Alarm ws. wyborów w Polsce. Rosyjscy hakerzy mają plan. Kampania ruszyła

Unijny ośrodek ostrzega przed rosyjskimi hakerami. Cyberprzestępcy mogą przed wyborami prezydenckimi w Polsce przeprowadzać sabotaże i siać dezinformację w sieci.
Haker, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Wybory prezydenckie na celowniku hakerów: Rosyjscy cyberprzestępcy ruszyli z kampanią, która ma za zadanie podkręcić przedwyborcze emocje w Polsce i wzbudzić brak zaufania do unijnych instytucji - pisze "Rzeczpospolita", która powołuje się na informacje unijnego ośrodka "UEvsDisInfo". Rosjanie mają rozpowszechniać w internecie fałszywe informacje o tym, że Unia Europejska ma uniemożliwić Sławomirowi Mentzenowi start w majowych wyborach prezydenckich, a nawet zablokować same wybory.

Możliwe sabotaże: - Należy spodziewać się, że Rosja może sięgnąć po fizyczne sabotaże w połączeniu z działaniami dezinformacyjnymi - powiedział Wojciech Głażewski, dyrektor firmy Check Point w Polsce. Wskazał, że rosyjskie grupy, takie jak NoName i APT będą próbowały m.in. badać zmiany polityczne i wprowadzać niepokój w wybranych krajach. Cyberprzestępcy mogą np. próbować zakłócać działania satelitów, atakować systemy rejestracji wyborców i elektroniczne maszyny do głosowania. Takie sytuacje mogą zmusić do ręcznego liczenia głosów. Taka sytuacja wydarzyła się m.in. w Wielkiej Brytanii w 2022 r.

Zobacz wideo Spadające ceny ropy zagrażają budżetowi Rosji

Ruszyła kampania: Podobne ostrzeżenie wydała Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa - Państwowy Instytut Badawczy (NASK), która ruszyła z kampanią pod hasłem: "Nie pozwól sobie odebrać głosu". Pokazuje, jak dezinformacja może zmienić postrzeganie rzeczywistości w Polsce i wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich. Na stronie internetowej bezpiecznewybory.pl można zgłaszać incydenty dotyczące cyberbezpieczeństwa. Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja 2025 r.

Atak hakerski: Na początku kwietnia premier Donald Tusk powiadomił, że cyberprzestępcy mieli zaatakować system informatyczny Platformy Obywatelskiej. "Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad" - pisał na platformie X. Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec mówił Polskiemu Radiu, że atak był próbą przejęcia kontroli nad komputerami sztabu wyborczego PO i systemami księgowymi obsługującymi wydatki na kampanię. Na konta mailowe działaczy partii wysłano mail z linkiem, który mógł infekować komputery.

Czytaj więcej: "Atak hakerski na Platformę Obywatelską i sztab wyborczy. Donald Tusk: Zaczęło się".

Źródła:Rzeczpospolita, bezpiecznewybory.pl, Donald Tusk (X)

Więcej o: