YouTube Premium, czyli płatna wersja najpopularniejszej platformy wideo na świecie ruszyła w USA jeszcze w 2015 roku, ale dopiero cztery lata później trafiła do Polski. Przez ten czas Google zachęcał do subskrypcji głównie brakiem reklam, oglądaniem przy wyłączonym ekranie (na smartfonach i tabletach) i możliwością pobierania filmów do pamięci urządzenia. Teraz jednak internetowy gigant dodaje kilka funkcji, które mają przekonać nas do płatnej wersji.
Zmiany ogłoszono w poniedziałek na oficjalnym blogu YouTube'a i mając być dostępne już dla wszystkich subskrybentów platformy oraz osób korzystających z wersji próbnej. Pierwszą funkcją jest możliwość tworzenia kolejek odtwarzania w aplikacjach mobilnych na Androida i iOS (do tej pory opcja ta byłą dostępna na komputerach). Na smartfonach i tabletach można teraz dodawać interesujące nas filmy do własnej listy, a następnie odtwarzać je jeden po drugim we wcześniej wybranej kolejności.
Drugą nowością jest odtwarzanie wideo w jakości "1080p Premium". Google tłumaczy, że jest tryb zwiększonego bitrate'u (wyższej przepływności), czyli zawierający większą ilość informacji w danej jednostce czasu. Włączenie tej opcji ma poprawić jakość filmów wyświetlanych na smartfonach i tabletach. Wideo - jak tłumaczy firma - ma być "wyjątkowo ostre i wyraźnie", a różnicę zauważymy szczególnie w przypadku filmów "z dużą ilością szczegółów i ruchu". Niestety tryb będzie na razie dostępny (o dziwo) wyłącznie dla członków Premium korzystających z iPhone'ów i iPadów (w niedalekiej przyszłości zostanie dodany do wersji przeglądarkowej). Szkoda też, że podobnego "ulepszonego" trybu nie da się aktywować w przypadku wyższych rozdzielczości.
Poza tym Google dodało również trzy mniejsze nowości, które mają zachęcić do przejścia na płatną wersję platformy. Pierwsza to wspólne oglądanie filmów przy pomocy Google Meet (a w przyszłości również FaceTime). Co ciekawe, użytkowników wersji Premium może zaprosić do wspólnego seansu dowolną osobę, niezależnie od tego, czy opłaca subskrypcję, czy nie.
Dodatkowo ulepszono możliwość płynnego przełączania się między urządzeniami podczas oglądania jednego materiału oraz zautomatyzowano proces ściągani filmów do użytku offline. YouTube Premium będzie teraz wybierał potencjalnie interesujące nas materiały i automatycznie pobierał je (tylko przez Wi-Fi) do pamięci urządzenia. To na wypadek, gdybyśmy zapomnieli zadbać o to przed długim lotem lub wakacjami na odludziu. Na szczęście tę funkcję można w razie potrzeby wyłączyć.