Choć całej Francji nie sposób odmówić uroku, pasjonaci motoryzacji najczęściej ściągają na południe. Tam, w sąsiedztwie słynącego z supersamochodów Monako, znajdziemy nie tylko przepiękne Lazurowe Wybrzeże, ale i kręte, pozwalające popuścić wodze fantazji górskie przełęcze. A gdzie prawdziwy motomaniak będzie się bawił lepiej, niż w swoim aucie, na rozgrzanych oponach wklejających się w kręty asfalt?
Mówiąc o kultowych francuskich drogach, trzeba przytoczyć „La Route Napoléon” – drogę krajową RN85, zwanej Trasą Napoleona. To historyczny i bardzo popularny wśród turystów szlak, który francuski przywódca przemierzał wracając z wyspy Elba. Rozpoczyna się w niewielkiej miejscowości Golfe-Juan, położonej na wschód od Cannes. To właśnie tu Napoleon Bonaparte przybił do brzegu 1 marca 1815 roku, rozpoczynając słynne „100 dni Napoleona”, by przez malowniczą Prowansję dotrzeć do podnóży Alp.
Obecnie trasa ma 325 kilometrów asfaltowej nawierzchni. Od lat jest przebudowywana, aby zapewnić podróżującym bezpieczeństwo. Jest bardzo kręta i wymagająca. Serpentyny wspinają się na wysokość 1200 m n.p.m. po to, by zaraz gwałtownie opadać w dół ciasnymi wirażami. To obowiązkowy punkt programu francuskiej wycieczki maniaka motoryzacji.
Wiele firm motoryzacyjnych decyduje się na zabranie swoich klientów w te rejony. To właśnie tu można w stu procentach sprawdzić potencjał szybkich aut czy wyczynowych opon. Marka Continental w ubiegłym roku zorganizowała konkurs, w którym nagrodą była właśnie wycieczka do Francji. Obowiązkowym punktem programu były testy opon na wielu górskich przełęczach, w tym na Trasie Napoleona.
Drogi publiczne, choćby nie wiem jak kręte i malownicze, wciąż pozostają... drogami publicznymi. Trzeba tam zachować zdrowy rozsądek i mieć na uwadze bezpieczeństwo innych uczestników drogi. Drzemiącego w środku kierowcę wyścigowego można zatem uwolnić dopiero na zamkniętym, przystosowanym do samochodowych szaleństw obiekcie. A torów wyścigowych, także tych ze znamienitym rodowodem, we Francji nie brakuje.
Przenieśmy się więc na drugi koniec Francji. Na północnym-zachodzie znajduje się prawdziwa Mekka fanów motoryzacji – tor wyścigowy Circuit de la Sarthe. Choć ta nazwa nie wszystkim może coś mówić, to właśnie tu odbywa się legendarny wyścig 24h Le Mans. Pierwszy raz impreza ta odbyła się 26 maja 1923 roku, ale historia samego toru jest dużo starsza. W 1906 roku zorganizowano tam pierwsze wyścigi Grand Prix o Wielką Nagrodę Francji. Sam tor ma długość 13,629 km a jego nawierzchnia pokrywa się z publicznymi drogami – nitka toru jest wpleciona w ulice wokół miasta. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku toru F1 w Monako, który jest jednak w całości torem ulicznym.
Tor w Le Mans jest najsłynniejszym tego typu obiektem we Francji, ale nie jedynym. Na terenie całego kraju znajdziemy wiele torów wyścigowych. Na niektórych z nich do tej pory rozgrywane są lokalne zawody, np. na położonym na wschodzie Circuit Dijon-Prenois. Do 1984 roku były tam organizowane wyścigi Formuły 1. Wówczas podczas piątej rundy Mistrzostw Świata Formuły 1, legendarny kierowca Niki Lauda zdobył swoje trzecie mistrzostwo.
Choć pasjonaci motoryzacji w większości przypadków wolą jeździć i pochłaniać kilometry znikające pod bieżnikiem opon, czasem inna rozrywka też jest potrzebna. A Francja słynie z wielu znanych na całym świecie muzeów. I nie chodzi tu tylko o paryski Luwr.
Fanów motoryzacji z pewnością przyciągnie Cité de l'Automobile, czyli muzeum motoryzacji w Miluzie, miejscowości położonej nad Renem, przy samej granicy z Niemcami. Co więcej – jest to pierwsze muzeum motoryzacji na świecie! Motomaniacy znajdą tu niemal wszystkie prestiżowe auta – od czasów gdy motoryzacja dopiero się kształtowała, aż po czasy współczesne. Za swego rodzaju „klejnot w koronie” uznawany jest pojazd Royale, który należał do Włocha Ettore Bugattiego.
Poza kultowymi samochodami muzeum jest wyposażone w wiele atrakcji. Na terenie obiektu znajdziemy symulatory Formuły 1, a na wielkim ekranie zobaczymy projekcje kultowych filmów motoryzacyjnych. Dla odważnych przygotowano stanowiska, na których można spróbować swoich sił w odpaleniu silnika na korbę czy zmianie koła w bolidzie F1. Rozrywką dla najmłodszych zwiedzających są mini-gokarty.
Mówiąc o światowej klasy imprezach motoryzacyjnych, trzeba po raz kolejny przytoczyć 24-godzinny wyścig Le Mans. W zawodach organizowanych na torze Circuit de la Sarthe zawodnicy mają za zadanie przejechać jak największą liczbę okrążeń ponad 13-kilometrowego toru w ciągu doby. W pierwszych latach zawodnicy startowali w wyścigu solo. Później zmieniono przepisy i teamy składały się z dwóch kierowców. Obecnie w każdym zespole znajdziemy trzy osoby, które naprzemiennie zasiadają za kierownicą wyścigowych aut.
Obecnie wyścig Le Mans został podzielony na trzy klasy: LMP1, LMP2 i LM GTE. Pierwsze dwie klasy to bolidy o otwartych lub zamkniętych nadwoziach (choć do niedawna do startów w klasie LMP2 były dopuszczane jedynie otwarte auta). Pojazdy klasy LMP1 mogą mieć prototypowe silniki i rozwiązania, podczas gdy w LMP2 podzespoły muszą być homologowane, a cena auta nie może przekraczać 345 tysięcy euro. W klasie GTE startują samochody, które mają swoje drogowe odpowiedniki.
Pasjonaci motoryzacji będą mieli co robić, jeśli za cel swojej wycieczki obiorą właśnie Francję. Drogi, muzea, tory – nie sposób się nudzić, jeśli zamiast picia wina i leżenia na plaży wolicie motoryzacyjne doznania. A takie może dostarczyć marka Continental, która po raz kolejny przygotowała konkurs Black Chili Driving Experience.
Podczas tegorocznej edycji zwycięzcy przemierzą Francję za kierownicą takich modeli jak Mercedes C43 AMG, BMW M240i, Porsche Boxster, Audi RS3 Sportback czy Jaguar I-Pace, obutych w najlepsze na rynku sportowe opony Continental Ultra High Performance. Zatem jeśli planujecie zakup opon klasy premium w rozmiarze co najmniej 17 cali, macie szanse wygrać motoryzacyjną wycieczkę swojego życia, właśnie po Francji. Trasy Prowansji, Alp i Lazurowego Wybrzeża, piękne widoki, lokalna kuchnia i możliwość przetestowania na własnej skórze sportowych samochodów, to chyba najlepszy weekendowy scenariusz dla pasjonata motoryzacji.