Jak śledzą nas w internecie? Pegasus nie jest potrzebny. "Sami sprzedajemy swoje dane"

Gośćmi poniedziałkowego wydania "Porannej rozmowy Gazeta.pl" byli Zuzanna Polak z Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej - Państwowy Instytut Badawczy oraz Łukasz Nowatkowski z Cybersecurity Advocate w Xopero Software. W rozmowie z Iwoną Kutyną podpowiedzieli, jak możemy chronić w internecie swoje dane oraz pieniądze.
telefon komórkowy - zdjęcie ilustracyjne
fot. unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne

Goście  "Porannej rozmowy Gazeta.pl" zostali zapytani m.in. o to, w jaki sposób internauci mogą być śledzeni w internecie, czy o to, w jaki sposób możemy chronić swoje dane. Eksperci poinformowali również, czym powinniśmy być zaniepokojeni w działaniu telefonu czy komputera, co mogłoby wskazywać na włamanie do systemu.

Zobacz wideo Łukasz Nowatkowski: Cyberhigieny też trzeba się nauczyć

Zuzanna Polak i Łukasz Nowatkowski w "Porannej rozmowie Gazeta.pl"

Iwona Kutyna zapytała swoich rozmówców o to, czy faktycznie jesteśmy "podsłuchiwani" w internecie i jak możemy tego unikać. - Zanim dokonamy zakupu, weryfikujemy i sprawdzamy, co się dzieje w internecie. I to my sobie dorabiamy trochę tę filozofię, że ktoś nas podsłuchuje. Potem idziemy za masą i zaklejamy kamerki w komputerze (...) Dlaczego nie zaklejamy tego w telefonie? Mamy tam dwie kamery i mikrofon i tego nie chronimy, trzymamy telefon wszędzie, a jednak nie dbamy o tę prywatność - zwrócił uwagę - Łukasz Nowatkowski.

Zuzanna Polak tłumaczyła z kolei, że często widzimy spersonalizowane reklamy w sieci, ponieważ sami się na to godzimy, korzystając m.in. z darmowych portali społecznościowych. - Sprzedajemy swoje dane za darmową usługę. Często tak jest, że jeżeli nie płacimy za usługę, to płacimy swoimi danymi. Wiemy, że te reklamy będą, że ktoś korzysta z naszych danych, jednak nie wiemy co dalej. Umieszczamy w mediach społecznościowych zdjęcia okolicy, w której mieszkamy, tras biegowych, dziecka na tle szkoły - wówczas bardzo łatwo można stargetować wszystkie ważne informacje - zwróciła uwagę Polak.

Zuzanna Polak i Łukasz Nowatkowski w Gazeta.pl. Jak możemy uniknąć śledzenia w internecie?

Podczas rozmowy eksperci podpowiedzieli, jak możemy unikać śledzenia w internecie oraz pozyskiwania naszych danych. Dzięki temu reklamodawcy nie będą mogli sprawdzać naszej aktywności w sieci. Jak się okazuje, rośnie też świadomość dotycząca potencjalnych zagrożeń w internecie, konieczna jest jednak ciągła edukacja w tym zakresie. Poruszono też temat najnowszych rozwiązań technologicznych, które mają pomagać nam chronić swoje dane. Zwrócono uwagę, co powinno nas zaniepokoić w telefonie, co może wskazywać na próbę włamania lub przejęcia danych. Eksperci przekazali również, co musimy zrobić, kiedy dojdzie już do oszustwa.

- Trojany bankowe, które potrafimy zainstalować w urządzeniu, będą podsłuchiwały wszystkie transakcje czy logowania do bankowości elektronicznej. I w tym samym momencie możemy utracić dane do logowania banków czy social mediów - zwrócił uwagę Nowatkowski.

W trakcie rozmowy poruszono też temat zabiegów wykorzystywanych przez oszustów. - Atakujący się uczą, wykorzystują zabiegi socjotechniczne, wabiąc nas mailami, SMS-ami (...). Padamy ofiarą zwykłego ludzkiego zainteresowania. Clickbaity wabią nas często na strony, gdzie sprzedajemy swoje dane logowania - dodał. Więcej informacji w "Porannej rozmowie Gazeta.pl".

Więcej o: