Zaskakujące informacje ws. "najkrwawszego cyberataku w historii". Ślady prowadzą do Budapesztu

Izraelski wywiad już na poziomie produkcji miał zamontować w pagerach materiały wybuchowe - dowiedziały się nieoficjalnie media. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące jednego z największych i najbardziej krwawych cyberataków w historii.
Torba mężczyzny eksploduje w supermarkecie w Bejrucie w Libanie 17 września 2024 r. na tym zrzucie ekranu z wideo uzyskanego z mediów społecznościowych
Fot. REUTERS/Social Media

Ponad 2800 osób w tym setki członków libańskiej grupy terrorystycznej Hezbollah zostało rannych w wyniku eksplozji przenośnych pagerów, których używają do komunikacji. Wśród rannych jest m.in. ambasador Iranu w Libanie. Wybuchu pagerów kosztował życie synów dwóch posłów Hezbollahu oraz córkę członka Hezbollahu. Ofiar śmiertelnych w sumie jest co najmniej jedenaście. Oprócz członków grupy terrorystycznej Hezbollah ofiarami byli medycy i przypadkowe osoby.

Zobacz wideo Dr Agnieszka Bryc: Netanyahu musi przeciągać wojnę, by być bezpieczny

Eksplozja pagerów. Jak to możliwe?

Praktycznie w jednej chwili kilkaset pagerów eksplodowało. Jak to możliwe? W mediach pojawiają się nieoficjalne teorie. Według informacji Agencji Reutera atak przy użyciu pagerów był planowany od miesięcy. Urządzenia, które zostały zdetonowane we wtorek, trafiły do Libanu w tym roku. Izraelski wywiad miał na etapie produkcji umieścić w nich materiał wybuchowy uruchamiany kodem. Został wszczepiony obok baterii. 

Były brytyjski ekspert ds. amunicji powiedział BBC anonimowo, że jest to bardzo możliwy scenariusz. Pagery najprawdopodobniej zawierały od 10 do 20 gramów materiału wybuchowego, ukrytego w fałszywym komponencie elektronicznym. Według niego po uzbrojeniu urządzenia za pomocą sygnału, zwanego alfanumeryczną wiadomością tekstową, można było odpalić ładunek wybuchowy. Po wysłaniu zakodowanej wiadomości 3 tysiące pagerów miało eksplodować jednocześnie. 

Rozważa się też scenariusz zainfekowania pagerów w taki sposób, aby zaczęły się przegrzewać, a następnie wybuchać. Nagrania z momentu wybuchu urządzeń oraz relacje świadków nie potwierdzają jednak, aby chwilę przed wybuchem pager miał się nagrzać.

"New York Times" z kolei dowiedział się, że Izrael miał ukryć materiał wybuchowy w wyprodukowanych na Tajwanie pagerach Gold Apollo, zanim zostały one zaimportowane do Libanu. Informacje na ten temat miał uzyskać od amerykańskich urzędników, świadomych operacji. Tajwańska firma Gold Apollo zaprzeczyła jednak, aby to ona wyprodukowała pagery członków organizacji terrorystycznej Hezbollah. Stany Zjednoczone, najbliższy sojusznik Izraela, także zaprzeczyły jakiemukolwiek zaangażowaniu w operację. 

Najnowsze doniesienia AP wskazują jednak na to, że Gold Apollo autoryzowała używanie swojej marki na pagerach. Ale ich producentem była firma BAC Consulting KFT z siedzibą w Budapeszcie. "Zgodnie z umową o współpracy upoważniamy firmę BAC do używania naszego znaku towarowego do sprzedaży produktów w wyznaczonych regionach, ale za projektowanie i produkcję produktów odpowiada wyłącznie firma BAC" - przekazała tajwańska firma.

Po co pagery bojownikom Hezbollahu? 

Hezbollah miał korzystać z pagerów przez kilka miesięcy, zanim doszło do detonacji. Bojownicy używają ich, bo boją się włamania do telefonów komórkowych lub ich śledzenia. Powtarzają, że "telefony są groźniejsze niż izraelscy szpiedzy". 

O wybuch pagerów Hezbollah natychmiast obwinił Izrael. "Uważamy, że izraelski wróg ponosi pełną odpowiedzialność za tę zbrodniczą agresję" - czytamy w opublikowanym we wtorek oświadczeniu. "Ten zdradziecki i przestępczy wróg z pewnością otrzyma należną mu karę za tę grzeszną agresję, tam, gdzie się liczy i tam, gdzie się nie liczy" - zapowiada Hezbollah. Premier Libanu Najib Mikati również obwinił Izrael o eksplozje, mówiąc, że stanowią one "poważne naruszenie suwerenności Libanu i zbrodnię wobec wszelkich standardów". 

Dotychczas Izrael nie odpowiedział na te zarzuty. Według przedstawiciela Hezbollahu było to "największe naruszenie bezpieczeństwa", jakiego doświadczyła ta grupa w ciągu prawie roku wojny z Izraelem.

Więcej o: