Netflix też idzie w AI. Gigant przejął firmę Bena Afflecka. "Stare modele się wyczerpały"

Dominika Maciejasz
Netflix ogłosił przejęcie InterPositive, startupu Bena Afflecka, który wykorzystuje AI w produkcji filmowej. Streamingowy gigant twierdzi jednak, że nie chodzi mu wcale o zastępowanie twórców przez sztuczną inteligencję, ale o "poszerzanie wiedzy twórczej".
INTERPOSITIVE/NETFLIX
Fot. REUTERS/Jeenah Moon

InterPositive, firma technologiczna gwiazdora z Hollywood, która rozwija produkcję filmową na bazie AI, zostanie wchłonięta przez Netflixa - ogłosiła w czwartek platforma. Ben Affleck pozostanie w spółce jako starszy doradca. Jak pisze Reuters, to kolejny dowód na to, że kierunek rozwoju przemysłu filmowego jest jeden i zmierza w stronę innowacji opartych na sztucznej inteligencji. Narzędzia AI mają wspierać twórców filmowych, ale nie zastępować ich.  

"Stare modele się wyczerpały"

- Pomysł stworzenia InterPositive powstał w 2022 r., kiedy uważnie obserwowałem wczesne wykorzystanie sztucznej inteligencji w produkcji filmowej. Odniosłem wrażenie, że dotychczas istniejące modele nie spełniają już potrzeb artystów - wspomniał aktor i producent w rozmowie z agencją. 

Sześć lat temu Affleck nawiązał współpracę z inżynierami IT, badaczami oraz twórcami, których zadaniem było przygotowanie autorskiego zbioru danych filmowych w dedykowanej hali zdjęciowej, zaprojektowanej tak, aby odzwierciedlała rzeczywiste warunki produkcji. Celem było stworzenie narzędzi, które rozumiałyby język filmowy i realia produkcji, w tym reagowały na zmiany oświetlenia, zniekształcenia obiektywu i brakujące ujęcia. W ten sposób powstał jego autorski model sztucznej inteligencji koncentrujący się na tym, by techniki filmowe były logiczne i spójne językowo oraz odzwierciedlały zasady produkcji w rzeczywistych warunkach.  

Netflix miał zdecydować się na transakcję z InterPositive m.in dlatego, że ich technologie "poszerzają wiedzę twórczą".

Narzędzia dla showrunnerów

„Nasze podejście do sztucznej inteligencji zawsze koncentrowało się na skutecznym zaspokajaniu potrzeb społeczności kreatywnej i naszych członków" – powiedziała Elizabeth Stone, dyrektorka ds. produktów i technologii w Netflixie, dodając, że narzędzia InterPositive zostały zaprojektowane specjalnie dla filmowców i showrunnerów, aby wspierać ich wizję twórczą. 

Z kolei Bela Bajaria, dyrektor ds. treści w serwisie Netflix podkreślił, że nowe technologie powinny poszerzać swobodę twórczą, a nie zastępować pracę scenarzystów, reżyserów, aktorów i ekip. 

Zdaniem Afflecka wejście InterPositive do Netflixa  "pomoże szerszej społeczności twórców uzyskać dostęp do nowych narzędzi do tworzenia filmów, przy jednoczesnym zachowaniu artystycznego zamysłu w centrum opowiadania historii." 

Kwota transakcji nie została publicznie podana. Przejęcie InterPositive jest pierwszym tego typu ruchem giganta streamingu od czasu wycofania się przez nich z wyścigu o przejęcie studia i zasobów Warner Bros. Netflix zrezygnował wówczas z przebijania oferty koncernu medialnego Paramount Skydance, który za przejęcie wytwórni filmów i stacji telewizyjnych Warner Bros Discovery zaproponował aż 111 mld dol. gotówką. 

Trend eksplorowania sztucznej inteligencji w branży filmowej jednak coraz bardziej dostrzegalny. Umowę na generowanie nowych, krótkich form wideo z postaciami z licencjonowanych bajek podpisały w grudniu ubiegłego roku Walt Disney Company i OpenAI. 

Za filmiki będzie odpowiadać Sora – model generatywnej sztucznej inteligencji opracowany przez OpenAI, który specjalizuje się w krótkich klipach tworzonych na podstawie promptów (poleceń/opisów) od użytkowników sztucznej inteligencji. Umowa licencyjna będzie obowiązywała trzy lata, dodatkowo Disney stanie się głównym klientem OpenAI, wykorzystując jej narzędzia do tworzenia nowych produktów, w tym dla płatnej platformy Disney+, oraz wdrażając ChatGPT dla swoich pracowników.   

Dominika Maciejasz
Więcej o: