Stworzona jeszcze w 2017 roku przez poprzednie władze aplikacja mObywatel do dziś zyskała mnóstwo ciekawych funkcji. Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło m.in. możliwość zrealizowania recepty, potwierdzenia tożsamości (również w banku) czy sprawdzenia liczby punktów karnych. Nowy rząd nie zamierza porzucać projektu, a w aplikacji pojawią się kolejne przydatne funkcje.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski tłumaczył we wtorek w Studiu PAP, że chce, aby mObywatel pozwalał załatwić jak najwięcej spraw przez smartfona. - Zależy mi, żeby w mObywtelu była interoperacyjność, tzn. powiązanie i możliwość skorzystania z innych usług, które są dostępne na rynku - powiedział Gawkowski.
Polityk zapowiedział też dodanie przełomowej funkcji, która z pewnością ucieszy kierowców. Resort planuje dodanie do mObywatela możliwości zarejestrowania samochodu z poziomu smartfona. - Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której obywatel zamiast w urzędzie komunikacji, rejestruje samochód przez telefon - tłumaczył Gawkowski.
Zdaniem ministra taka możliwość nie tylko ułatwi kierowcom życie i skróci często wielogodzinny proces rejestracji auta w urzędzie, ale i da obywatelom poczucie stabilności państwa. - Każdy obywatel wie, co to znaczy spędzać godziny w urzędzie komunikacji. Jeżelibyśmy ten proces skrócili do odpowiednio kilkudziesięciu minut klikania w telefonie i przerejestrowania pojazdu, (...) to według mnie dawałoby to poczucie stabilnego państwa, które się rozwija - powiedział PAP. Dopytywany o szczegóły, stwierdził tylko, że nowości miałyby się pojawić "w tej kadencji Sejmu".
W połowie stycznia wiceszef resortu cyfryzacji Michał Gramatyka zdradził z kolei, że niebawem mObywatel dostanie inną funkcję przydatną kierowcom - "stłuczkę". Pozwoli ona na wypełnienie z poziomu smartfona protokołu zdarzenia przy drobnych kolizjach. Chodzi konkretnie o sytuacje, gdy obie strony zgadzają się, co do winy i przyjazd policji na miejsce nie jest konieczny. Do tej pory taki protokół trzeba było wypełniać w formie dokumentu na papierze.