Zakaz chińskich aut. Wojsko reaguje. Tu już nie będą mogły wjechać

Wojsko nie chce chińskich aut na terenie swoich jednostek. Sztab Generalny zakazuje wjazdu na tereny wojskowe autami wyprodukowanych w Chinach.
Nowe samochody, w tym nowe pojazdy elektryczne produkowane w Chinach przez firmę BYD, można zobaczyć zaparkowane w porcie w Zeebrugge.
Fot. REUTERS/Yves Herman

Samochody z Azji są naszpikowane elektroniką i zbierają wiele informacji, m.in. obraz, dźwięk i lokalizację pojazdu. Po analizach i sugestiach służb specjalnych Sztab Generalny uznał, że to może rodzić zagrożenia. Zakaz będzie obowiązywał na terenach wojskowych, a także na parkingach przy jednostkach i instytucjach wojskowych. Wejdzie w życie od razu po podpisaniu przez szefa Sztabu Generalnego - informuje Polskie Radio. Dotyczy on również samochodów prywatnych.

Chińskie elektryki są zagrożeniem?

Przed chińskimi samochodami ostrzegał Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW) w opublikowanym niedawno raporcie. Paulina Uznańska wskazywała, że w Chinach wydano zalecenie w sprawie łączenia technologii cywilnych i wojskowych w rozwoju inteligentnych samochodów.

"Rodzi to potrzebę wnikliwych działań sprawdzających inteligentne pojazdy pod kątem m.in. skanowania infrastruktury krytycznej przez liczne sensory, zbierania informacji wrażliwych, cyberataków. Ma to szczególne znaczenie w związku z nieformalnym sojuszem Chiny-Rosja i ryzykiem ewentualnego przekazywania Federacji Rosyjskiej danych gromadzonych obecnie przez inteligentne auta poruszające się po europejskich drogach. Takie pojazdy, niezależnie od kraju pochodzenia producenta, są również podatne na cyberataki, a ze względu na możliwości zdalnego sterowania - także na wykorzystanie do aktów dywersji" - wyliczała możliwe zagrożenia. 

Reakcja Polski, w postaci zakazu wjazdu chińskich samochodów na tereny wojskowe, niejako wyprzedza regulacje w tej sprawie na poziomie unijnym. Jak dotychczas nie istnieją kompleksowe przepisy unijne, które regulowałyby ramy prawne funkcjonowania inteligentnych pojazdów. W najbliższych latach może okazać się to szczególnie istotne, ponieważ chińskie samochody elektryczne wręcz zalewają Europę.

Zobacz wideo Donald Trump zapowiada zaostrzenie wojny handlowej z Chinami. To potężny problem dla Rosjan

Chiny coraz mocniej stawiają na motoryzację

W 2025 roku import pojazdów z tego kraju wyniósł ponad milion sztuk. Jeszcze kilka lat temu Chiny eksportowały mniej aut niż Węgry. Dziś wyprzedziły takie kraje jak Japonia czy Niemcy. Chińska branża motoryzacyjna staje się również jedną z największych na świecie. Dzisiaj produkcja w Chinach wynosi powyżej 30 milionów, a moce produkcyjne nawet 50 milionów rocznie. Biorąc pod uwagę, że na całym świecie produkuje się mniej niż 100 milionów aut rocznie, mniej więcej 50 procent produkcji światowej może być realizowane w Chinach.

Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś powiedział, że Chiny mają ambicję, aby w następnych kilku latach objąć importem 15 proc. rynku europejskiego. - Półtora miliona samochodów zostanie wyprodukowanych w zdecydowanej większości w Chinach i wysłanych do Europy. Biorąc pod uwagę, że od kilku lat rynek europejski to jest mniej więcej 10 milionów, to oznacza, że chińscy producenci będą zdobywali rynek kosztem producentów europejskich, koreańskich czy japońskich - zwraca uwagę prezes PZPM w rozmowie z Polskim Radiem.

Przeczytaj więcej: Chiny mają nas podanych na tacy? "To nowa ropa". Polska szczególnie zagrożona.

Więcej o: