Apel do Polaków: "Nasza rakieta Falcon 9 weszła w atmosferę nad Europą. Współpracujemy z polskim rządem w sprawie odzyskiwania szczątków" - poinformowało SpaceX, cytowane przez PAP. "W szczątkach nie ma żadnych toksycznych substancji. Jeśli uważasz, że zidentyfikowałeś kawałek szczątków, nie próbuj ich bezpośrednio podnosić ani zbierać" - zaapelowano.
Co się stało? Polska Agencja Kosmiczna potwierdziła, że w nocy z wtorku na środę nad terytorium Polski doszło do niekontrolowanego wejścia w atmosferę członu rakiety nośnej Falcon 9. Elementy rakiety spaliły się, a jej fragmenty spadły w wielu miejscach kraju. SpaceX przekazało w komunikacie, że powodem upadku Falcon 9 w Polsce była usterka podczas operacji sprowadzania rakiety z orbity. Rakieta 1 lutego wystartowała z bazy lotniczej w Kalifornii.
Co, gdy znajdziemy fragment rakiety? Wcześniej Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) poinformowała, że "nawiązała kontakt z firmą SpaceX w celu potwierdzenia pochodzenia szczątków i zaplanowaniu dalszych działań". Agencja jest też w stałym kontakcie z policją, dlatego należy ją powiadomić w pierwszej kolejności o możliwym znalezieniu fragmentu rakiety SpaceX. W takim przypadku można też zgłosić się bezpośrednio na infolinię amerykańskiej firmy.
Przeczytaj też tekst Kacpra Kolibabskiego: Incydent z szczątkami Falcon 9 w Polsce "bezprecedensowy". "Wystawić Muskowi rachunek".
Źródła: PAP, POLSA, IAR