Powstaje tajna "grupa superinteligencji". Zuckerberg ma nowy plan

Szef Meta Mark Zuckerberg zatrudni około 50 osób do nowej tajnej grupy, która zajmie się rozwojem sztucznej inteligencji ogólnej. Projekt jest traktowany priorytetowo.
Mark Zuckerberg
Fot. Tama2u / Shutterstock

Meta tworzy nowy zespół. Chce stworzyć sztuczną inteligencję ogólną

Mark Zuckerberg, założyciel i szef Meta Platforms, "sfrustrowany niedociągnięciami firmy w zakresie sztucznej inteligencji tworzy zespół ekspertów w celu opracowania sztucznej inteligencji ogólnej" - pisze Agencja Bloomberga. Jak czytamy, Zuckerberg rekrutuje naukowców i inżynierów działających w zakresie AI, z którymi miał się spotkać w ostatnich tygodniach. Do nowego zespołu ma dołączyć około 50 osób. Jednocześnie szef Meta tworzy nową inwestycję Scale AI o wartości 10 miliardów dolarów, która oferuje usługi danych i ma pomóc firmom trenować ich modele. Do nowego zespołu ma dołączyć m.in. Alexandr Wang, który w 2016 roku założył Scale AI. To amerykańska firma zajmująca się sztuczną inteligencją z siedzibą w San Francisco w Kalifornii. Jej klientami są m.in. OpenAi i Microsoft.

Priorytetowa "grupa superinteligencji"

Osoby zaznajomione z planami Marka Zuckerberga twierdzą, że utworzenie tajnego zespołu "grupy superinteligencji" stało się priorytetem, a Meta "może i powinna" wyprzedzić inne firmy technologiczne w pracach nad sztuczną inteligencją ogólną (AGI). Jest to koncepcja zakładająca, że maszyny mogą wykonywać wiele zadań tak dobrze, jak ludzie.

Zobacz wideo Wielkie korporacje chciały przemycić ustawę pozwalającą im szpiegować ludzi dzięki AI

Do czego Meta może użyć sztucznej inteligencji ogólnej?

Według Agencji Bloomberga, gdy Meta osiągnie ten kamień milowy, sztuczna inteligencja ogólna mogłaby znaleźć zastosowanie m.in. w mediach społecznościowych i komunikatorach. Firma mogłaby również wykorzystać AGI w chatbocie Meta oraz okularach Ray-Ban, które są napędzane sztuczną inteligencją.

Czytaj również: "Używają ChatGPT do tajnych operacji. OpenAI ostrzega. Wskazuje na jeden kraj".

Źródło:Bloomberg

Więcej o: