AI nie zabierze pracy marketingowcom. Zabierze przewagę tym, którzy nie umieją z niej korzystać

Sztuczna inteligencja w marketingu przestaje być modnym dodatkiem do prezentacji, a zaczyna wchodzić w konkretne procesy: organizację wydarzeń, raportowanie, analizę danych i ocenę skuteczności treści jeszcze przed publikacją. W świecie, w którym firmy działają szybciej, produkują więcej contentu i coraz mocniej opierają się na twórcach internetowych, największym wyzwaniem nie jest już samo "używanie AI". Stawką staje się to, czy technologia realnie poprawia decyzje, skraca procesy i pomaga utrzymać jakość w skali. Dobrym przykładem tej zmiany są trzy aplikacje rozwijane przez By The People Group: Bunzee Events, Insights Manager i Content Fit. Ich premiera pokazuje szerszy trend: marketing coraz częściej będzie wygrywany nie przez tych, którzy produkują więcej, ale przez tych, którzy szybciej rozumieją, co naprawdę działa.
AI nie zabierze pracy marketingowcom. Zabierze przewagę tym, którzy nie umieją z niej korzystać
AI nie zabierze pracy marketingowcom. Zabierze przewagę tym, którzy nie umieją z niej korzystać

Marketing przestał mieć problem z pomysłami. Ma problem ze skalą

Współczesny marketing nie cierpi dziś na brak narzędzi, kanałów ani formatów. Problemem coraz częściej jest ich nadmiar. Marka musi jednocześnie zarządzać kampaniami, social mediami, influencerami, eventami, danymi, raportami i oczekiwaniami klientów, którzy chcą szybkich decyzji oraz przewidywalnych efektów. To oznacza, że intuicja i doświadczenie nadal są ważne, ale same nie wystarczą.

Z ostatniej konferencji Grupy mocno wybrzmiewa teza, że marketing zawsze rozwijał się razem z technologią, a dziś AI daje możliwość łączenia elementów, które wcześniej dało się połączyć, ale było to trudne, czasochłonne i kosztowne. Szczególnie widoczne jest to w influencer marketingu, gdzie pojedynczy twórca staje się jednocześnie producentem, medium i interpretatorem przekazu marki. Przy kilku lub kilkunastu twórcach kontrola jakości jest możliwa ręcznie. Przy setkach materiałów zaczyna być poważnym wyzwaniem operacyjnym. Dlatego AI w marketingu coraz rzadziej oznacza tylko generowanie treści. Coraz częściej oznacza zarządzanie złożonością, spójnością i jakością decyzji. Właśnie w tym kontekście pojawienie się narzędzi takich jak Bunzee Events, Insights Manager i Content Fit jest ciekawsze niż sama informacja o kolejnej premierze technologicznej.

AI nie zabierze pracy marketingowcom. Zabierze przewagę tym, którzy nie umieją z niej korzystać

Trzy aplikacje, trzy problemy rynku

By The People Group zaprezentowała trzy autorskie rozwiązania stworzone z myślą o różnych etapach pracy marketingowej: Bunzee Events, Insights Manager i Content Fit. Pierwsze dotyczy cyfrowej obsługi wydarzeń, drugie raportowania i analityki, a trzecie oceny skuteczności treści jeszcze przed publikacją. Ważne jest to, że nie są to narzędzia opisane jako uniwersalne AI „do wszystkiego". Każde odpowiada na konkretny problem operacyjny, który dobrze znają agencje, marketerzy i klienci. Bunzee Events porządkuje pracę z gośćmi eventowymi: od zaproszenia i rejestracji, przez wejście na wydarzenie, po odbiór spersonalizowanych pakietów. Insights Manager ma skracać czas pracy nad raportami, standaryzować dane i wspierać analitykę konsumencką. Content Fit pozwala sprawdzić, jak dana treść może wpłynąć na odbiorcę, zanim pochłonie budżet mediowy.

W tle jest jednak większe pytanie: czy marketing może dalej działać w oparciu o rozproszone arkusze, ręczne procesy i różne interpretacje tych samych danych. Odpowiedź rynku wydaje się coraz bardziej jednoznaczna. Dane jasno wskazują, że 94 proc. marketerów planuje korzystać z AI w procesach tworzenia treści, a 88 proc. używa jej już w codziennej pracy operacyjnej. [1]

Od chaosu przy wejściu po decyzje o budżecie

Najciekawsze w tych rozwiązaniach jest to, że dotyczą bardzo praktycznych, a nie futurystycznych problemów. W przypadku eventów chodzi o kolejki, listy gości, bezpieczeństwo wydarzenia, personalizację doświadczenia i szybki dostęp do informacji o tym, kto faktycznie pojawił się na miejscu.

W przypadku raportowania chodzi o to, że firmy mają coraz więcej danych, ale często nie mają jednej, wspólnej interpretacji. Różne dashboardy i różne metodologie potrafią prowadzić do różnych odpowiedzi na to samo pytanie. Insights Manager ma więc nie tylko automatyzować raporty, ale też porządkować sposób myślenia o wynikach.

Z kolei Content Fit dotyka obszaru, który przez lata był połączeniem intuicji, doświadczenia i kosztownych badań. Narzędzie analizuje treść pod kątem wpływu na percepcję odbiorcy, zgodności ze specyfikacjami platform oraz możliwej korelacji z wynikami mediowymi i badaniami Brand Lift. To szczególnie istotne w czasie, gdy kampanie są coraz bardziej rozproszone, a marki inwestują w wiele formatów jednocześnie. Jeśli materiał można poprawić przed publikacją, firma nie musi uczyć się dopiero po wydaniu budżetu. Dla rynku oznacza to przesunięcie ciężaru z reakcji po kampanii na lepsze przygotowanie przed jej startem.

Technologia przestaje być ciekawostką, a staje się warunkiem konkurencyjności

W debacie o AI łatwo popaść w dwie skrajności. Jedna zakłada, że technologia rozwiąże niemal każdy problem organizacji. Druga, że jest tylko modą, która nie zastąpi doświadczenia ludzi. Grupa prezentując swoje autorskie technologie pokazała bardziej praktyczne podejście: AI ma sens wtedy, gdy pomaga zespołom pracować szybciej, mądrzej i z większą przewidywalnością. Właśnie dlatego wątek By The People Group jest tu istotny nie jako opowieść o jednej firmie, ale jako przykład szerszego trendu rynkowego. Grupa powstała z połączenia wyspecjalizowanych podmiotów i rozwija własne narzędzia, bo przy większej skali działania procesy, wiedza i jakość muszą być zarządzane bardziej systemowo. To nie znaczy, że technologia zastępuje ludzi. Raczej zmienia ich rolę: mniej czasu powinno iść na ręczne porządkowanie pracy, więcej na interpretację, decyzje i odpowiedzialność za efekt.

Firmy marketingowe, które nie będą inwestować w procesy, dane i technologię, mogą coraz trudniej konkurować nie tylko ceną, ale też jakością.

„Proces budowy By The People Group trwał ponad dwa lata, bo od początku zależało nam na czymś znacznie większym niż prostym połączeniu podmiotów. Stworzyliśmy model oparty na wspólnej odpowiedzialności, wysokich kompetencjach i gotowości do inwestowania w obszary, które zmieniają przyszłość rynku. Bardzo wcześnie zrozumieliśmy, że jedną z takich inwestycji będzie technologia, a w szczególności AI. To już nie jest ciekawostka, a czynnik istotnie wpływający na tempo pracy, jakość procesów i zdolności organizacji do skalowania kompetencji. Marzena (robot zaprezentowany podczas Konferencji) jest tego świetnym przykładem. Jeszcze niedawno roboty humanoidalne kojarzyły nam się z niezgrabnymi konstrukcjami, które mają problem ze utrzymaniem równowagi, a dziś potrafią zatanczyć z gracją zawodowca. To pokazuje w bardzo namacalny sposób, że technologia i jej ograniczenia w odpowiednich rękach stają się impulsem do przesuwania granic." - mówi Kacper Osiecki, CEO Enyo Agency, coFounder of the By The People Group.

Największym testem AI będzie odpowiedzialność

Najważniejszym pytaniem nie jest już to, czy firmy będą korzystać ze sztucznej inteligencji. Będą, bo presja czasu, kosztów i konkurencji jest zbyt duża. Ważniejsze jest to, czy będą potrafiły korzystać z niej odpowiedzialnie. Trafną obserwacją, na która zwrócili uwagę przedstawiciele By The People Group, jest taka, że AI nie pyta samo z siebie, czy dobrze zrozumiało problem, czy wynik ma sens i czy organizacja jest gotowa na zmianę. Ten kontekst nadal musi nadać człowiek. To szczególnie ważne w marketingu, gdzie technologia może pomóc przy analizie, kreacji, raportowaniu czy organizacji procesów, ale nie przejmie odpowiedzialności za markę, relacje i decyzje biznesowe.

Im więcej treści będzie powstawało przy wsparciu AI, tym ważniejsza stanie się weryfikacja jakości. Im więcej danych będzie trafiało do systemów, tym większe znaczenie będzie miała ich interpretacja. Dlatego przyszłość marketingu nie polega na prostym zastąpieniu ludzi technologią. Bardziej prawdopodobny scenariusz to przesunięcie roli człowieka z wykonywania powtarzalnych zadań w stronę zadawania właściwych pytań i podejmowania lepszych decyzji. W tym sensie AI nie zabierze pracy wszystkim marketingowcom. Może jednak bardzo szybko odebrać przewagę tym, którzy będą traktować ją wyłącznie jako modny dodatek albo generator treści.

embed
embed
embed

[1] https://arvow.com/blog/ai-content-marketing-statistics-2026?utm_source=copilot.com

Reklama marki ROCKET SCIENCE