Goście "Porannej rozmowy Gazeta.pl" zostali zapytani m.in. o to, w jaki sposób internauci mogą być śledzeni w internecie, czy o to, w jaki sposób możemy chronić swoje dane. Eksperci poinformowali również, czym powinniśmy być zaniepokojeni w działaniu telefonu czy komputera, co mogłoby wskazywać na włamanie do systemu.
Iwona Kutyna zapytała swoich rozmówców o to, czy faktycznie jesteśmy "podsłuchiwani" w internecie i jak możemy tego unikać. - Zanim dokonamy zakupu, weryfikujemy i sprawdzamy, co się dzieje w internecie. I to my sobie dorabiamy trochę tę filozofię, że ktoś nas podsłuchuje. Potem idziemy za masą i zaklejamy kamerki w komputerze (...) Dlaczego nie zaklejamy tego w telefonie? Mamy tam dwie kamery i mikrofon i tego nie chronimy, trzymamy telefon wszędzie, a jednak nie dbamy o tę prywatność - zwrócił uwagę - Łukasz Nowatkowski.
Zuzanna Polak tłumaczyła z kolei, że często widzimy spersonalizowane reklamy w sieci, ponieważ sami się na to godzimy, korzystając m.in. z darmowych portali społecznościowych. - Sprzedajemy swoje dane za darmową usługę. Często tak jest, że jeżeli nie płacimy za usługę, to płacimy swoimi danymi. Wiemy, że te reklamy będą, że ktoś korzysta z naszych danych, jednak nie wiemy co dalej. Umieszczamy w mediach społecznościowych zdjęcia okolicy, w której mieszkamy, tras biegowych, dziecka na tle szkoły - wówczas bardzo łatwo można stargetować wszystkie ważne informacje - zwróciła uwagę Polak.
Podczas rozmowy eksperci podpowiedzieli, jak możemy unikać śledzenia w internecie oraz pozyskiwania naszych danych. Dzięki temu reklamodawcy nie będą mogli sprawdzać naszej aktywności w sieci. Jak się okazuje, rośnie też świadomość dotycząca potencjalnych zagrożeń w internecie, konieczna jest jednak ciągła edukacja w tym zakresie. Poruszono też temat najnowszych rozwiązań technologicznych, które mają pomagać nam chronić swoje dane. Zwrócono uwagę, co powinno nas zaniepokoić w telefonie, co może wskazywać na próbę włamania lub przejęcia danych. Eksperci przekazali również, co musimy zrobić, kiedy dojdzie już do oszustwa.
- Trojany bankowe, które potrafimy zainstalować w urządzeniu, będą podsłuchiwały wszystkie transakcje czy logowania do bankowości elektronicznej. I w tym samym momencie możemy utracić dane do logowania banków czy social mediów - zwrócił uwagę Nowatkowski.
W trakcie rozmowy poruszono też temat zabiegów wykorzystywanych przez oszustów. - Atakujący się uczą, wykorzystują zabiegi socjotechniczne, wabiąc nas mailami, SMS-ami (...). Padamy ofiarą zwykłego ludzkiego zainteresowania. Clickbaity wabią nas często na strony, gdzie sprzedajemy swoje dane logowania - dodał. Więcej informacji w "Porannej rozmowie Gazeta.pl".