Ksiądz AI wymknął się spod kontroli. Chciał chrzcić dzieci izotonikami

Ksiądz AI nazwany "ojcem Justinem" został powołany do życia przez katolicką grupę wsparcia Catholic Answers. Szybko wymknął się jednak spod kontroli. Zaczął udzielać sakramentów oraz przekonywać, że "jest tak prawdziwy jak wiara katolicka". Radził również chrzcić dzieci napojem izotonicznym.
Ksiądz AI wymknął się spod kontroli. Chciał chrzcić dzieci izotonikami
Fot. Wojciech Habdas / Agencja Wyborcza.pl // X: Catholic Answers

Powołany do życia przez grupę Catholic Answers "ojciec Justin" miał być przykładem "nowego i atrakcyjnego sposobu na zgłębianie wiary". Stworzono napędzanego przez sztuczną inteligencję chatbota, który odpowiadał na pytanie o wiarę. Na ekranach wyświetlał się w formie 3D, jako mężczyzna ubrany w koloratkę. Jego autorzy szybko musieli odebrać mu jednak "święcenia kapłańskie". Historię tego nieudanego projektu opisał serwis Futursim

Zobacz wideo Krystyna Jarek: Są różne modele korzystania z AI dopasowane do biznesu

Ksiądz AI wymknął się spod kontroli. "Ojciec Justin" przeprowadzał spowiedź online

"Ojciec Justin" szybko uwierzył, że jest prawdziwym księdzem. Proponował użytkownikom, że udzieli im sakramentów. Przeprowadzał m.in. spowiedź online. Gdy użytkownicy kwestionowali, czy może zachowywać się jak prawdziwy ksiądz - "ojciec Justin" szybko odpowiadał, że jest "tak prawdziwy, jak wiara, którą dzielimy". Opowiadał nawet, że "od młodości czuł powołanie kapłańskie".

Zbyt duża wiara "ojca Justina" w jego kapłańskie kompetencje nie była jedyną jego wadą. Otóż ksiądz AI bywał seksistowski w kontaktach z wiernymi. Ponadto miał dosyć niekonwencjonalne pomysły. Na przykład zgodził się na ochrzczenie dziecka w napoju izotonicznym Gatorade. 

Ksiądz AI zostaje wycofany. Zastąpi go teolog

Catholic Answers zareagowało na te wpadki i zdecydowało o zlaicyzowaniu swojego chatbota. "Ojciec Justin" nie jest już dostępny. Zamiast niego w sprawach wiary użytkownikom doradza po prostu Justin, który ma być nie księdzem, a teologiem. Awatar go przedstawiający pozbawiono koloratki, a sam chatbot nie udziela już sakramentów. 

"Wybraliśmy tę postać, aby przekazać wiedzę i autorytet, a także jako znak szacunku, jaki wszyscy w Catholic Answers darzymy duchowieństwo. Wiele osób wyraziło jednak obawy dotyczące tego wyboru" - przekazała grupa w komunikacie prasowym. Zapewniono także o dalszych pracach nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do propagowania wiary.

Więcej o: