Legion Go Fold Concept to pracujący na systemie Windows 11 sprzęt z elastycznym ekranem POLED (rozdzielczość 2435 x 1712 i odświeżanie 165 Hz) oraz odłączanymi kontrolerami w stylu znanych z konsoli Nintendo Switch Joy-Conów. Złożony oferuje 7,7-calowy wyświetlacz, jednak po rozłożeniu zamienia się w imponujący, 11,6-calowy ekran.
Urządzenie oferuje kilka trybów pracy:
Warto zaznaczyć, że ekran składa się tylko na zewnątrz. Nie uświadczycie tu zamykanej, chroniącej wyświetlacz konstrukcji w stylu Nintendo DS. Ten sprzęt ma po prostu oferować znacznie więcej przestrzeni niż jakikolwiek inny handheld na rynku.
Urządzenie Lenovo zostało wyposażone w wydajny układ Intel Core Ultra 7 258V Lunar Lake i aż 32 GB pamięci RAM. Do dyspozycji mamy także dysk SSD o pojemności 1 TB oraz akumulator 48 Wh.
Ciekawostką jest również dodatkowy, okrągły panel dotykowy umieszczony na prawym kontrolerze, tuż pod głównymi przyciskami. Służy on jako gładzik, ale może też wyświetlać wybrane elementy interfejsu z gier, zegar czy monitoring zasobów systemowych.
Podczas krótkich testów na stoisku Lenovo uruchomiono na urządzeniu popularną grę karcianą Balatro. Obraz był ostry, choć jak w każdym "składaku", bruzda na środku ekranu jest wyraźnie widoczna. Na szczęście, podczas rozgrywki mózg szybko uczy się ją ignorować.
Samo wykonanie prototypu przypominało, że to wciąż faza testowa. Konstrukcja wydawała się nieco zbyt delikatna, a system odłączania i przypinania kontrolerów był dość toporny. Zaskakująco dobrze wypadł za to tryb laptopa. Nie spodziewałem się, że handheld może tak sprawnie "udawać" komputer do pracy.
Czy Legion Go Fold kiedykolwiek trafi na sklepowe półki? Koncepty Lenovo lubią przeradzać się w finalne produkty, ale aż strach pomyśleć o kosztach. Skoro Legion Go 2 wyceniany jest na ponad 5000 złotych, a branża wciąż boryka się z trwającym kryzysem na rynku pamięci, składany handheld w dniu premiery mógłby zrujnować niejeden portfel.