"Satelita ESA European Remote Sensing 2 (ERS-2) ponownie wejdzie w atmosferę Ziemi w lutym 2024 roku" - czytamy w komunikacie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Według najnowszych wyliczeń ma to nastąpić w środę 21 lutego.
Zdaniem naukowców Europejskiej Agencji Kosmicznej satelita ponownie wejdzie w ziemską atmosferę w środę (21 lutego) o godz. 12:13 czasu polskiego. Trzeba brać jednak pod uwagę, że szacunki są obarczone dość sporym, bo aż 15-godzinnym błędem. Wynika to faktu, iż sprzętu nie da się już kontrolować. Na tor lotu satelity ma też "wpływ nieprzewidywalna aktywność słoneczna, co z kolei oddziaływuje na gęstość ziemskiej atmosfery".
Masa satelity ERS-2 wynosi 2294 kilogramy. Nie wyróżnia się więc pod tym względem na tle innych kosmicznych śmieci, które średnio raz na tydzień wchodzą w naszą atmosferę. ESA zapewnia, że istnieje bardzo niskie ryzyko, że któryś ze spadających fragmentów będzie stanowił zagrożenie dla ludzi.
ERS-2 wystartowała z portu kosmicznego położonego w Kourou w Gujanie Francuskiej 21 kwietnia 1995 roku. W czasie swojej misji zbierała cenne informacje na temat powierzchni lądów, oceanów i polarnych czap lodowych. Monitorowała również klęski żywiołowe. W 2011 roku ESA zdecydowała się zakończyć misję obiektu.
Od tamtej pory agencja starała się skierować satelitę na "bezpieczną śmierć" i zmniejszyć potencjalny wpływ na przyszłe i obecne działania w kosmosie. W tym celu przeprowadzono dziesiątki manewrów deorbitacyjnych, aby zużyć pozostałe paliwo i obniżyć średnią wysokość, co znacznie przyspieszyło rozpad jednostki.