-11320H. W benchmarku Cinebench układ ten zdobył 5206 punktów w teście jednego  rdzenia i 1424 punkty w teście wielu rdzeni,  co jest bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę, że mówimy tu o mobilnym sprzęcie.

Procesor uzupełnia zintegrowany układ graficzny Intel Iris Xe, który bez problemu poradzi sobie z odtwarzaniem treści w 4K i obsługą Photoshopa, ale raczej nie pozwoli nam zagrać w nowsze tytuły czy projektować w środowisku 3D.  Do dyspozycji mamy też 16 GB szybkiej pamięci RAM oraz dysk SSD NVMe  o pojemności 512 GB.

Pozytywnie zaskoczył mnie fakt, ze obudowa laptopa nie nagrzewa się nawet wtedy, gdy procesor pracuje pod dużym obciążeniem. Wpływ na to mają bez wątpienia dwa układy ciepłowodów oraz dwa wentylatory, które zapewniają odpowiedni przepływ powietrza.

KLAWIATURA I TOUCHPAD

Powiem wprost. Nie pokochałem klawiatury w Realme Book Prime. Osobiście bardziej cenię sobie klawisze z nieco wyższym skokiem, ale jest to oczywiście kwestia gustu. Klawiatura oferuje trzy poziomy podświetlenia, więc pisanie w ciemności nie będzie problemem

Pozytywnie zaskoczył mnie natomiast touchpad. Korzystanie z niego bardzo wygodne i komfortowe, co w przypadku laptopów z Windowsem wcale nie jest rynkowym standardem.

BATERIA

Realme Book Prime dysponuje akumulatorem o pojemności 54 watogodzin. Podczas mojego standardowego dnia pracy laptop wytrzymywał na jednym ładowaniu baterii przez ok. 6 godzin, co jest wynikiem niezłym, ale nie rewelacyjnym. Co ważne, w pudełku z urządzeniem znajdziemy ładowarkę o mocy 65W, dzięki której akumulator od 0 do 50 procent naładujemy w zaledwie 30 minut.

PODSUMOWANIE

Realme Book Prime to kolejny bardzo udany laptop od firmy, która dotychczas kojarzyła się nam główne ze smartfonami. Pozytywne wrażenie robi zarówno design urządzenia, znakomity ekran IPS 2K, jak i wydajny układ Intel i5 11. generacji. W tym wszystkim zabrakło mi jedynie zmiennej częstotliwości odświeżania wyświetlacza oraz nieco większej liczby dostępnych portów.

I kwestia fundamentalna: cena. W dniu premiery laptop został wyceniony na 4,5 tys. zł, co wydawało się kwotą mniej więcej adekwatną do jego możliwości. Teraz jednak Realme obniżyło cenę urządzenia o 1000 zł, co sprawia, że z miejsca stał się on jednym z najlepiej wycenionych ultrabooków na rynku.

Więcej o: