Od kilku tygodni w sieci pojawiają się informacje na temat bonów lekowych lub też kart podarunkowych do aptek, które rzekomo wydaje NFZ. Z treści pojawiających się ogłoszeń wynika, że, aby otrzymać kartę np. o wartości 2 tysięcy złotych wystarczy zapłacić kilka euro podatku i potwierdzić dane w ankiecie.
Ostrzegamy, to oszustwo i próba wyłudzenia danych i pieniędzy!
- informuje Narodowy Fundusz Zdrowia.
NFZ przestrzega pacjentów, że nigdy nie wydaje żadnych kart podarunkowych i bonów. "Nie klikaj w link, który pojawia się przy informacjach o rzekomych bonach z NFZ. Możesz stracić pieniądze" - czytamy w opublikowanym komunikacie.
Jednocześnie NFZ zachęca pacjentów, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości i obawiają się, że mogli paść ofiarą oszustów, do kontaktu przez bezpłatną i całodobową infolinię 800 190 590 lub do powiadomienia o tym fakcie najbliższej jednostki policji.
Oszustwo na "bony z NFZ" to oczywiście kolejny książkowy przykład phishingu. Niestety w tym wypadku jest on wymierzony przede wszystkim w osoby starsze, czyli grupę, która statystycznie jest najbardziej narażona na tego rodzaju wyłudzenia. Tym bardziej warto przestrzec swoich rodziców, dziadków oraz innych bliskich nam seniorów, aby zachowali szczególną czujność podczas korzystania z mediów społecznościowych.
Pamiętaj, że wiarygodne i prawdziwe informacje na temat świadczeń medycznych, w tym dostępu do leków refundowanych, znajdziesz na oficjalnych stronach Narodowego Funduszu Zdrowia oraz na infolinii NFZ – 800 190 590.
- tłumaczy NFZ.
Phishing to metoda oszustwa polegająca na podszywaniu się pod znaną osobę, firmę, organizację bądź instytucję. Celem oszustów jest zdobycie zaufania potencjalnej ofiary i zmuszenie jej np. do podania swoich danych osobowych, hasła do konta lub numeru karty kredytowej.
Kampanie phishingowe mają charakter masowy. Oszuści rozsyłają identyczne wiadomości mailowe lub SMS-y do tysięcy osób, licząc na to, że przynajmniej mała część z nich czeka akurat na przesyłkę ze sklepu internetowego lub korzysta z banku, pod który właśnie próbują się podszyć.
Jak chronić się przed phishingiem? Przede wszystkim należy korzystać z sieci z głową. Zanim klikniemy w link otrzymany mailem, SMS-em lub klikniemy we wpis na portalu społecznościowym, warto upewnić się, do jakiej strony faktycznie prowadzi. Spreparowana witryna zazwyczaj osadzona jest w zagranicznej domenie lub jej adres różni się od adresu oryginalnej strony banku, lub serwisu internetowego.
Co jednak w sytuacji, gdy przez nieuwagę daliśmy się już złowić w sidła phishingu? Należy natychmiast skontaktować się z bankiem i zażądać blokady rachunku. Jeśli zareagujemy szybko, istnieje szansa, że uprzedzimy działania przestępców.