Philips PML8709 to to telewizor w cenie zwykle zarezerwowanej dla mniejszych modeli. Quantum Dot Mini-LED daje lepszy kontrast i kolory niż klasyczny LED, a procesor P5 odpowiada za optymalizację obrazu. Bardzo tanio, praktycznie, ale z kompromisami.
Mini LED oznacza, że za matrycą siedzą tysiące maleńkich diod, które mogą się włączać i wyłączać niezależnie. Dzięki czemu efekt halo wokół jasnych obiektów na czarnym tle jest mniejszy niz w zwykłych LED-ach. Quantum Dot z kolei to warstwa kropek kwantowych, która odpowiada za znacznie szerszą paletę kolorów. Procesor P5 dorzuca optymalizację scen w czasie rzeczywistym, naturalniejsze odcienie skóry i lepszą płynność ruchu.
Trzeba jednak być uczciwym, w tej cenie nie ma cudów. Telewizor obsługuje HDR10+ i HLG, ale brakuje Dolby Vision. Część scen w niektórych produkcjach wyglądałaby lepiej z pełnym wsparciem.
Jednym z największych plusów tego modelu jest system. Philips odszedł tutaj od mało lubianego i ubogiego TITAN OS na rzecz najbardziej rozbudowanego ze wszystkich, czyli Google TV. To dla wielu najlepszy obecnie system smart na telewizorach, ma największą bibliotekę aplikacji ze wszystkich konkurentów, włącznie z najmniej oczywistymi serwisami streamingowymi. System sugeruje treści na podstawie naszych preferencji, a wyszukiwanie głosowe pozwala sprawdzać tytuły bez wbijania liter na pilocie.
Dźwięk obsługuje Dolby Atmos w systemie 2.0 o mocy 20 W. Klasyczny standard, który dla wielu jest wystarczający. Jednak dokupienie nawet taniego soundbara będzie na duży plus dla bardziej wybrednych.
Najpoważniejsze ograniczenie to odświeżanie 60 Hz, co głównie odczują gracze. Jednak byłoby dużym zaskoczeniem, gdyby producent szarpnął się na 120 Hz. W tej półce cenowej to się praktycznie nie zdarza.
Drugą rzeczą jest brak Ambilight, czyli charakterystycznej dla droższych Philipsów funkcji rzucania kolorowego światła z tyłu telewizora na ścianę. Ten model to po prosty klasyczny telewizor, jak u innych producentów. Jeśli ktoś chciałby mieć efekt Ambilight, zawsze można osobno dokupić specjalne światła.
Mimo paru ograniczeń i oszczędności, cena 2800 zł za 75" calowy telewizor Mini LED to wciąż bardzo dobra okazja. Jeśli ktoś nie jest wybredny, a zależy mu przede wszystkim na dużym obrazie, można brać w ciemno.