Komisja Europejska idzie na całego. Zarzuty dla Google, Apple i Meta

Apple, Google i Meta - trójka amerykańskich gigantów technologicznych będzie musiała stawić czoła Brukseli. Komisja Europejska wszczęła przeciwko nim postępowanie. Grożą im gigantyczne kary.
Komisja Europejska (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Johanna Geron

Ustawa o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act, DMA), która weszła w życie na początku miesiąca, miała ograniczyć występowanie tzw. wąskich gardeł w świecie technologii. Miała m.in. zmusić największe firmy, aby nie faworyzowały swoich platform wewnątrz swoich urządzeń. Przepisy nie obowiązywały nawet miesiąc, a Komisja Europejska już ogłasza dochodzenie w sprawie ich złamania. Pod lupę bierze Apple, Metę oraz Alphabet (właściciel Google). 

Zobacz wideo Miron Mironiuk: Mamy to, co najważniejsze, mamy najlepszych na świecie programistów

Komisja Europejska bierze się za "autopreferencje" 

Apple oraz Alphabet zarzucono, że faworyzują własne usługi i ograniczają oferty innych. W przypadku Apple chodzi przede wszystkim o aplikacje dostępne w sklepie tzw. AppStore oraz te zainstalowane już na telefonie. Komisja Europejska domaga się, by firma umożliwiała swoim użytkownikom odinstalowanie wszystkich aplikacji z telefonu oraz korzystanie z ich odpowiedników. Na przykład w telefonach Apple standardową przeglądarką jest Safari, stworzone przez Apple. 

Natomiast jeśli chodzi o Alphabet zarzut jest analogiczny. Dotyczy promowania aplikacji Google w sklepie Google Play. Sprawdzane jest także, czy wyniki wyszukiwania w Google mogą faworyzować usługi tej firmy. W Brukseli obawiają się niesprawiedliwej dla konkurencji autopreferencji.

Zupełnie inne obawy budzą usługi firmy Meta. Przypomnijmy, że w skład tego technologicznego koncernu wchodzi m.in. Facebook oraz Instagram. Komisja Europejska ma zastrzeżenia, czy firma zapewnia użytkownikom dostateczny wybór w zakresie wykorzystania ich danych osobowych do celów reklamowych. Kontrowersje budzi zwłaszcza zasada "zapłać lub wyraź zgodę". 

Wielkie kłopoty amerykańskich gigantów

- Od miesięcy prowadzimy dyskusje z firmami, aby pomóc im w dostosowaniu się i już widzimy zmiany zachodzące na rynku. Nie jesteśmy jednak przekonani, czy rozwiązania Alphabet, Apple i Meta są zgodne z ich zobowiązaniami w zakresie bardziej sprawiedliwej i otwartej przestrzeni cyfrowej dla europejskich obywateli i przedsiębiorstw. Jeśli nasze dochodzenie wykaże brak pełnej zgodności z DMA,  mogą zostać ukarani wysokimi grzywnami - mówił Thierry Breton, komisarz ds. rynku wewnętrznego.

Kary rzeczywiście mogą być bardzo dotkliwe. Komisja Europejska ostrzega, że może nałożyć grzywnę w wysokości nawet 10 proc. ich światowego obrotu. Dochodzenie ma trwać przez 12 miesięcy. Niewykluczone, że wkrótce podobne zarzuty zostaną postawione również innym firmom.

Komisja Europejska wydała pięć nakazów zatrzymania dokumentów, które mogłyby zostać wykorzystane do oceny ich zgodności z obowiązkami wynikającymi z DMA, w celu zachowania dostępnych dowodów i zapewnienia skutecznego egzekwowania prawa. Wydano je dla Alphabet, Amazon, Apple, Meta i Microsoft, Sprawdzane jest m.in. czy Amazon może promować produkty własnej marki w sklepie Amazon Store. 

Więcej o: