Branża modowa zmienia się dla środowiska. Polska sieć pokazuje, jak można to robić

Działania mające na celu zminimalizowanie negatywnego wpływu biznesu na klimat to nie tylko domena firm z branży energetycznej czy motoryzacyjnej. Również branża modowa udowadnia, że można (a nawet trzeba) inwestować w długofalową strategię zrównoważonego rozwoju. Polski właściciel marek modowych pokazał, jakie konkretnie działania można podjąć, aby zminimalizować negatywny wpływ na planetę.

Klimat stale się zmienia. Dużym problemem jest szczególnie globalne ocieplenie, które już doprowadziło do katastrofy klimatycznej. Przez ostatnie kilka dekad średnia temperatura na Ziemi wzrosła o jeden stopień Celsjusza względem stanu sprzed ery industrialnej. Wzrost o kolejne pół stopnia może mieć nieodwracalne skutki dla ludzkości.

Kolejnym problemem, o którym nie możemy zapominać są też coraz większe ilości materiałów pochodzenia sztucznego, które generuje przemysł. Opracowanie strategii zgodnych z ideą zrównoważonego rozwoju jest więc dziś już nie tylko pozytywnym trendem, ale i społecznym obowiązkiem przedsiębiorstw. Również w Polsce.

Branża modowa również chce być eko

Choć myśląc o zmianach klimatu w pierwszym momencie mamy przed oczami przede wszystkim kopalnie węgla i elektrociepłownie, warto zauważyć, że problem dotyczy wszystkich branż. Również branży modowej, która już jakiś czas temu zaczęła podejmować coraz bardziej śmiałe działania mające na celu ochronę środowiska naturalnego i klimatu.

Działania te były widoczne początkowo głównie na Zachodzie, jednak pojawiły się również nad Wisłą. Jedną z firm, która już od pewnego czasu szczególnie podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz działania zgodnego z ideą zrównoważonego rozwoju jest polska firma LPP, właściciel znanych marek modowych, m.in. Reserved.

LPP swoje działania zaczęła intensyfikować od 2019 roku, chociaż już wcześniej podejmowała wiele różnorodnych inicjatyw z myślą o zmniejszeniu negatywnego wpływu na otoczenie. W październiku tego roku opublikowano nową strategię zrównoważonego rozwoju pod nazwą "For People For Our Planet". To kompleksowy plan działania na lata 2020-2025, który zakłada koncentrację działań firmy na czterech filarach:

  • projektowaniu i produkcji przyjaznej środowisku,
  • bezpieczeństwie chemicznym produkcji,
  • ograniczaniu obiegu plastiku w środowisku,
  • rozwijaniu infrastruktury spółki w oparciu o ekologiczne rozwiązania.

Przedsiębiorstwo z siedzibą w Gdańsku zadeklarowało w ten sposób jak najbardziej ograniczyć swój wpływ na środowisko. Nie powinna zatem dziwić m.in. decyzja o przystąpieniu do międzynarodowych inicjatyw New Plastics Economy Global Commitment, United Nations Global Compact czy Zero Discharge of Hazardous Chemicals czy Canopy.

Realne efekty są już widoczne

Polski producent za jeden z kluczowych celów przyjął m.in. redukcję emisji gazów cieplarnianych o 15 proc. do roku 2025. W tym celu, już w 2019 roku spółka podjęła się bardzo trudnego wyzwania, tj. policzenia śladu węglowego ze swojej działalności w całym łańcuchu wartości, czyli nie tylko z wytworzenia czy wyhodowania surowców, produkcji ubrań, transportu, ale również z fazy użytkowania produktów przez klientów. Co więcej, LPP jako jedna z pierwszych firm w branży podała swój pełny ślad środowiskowy w przeliczeniu na jedną sztukę ubrania (5,68 kg gazów cieplarnianych na jedną sztukę ubrania w 2019 roku; spadek o 2% w 2020 roku). Takie działania to zupełnie świeże podejście w branży modowej.

Publikując od trzech lat raporty uwzględniające dane niefinansowe staramy się transparentnie opisywać nasze przedsięwzięcia z zakresu ESG i mamy nadzieję, że stanowią one wiarygodne i przejrzyste źródło informacji o spółce oraz podejmowanych przez nas działaniach. Co roku zwiększamy liczbę danych dotyczących wyzwań klimatycznych, które są istotnym elementem naszych planów biznesowych

- skwitował Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP przyznanie w zeszłym roku LPP tytuł Spółki Świadomej Klimatycznie w drugiej edycji badania przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, Fundację Standardów Raportowania i Bureau Veritas Polska (analizie poddano informacje pochodzące z raportów rocznych 151 firm).

Z punktu widzenia profilu działalności polskiego producenta, największe wyzwania, jakie stoją przed firmą dotyczą procesu produkcji i projektowania ubrań. W tym zakresie już w pierwszym roku realizacji strategii zrównoważonego rozwoju spółce udało się zrealizować dużą część planu. Jak podsumowała gdańska firma w 2020 roku, co piąta sztuka odzieży produkowanej przez LPP to produkty z metką Eco Aware, znacznie bardziej przyjazne środowisku od tych tradycyjnych wyrobów. Szczególnie pozytywnie wyróżnia się tu marka Reserved, której aż 32 proc. produktów to odzież Eco Aware.

Ekologiczne opakowanie LPPEkologiczne opakowanie LPP fot. materiał promocyjny

Nic dziwnego, działania LPP w 2020 roku koncentrowały się właśnie na produkcji kolekcji stanowiących najmniejsze obciążenie dla środowiska naturalnego. Pomimo ogromnego kryzysu związanego z pandemią, wydaje się, że firma jest na dobrej drodze, by osiągnąć zakładany do końca 2021 próg 25 proc. odzieży Eco Aware.

Nowa strategia zrównoważonego rozwoju LPP od początku miała być planem ambitnym, ale jednocześnie realnym do zrealizowania. Dlatego przyjęliśmy, że w 2021 roku 25 proc. wyprodukowanej przez nas odzieży będzie bardziej przyjazna środowisku. Dziś z dumą możemy powiedzieć, że cel przyjęty dopiero na rok przyszły, już dziś udało nam się zrealizować niemal w całości i to pomimo obecnych trudności na rynku wywołanych pandemią. Od 2017 roku dokonaliśmy zasadniczej zmiany w tworzeniu oferty bardziej przyjaznej środowisku. To utwierdza nas w przekonaniu, że determinacja w realizacji wyznaczonych celów konsekwentnie przybliża nas do tworzenia coraz bardziej zrównoważonej mody, przyjaznej dla ludzi i środowiska

- skomentował Marek Piechocki, prezes zarządu LPP.

Konsekwentne działania na rzecz ograniczenia zużycia plastiku pozwoliły też wyeliminować ten materiał z opakowań służących do wysyłki zamówień online marek Reserved i Mohito. To przyniosło ogromną oszczędność dla środowiska w postaci 300 ton niewprowadzonego do obiegu surowca. Co więcej, w przypadku zamówień online marek House, Cropp i Sinsay udało się usunąć w 100 proc. jednorazowy plastik i zamienić go na folię pozyskaną z recyklingu.

Również o 50 proc. zredukowano ilość opakowań plastikowych, w których dostarczane są do LPP próbki handlowe. Łącznie w ciągu 4 ostatnich lat spółka ograniczyła użycie plastiku aż o 570 ton. Inwestycja ta kosztowała firmę aż 3,8 mln zł, jednak dla środowiska jest bezcenna.

Również o 50 proc. zredukowano ilość opakowań plastikowych, w których dostarczane są do LPP próbki handlowe. Łącznie w ciągu 4 ostatnich lat udało się zaoszczędzić 525 ton tego tworzywa. Inwestycja ta kosztowała firmę aż 3,8 mln zł, jednak dla środowiska jest bezcenna.

LPP nie zapomniało również o działaniach mających na celu zaoszczędzenie energii elektrycznej, co w konsekwencji będzie wiązało się z ograniczeniem emisji CO2. Strategia firmy zakłada stopniowe modernizowanie w swoich salonach m.in. oświetlenia, ogrzewania, wentylacji czy klimatyzacji, co ma prowadzić do mniejszego zużycia prądu. Z szacunków wynika, że sama wymiana lamp na ledowe przyczyni się do 15-procentowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej.

Widać więc, że prośrodowiskowe działania są możliwe do wdrożenia w branży modowej i mogą przynosić realne korzyści dla otoczenia. To oczywiście początek i na horyzoncie widać kolejne wyzwania. Ważne jednak, że konsekwentne inwestowanie w zrównoważony rozwój marek modowych jest inicjatywą, która przynosi pożytek dla nas wszystkich.

Więcej o: