Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, dzięki której użytkownicy aplikacji mObywatel uzyskają łatwy dostęp do danych o prognozowanej emeryturze. Nowe rozwiązanie to jeden z elementów planowanej deregulacji w Polsce. "Nowa funkcja pozwoli na podsumowanie nie tylko publicznych, ale i prywatnych form oszczędzania na emeryturę. Będzie to możliwe dzięki współpracy z ZUS oraz porozumieniom zawieranym z innymi podmiotami, które oferują takie rozwiązania" - skomentował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Funkcja udostępniania danych emerytalnych w aplikacji mObywatel zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku.
Projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji przewiduje, że ubezpieczeni z aktywnym profilem informacyjnym w systemie ZUS oraz oszczędzający na emeryturę będą mogli sprawdzić niektóre swoje dane emerytalne w mObywatelu. W aplikacji pojawią się również informacje o dobrowolnych programach emerytalnych (pod warunkiem zawarcia odpowiednich porozumień między operatorami tych programów a ministrem cyfryzacji). Wcześniej przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek informował, że aplikacja mObywatel zapewni dostęp do informacji nie tylko o składkach zgromadzonych w ZUS i o prognozowanej emeryturze, ale też o środkach zgromadzonych w innych produktach emerytalnych, takich jak IKE, IKZE i fundusze emerytalne.
Rząd zdecydował również o uchyleniu ustawy z 11 sierpnia 2021 r. o Centralnej Informacji Emerytalnej (z powodu wysokiej szacowanej kosztowności projektu i braku pewności co do jego realnej skuteczności).
Czytaj również: "Emerytalna ofensywa rządu. 'Czternastka' do zmiany. Co z waloryzacją?".
Źródła:Ministerstwo Cyfryzacji, Maciej Berek (X)