Przedstawiciele ukraińskich służb zidentyfikowali broń jako nową precyzyjną bombę szybującą UMPB-5R, zdolną do lotu na odległość około 130 kilometrów. Taką informację przekazała ukraińska prokuratura obwodowa na Telegramie. Bomba miała zostać zrzucona z rosyjskiego samolotu przebywającego nad okupowanym przez Rosję terytorium Ukrainy.
Nowa bomba precyzyjna charakteryzuje się dużo większym zasięgiem niż wcześniejsze rosyjskie KAB-y (kierowane bomby lotnicze), które mogły przemierzyć między 60-70 km. Trzeba wspomnieć, że wojska Władimira Putina już wcześniej "testowały" zmodyfikowane bomby UMBP-5R, bo w lecie tego roku rosyjskie lotnictwo uderzyły nimi w Charków. Lokalne władze podały, że był to pierwszy atak na miasto Łozowa z użyciem takiego pocisku.
W rosyjskim ostrzale Charkowa i obwodu charkowskiego zginęła jedna osoba, a 14 zostało rannych. Ukraińskie wojsko odparło w ciągu ostatniej doby ponad 200 ataków w regionie, w tym 11 w rejonie Kupiańska. "Kyiv Independent" przypomina, że do uderzenia doszło zaledwie dwa dni po tym, jak władze Mikołajowa poinformowały, że siły rosyjskie po raz pierwszy od początku pełnoskalowej inwazji użyły kierowanych bomb lotniczych przeciwko ich miastu. 16 października dwie bomby uderzyły w przedmieścia Mikołajowa. Z kolei 13 października Rosja zaatakowała Charków bombami kierowanymi KAB, uszkadzając szpital i raniąc co najmniej sześć osób.
Zobacz także: Rosja szykuje odwet wobec UE. Więcej w tekście pt. "Putin podpisał dekret. Rosja szykuje dotkliwe uderzenie. Odwet za działania UE".
Źródła:IAR, "Kyiv Independent"