66-letni Tim Cook od września przestanie być dyrektorem wykonawczym Apple'a - poinformowała firma w poniedziałek wieczorem polskiego czasu.
Ale przy okazji każdej zmiany prezesa ważniejsze niż to, kto odchodzi, jest to, kto przychodzi.
Nowym prezesem Apple będzie John Ternus.
51-letni Ternus ma tyle lat, ile miał Cook, gdy przejmował stery Apple po śmierci Steva'a Jobsa. W firmie jest od 2001 r., a od 2013 był wiceprezesem ds. inżynierii sprzętu.
Stanowisko prezesa Apple'a obejmie 1 września 2026 r.
W swojej pracy nadzorował projekty dotyczące wdrażania iPada, słuchawek AirPods aż po kolejne generacje iPhone’a, komputerów Mac, smartzegarków Apple Watch.
Jak podaje Apple notce biograficznej: "jego wkład w rozwój komputerów Mac przyczynił się do największej popularności tej linii w jej 40-letniej historii. Kierował także projektami zwiększającymi trwałość produktów, innowacjami materiałowymi (np. recyklingowanym aluminium czy drukiem 3D tytanu) oraz poprawą możliwości naprawy urządzeń".
Zaczynał od projektowania monitorów zewnętrznych, a ostatnio wprowadził cieńszego iPhone’a Air oraz MacBooka Neo - relatywnie taniego laptopa, który wykorzystuje taki sam procesor jak najnowszy iPhone 16 Pro.
Przed Apple pracował jako inżynier mechanik w niszowej, technologicznej firmie Virtual Research Systems. Jest absolwentem inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie Pensylwania.
Czytaj też: Tim Cook odchodzi ze stanowiska szefa firmy Apple
- Jestem głęboko wdzięczny za możliwość kontynuowania misji Apple. Spędziłem niemal całą swoją karierę w Apple, miałem szczęście pracować pod kierownictwem Steve’a Jobsa i mieć Tima Cooka jako mentora
- powiedział cytowany w komunikacie Ternus.
- Patrzę z optymizmem na to, co możemy osiągnąć w nadchodzących latach, i cieszę się, że w Apple pracują najbardziej utalentowani ludzie na świecie, chcący być częścią czegoś większego niż każdy z nas. Z pokorą obejmuję tę rolę i obiecuję kierować się wartościami oraz wizją, które od pół wieku definiują to wyjątkowe miejsce - dodał.
Nie jest typem lwa salonowego, rzadko udziela wywiadów. Jak pisze Reuters nie jest też entuzjastą bezrefleksyjnego inwestowania w sztuczną inteligencję.
- Nigdy nie myślimy o wprowadzaniu na rynek samej technologii. Zawsze zastanawiamy się, jak możemy wykorzystać technologię, aby dostarczyć niesamowite produkty - cytuje go agencja Reuters.
Jak relacjonują dziennikarze Reutersa, którzy z nim rozmawiali, Ternus sprawia wrażenie osoby rozważnej i wyważonej, z głębokim zrozumieniem tego, jak powstają produkty.
- Wszyscy go w Apple lubią. Wszyscy menedżerowie, których znam, bardzo wysoko go oceniają - powiedział Ben Bajarin z firmy analitycznej Creative Strategies.
- Zawsze zakładaj, że jesteś tak samo inteligentny, jak inni w pomieszczeniu, ale nigdy nie zakładaj, że wiesz tyle, co oni - mówił w 2024 r. podczas spotkania ze studentami swojej macierzystej uczelni.