Dwa tygodnie temu "Gazeta" razem z Ministerstwem Gospodarki rozpoczęła tropienie absurdów prawnych. Akcja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania - już mamy 550 propozycji. Naszą akcję popiera sejmowa komisja "przyjazne państwo". Złe przepisy chce też poprawiać resort gospodarki i Klub Parlamentarny PO.
Oto niektóre buble przysłane przez naszych Czytelników
Jestem młodym człowiekiem i właśnie zmagam się z zakładaniem własnej firmy. Bardzo dużo się mówi o ułatwieniach dla przedsiębiorców, a zaraz na początku wyszła piramidalna bzdura. Ponieważ zarejestrowałem firmę na dom, a magazyn mam w innym miejscu, okazało się że będę musiał się rozliczać w dwóch różnych urzędach skarbowych (magazyn znajduje się na terenie innego urzędu skarbowego)! Czyli podatek VAT będę płacił do I urzędu i tam też zawoził deklaracje VAT, natomiast dokumenty dotyczące podatku dochodowego do II urzędu. Nie ukrywam, że rozliczanie się w dwóch różnych urzędach jest bardzo kłopotliwe (łatwo tu o pomyłkę) i czasochłonne.
Aby założyć działalność gospodarczą, należy przypisać dla niej numer PKD. Jeśli w PKD nie występuje, nie dostaniemy wpisu do działalności gospodarczej. Chciałem założyć firmę zajmującą się komercjalizacją nieruchomości i nie wiadomo, pod jakim numerem PKD jest. Urzędnik w Gdańsku dwa dni myślał i nic nie wymyślił.
Pracodawcy, którzy tworzą zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, mogą dofinansowywać jedynie krajowy wypoczynek swoich pracowników. Takiego prawa nie maja pracownicy zagraniczni.
Przedsiębiorcy co miesiąc składają ZUS-owi w formie elektronicznej deklaracje rozliczeniowe. Jednak w przypadku zwolnienia lekarskiego pracowników firmy muszą obowiązkowo wypełniać formularze papierowe z danymi o firmie, NIP, REGON, dane pracownika, informacje o wynagrodzeniu itd. Po co, skoro te wszystkie informacje ZUS już ma w swojej bazie danych?
Jeżeli przedsiębiorca spóźni się jeden dzień z zapłatą składki chorobowej albo omyłkowo zapłaci minimalnie niższą kwotę niż wynikająca z deklaracji (np. 1 zł), na pół roku traci prawo do ubezpieczenia chorobowego. We wszystkich instytucjach karą za niepoprawną lub nieterminową zapłatę jest najczęściej naliczenie odsetek karnych, opłata za upomnienie itp. W tym przypadku uważam, że sankcja jest absolutnie niewspółmierna do winy.
Składki na PFRON obecnie są odprowadzane z zysku przedsiębiorcy po opodatkowaniu. Zatem wpłacana kwota składki również jest opodatkowana. Dla przedsiębiorców stanowi to dodatkową ukrytą opłatę. Konieczność uiszczenia 100 zł składki w rzeczywistości oznacza koszt 119 zł, nie będąc kosztem podatkowym.
Za dość kuriozalny bubel prawny uważam konieczność wielokrotnego opłacania składek na ZUS (zdrowotne, społeczne itd.) w przypadku, gdy jedna osoba pracuje w więcej niż jednym podmiocie gospodarczym. Zatrudniony jestem na etacie w firmie budowlanej, która odprowadza za mnie wszystkie składki oraz podatki. Prowadzę również działalność gospodarczą, w której co miesiąc muszę odprowadzać te same składki. Dodatkowo wykonuję zlecenia na umowę, gdzie również odliczona jest mi składka na ubezpieczenie zdrowotne. Oznacza to, że co najmniej trzykrotnie muszę płacić te same składki. Wydaje mi się, że ponadprzeciętna aktywność zawodowa nie powinna być temperowana dodatkowymi kosztami.
Zgodnie z art. 20 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego "Wojewodowie, właściwi ze względu na miejsce zamieszkania tłumacza przysięgłego, sprawują kontrolę nad działalnością tłumaczy przysięgłych". Jednak w ustawie nie określono wojewody właściwego dla tłumaczy zamieszkałych za granicą. Z kolei sam fakt stałego wyjazdu za granicę nie powoduje utraty uprawnień TP. Wojewoda może ją stwierdzić dopiero wtedy, gdy tłumacz nie wykonuje swoich czynności przez okres dwóch lat. A jak ma to stwierdzić, skoro żaden organ nie sprawuje kontroli nad tłumaczami za granicą?
Rozliczanie z fiskusem przez internet wymaga kwalifikowanego podpisu cyfrowego (za czytnik płaci się 400 zł jednorazowo i dodatkowo co roku ok. 200 zł za odnowienie samego podpisu). Ceny są wysokie, bo rynek firm oferujących podpis jest bardzo mały i zamknięty. A przecież banki, czyli instytucje o wiele bardziej narażone na ataki, radzą sobie w kontaktach z klientami przez internet! Wydaje się, że możliwe jest znalezienie podobnego sposobu uwierzytelniania jak w bankach, np. numer/identyfikator użytkownika, hasło logowania i jednorazowe hasła wysyłane SMS-em. Proste, ale efektywne i bezpieczne.
Moja firma kupiła samochód ciężarowy Ford Transit skrzyniowy. Po zakupie musieliśmy po raz kolejny przeprowadzić dodatkowe badanie techniczne samochodu, aby urzędnik skarbowy miał pewność, że jest to samochód ciężarowy, i mogliśmy odpisać podatek VAT. Koszt badania - 50 zł plus dwa dni biegania plus wyłączenie samochodu z pracy na pół dnia. Pierwsze badanie przeprowadził poprzedni właściciel samochodu, ale zaświadczenie trafiło do innego urzędu skarbowego.