Prawie połowa respondentów (47 proc.) doświadczyła w pracy jako administrator IT wypalenia zawodowego w umiarkowanym stopniu. 15 proc. osób wskazało, że wypalenie miało poważny wpływ na ich życie zawodowe i prywatne. Z kolei 23 proc. nie doświadczyło wypalenia, ale obawia się, że może je przeżyć w przyszłości - wynika z najnowszego raportu "Władcy Sieci 2.0" firmy Axence. Większość respondentów ocenia poziom stresu w swojej pracy jako umiarkowany. 37,6 proc. wskazało odpowiedź "średni", a 35,1 proc. "raczej wysoki". Bardzo wysoki poziom stresu deklaruje 14 proc. ankietowanych, natomiast niski poziom stresu (łącznie "raczej niski" i "bardzo niski") odczuwa 13,2 proc. osób. Ponadto 43,5 proc. badanych oceniło swoje obciążenie pracą jako "raczej wysokie", 28,7 proc. oceniło jako "umiarkowane", a 19,7 proc. jako "zbyt wysokie". Z analizy danych dotyczących czynników negatywnie wpływających na poziom motywacji wynika, że największym problemem jest nadmiar obowiązków (49,6 proc. respondentów), wynagrodzenie (40 proc.) i relacje z przełożonymi (25,2 proc.).
Robert Posłajko, dyrektor marketingu i rozwoju biznesu w Axence zwrócił uwagę na widoczną w raporcie frustrację, która wynika z niedocenienia, braku czasu, niedostatecznej elastyczności procesów zakupowych i nieadekwatnych środków przeznaczanych na IT. "Nie tylko strażacy zasługują na bycie na szczycie najbardziej uznanych zawodów w Polsce. Admin to strażnik (czasem strażak też) naszego cyfrowego świata. Nasze rodzime działy IT są kompetentne, ale przepracowane. Brak czasu i nadmiar obowiązków przytłacza i prowadzi do frustracji. Zbyt wiele razy brakuje nie tylko budżetu, ale przede wszystkim możliwości czasowych na szkolenie i rozwój kompetencji. A w tej zmieniającej się branży, gdzie co rok wita nas mała rewolucja, nie sposób stać w miejscu. Wielu uczy się po nocach, weekendami, buduje własne domowe laby i testuje przeróżne rozwiązania" - skomentował w raporcie. Z kolei Marcel Guzenda, konsultant IT, YouTuber oraz szkoleniowiec w zrozumsieci.pl podkreślił, że wypalenie zawodowe to realny problem wśród adminów IT. "Nadmiar obowiązków i brak docenienia to prosta droga do frustracji i rotacji" - dodał.
Michał Gdak, dyrektor ds. badań i rozwoju AI w Snowflake powiedział w rozmowie z Business Insider, że słowo "eldorado" jest dziś przesadzone. - Nawet jeśli spojrzymy na liczbę firm czy tempo wzrostu zatrudnienia w sektorze technologicznym, to ono wyraźnie spowalnia - podkreślił. W jego ocenie benefity wynikające z AI jako pierwsi konsumują ci, którzy ją tworzyli. - Wygenerowali tyle danych, że teraz sami korzystają z efektów tej rewolucji. W efekcie entry level jobs, czyli stanowiska juniorskie, są dziś trudne do zdobycia. Typową pracę na poziomie stażysty czy młodszego programisty coraz częściej wykonują narzędzia AI, jak Github Copilot czy Cursor - wskazał.
Adam, 40-letni kierownik projektów w dużej korporacji IT zwrócił uwagę, że "ludzie zaczęli bać się o pracę". - Liczę, że mimo wszystko, przynajmniej przez jakiś czas, moja robota będzie potrzebna. Natomiast programiści o tym gadają. Myślę, że to jest strach pomieszany z fascynacją - powiedział w rozmowie z Newsweek. - Strach polega na tym, że te narzędzia zaczynają cię zastępować. To jest tak, jakbyś zaprzyjaźnił się z miłym małym zwierzaczkiem, który miał ci umilić życie, a teraz na twoich oczach zaczyna się zmieniać w potwora Frankensteina, który przyszedł zabrać ci robotę - mówił z kolei 35-letni Kuba, który przez kilka lat był programistą. Dr Aneta Karasek z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie potwierdziła, że w IT "jeszcze niedawno było eldorado", ale "dziś sytuacja jest bardziej skomplikowana". - Największe korporacje działające w sektorze IT przewidują, że aż 92 proc. miejsc pracy w branży ulegnie dużej lub umiarkowanej transformacji w wyniku postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji. To dane pochodzące z raportu "The Transformational Opportunity of AI on ICT Jobs". Jednocześnie firmy inwestują w szkolenia, dzięki którym najbardziej zagrożeni pracownicy mogą się przekwalifikować. W najbliższych 10 latach zamierzają zainwestować w podniesienie kompetencji 95 mln ludzi, aby mogli pracować i rozwijać się w erze AI. Jest wiele organizacji, które deklarują, że zamierzają wesprzeć swoich pracowników - wyjaśniła.
Czytaj również: "To koniec. Będą zwolnienia grupowe. Likwidują dużą fabrykę w Polsce".
Źródła:Axence, Business Insider, Newsweek