Największa wartość ze sztucznej inteligencji wynika z tego, że może już działać sama, pracować za nas. Ekspert o rewolucji w AI

Sztuczna inteligencja zyskuje coraz większe znaczenie w codziennym życiu. Co dziś potrafi cyfrowy umysł, jak wykorzystać jego możliwości w biznesie? Jakie perspektywy otwiera, a jakie zagrożenia przynosi rozwój AI? Na te pytania odpowiedział Piotr Kramek, Data Science Manager, Customer Advisory, Central Europe z firmy SAS, która dostarcza autorskie narzędzia analityczne dla sektora biznesowego i publicznego.

Może słuchać naturalnego języka, reagować na zapytania, samodzielnie, podejmować decyzje, czuwać całą dobę. Zastąpić sprzedawcę, dyrektora, księgowego, a nawet policjanta. Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana na bardzo wielu płaszczyznach. Jak używać jej w praktyce? 

Jak wyjaśnić osobom, które nie śledzą na bieżąco doniesień ze świata technologii skalę postępu, jaki dokonał się w dziedzinie sztucznej inteligencji?

Piotr Kramek: Zacznijmy od tego, że historia sztucznej inteligencji jest znacznie dłuższa niż ostatnie 5-6 lat, podczas których faktycznie dużo więcej słyszymy o jej zastosowaniu. W przeszłości sztuczna inteligencja napotykała na poważne bariery. Jeszcze dziesięć lat temu taką dużą barierą była ta technologiczna, związana z ograniczeniem ilości danych, które można przetworzyć. Modele uczenia maszynowego są bowiem tak mądre, jak dane, które im dostarczymy, co wpływa na skuteczność AI. To co wydarzyło się w ciągu ostatnich dziesięciu lat, to przede wszystkim dynamiczny wzrost dostępnej mocy obliczeniowej. Wykorzystywane są na przykład układy GPU, standardowo wykorzystywane w obróbce grafiki komputerowej, czy, ostatnio, do „kopania" kryptowalut. 

Sztuczna inteligencja potrafi zatem znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu? 

Tak. Sztuczna inteligencja potrafi dziś więcej, jest bardziej dostępna, bardziej zaawansowana. Pojawiły się bardzo duże możliwości obliczeniowe. Bariery związane z możliwością budowania głębokich sieci neuronowych, czy przetwarzaniem dużej ilości danych, w dużej mierze zniknęły. Największe sieci neuronowe uczą się danych liczonych w terabajtach. To niesamowity postęp. 

Czy sztuczna inteligencja przypomina już ludzką?

Jesteśmy w momencie, w którym określić ją można jako coraz "mądrzejszą". Coraz lepiej potrafi naśladować człowieka, coraz bardziej nas rozumie. Ale to nie oznacza oczywiście, że jesteśmy gdzieś tam w scenariuszach science fiction. Sztuczna inteligencja nie potrafi udzielić odpowiedzi na każde pytanie. Tylko, że to nie oznacza, że w tej dziedzinie nie nastąpił gigantyczny postęp. 

Jak w praktyce stosować sztuczną inteligencję? 

Zastosowanie sztucznej inteligencji jest bardzo szerokie. Jednym z istotnych aspektów, w których pomaga, jest komunikacja. Z badań wynika, że konsumenci, którzy korzystają z usług internetowych, mają często problem, by znaleźć jakąś informację na stronie, produkt, odpowiedź na pytanie. Wielu klientów wybiera te usługi, które pozwalają szybko zadać jakieś pytanie i równie szybko uzyskać odpowiedź. Sztuczna inteligencja jest tu nie do zastąpienia. 

Jakieś przykłady? 

Chociażby aplikacje mobilne w bankowości elektronicznej czy aplikacje zakupowe. Coraz więcej banków i sklepów decyduje się na wykorzystanie technologii rozpoznawania języka naturalnego. Ma to swoje powody. Liczba funkcji, produktów, którą możemy umieścić „na wierzchu" w takiej aplikacji mobilnej, żeby ona była przyjazna, żeby była zgodna z trendami, jest po prostu ograniczona. Sztuczna inteligencja w tym wypadku tak naprawdę omija barierę związaną z graficznym interfejsem użytkownika.  

A klienci lubią rozmowy z robotami? 

Myślę, że już teraz czasami nie zdajemy sobie sprawy, że gdzieś tam łącząc się z działem wsparcia, tak naprawdę rozmawiamy ze sztucznym umysłem. Ale nawet jeśli wykorzystanie robotów nie jest głębokie, a tylko służy do szybkiego zebrania informacji, to też dobrze. Pomaga i przedsiębiorcy, i pracownikowi, i klientowi. I, co istotne, jest dostępne 24 godziny na dobę. Kto korzysta z usług banków, firm telekomunikacyjnych, energetycznych, wielokrotnie się przekonał o wygodzie tej całodobowej gotowości. 

A co SAS ma do zaoferowania w tym aspekcie swoim klientom? 

Dostarczamy rozwiązania, które pozwalają zbudować robota „uszytego na miarę", dostosowanego do potrzeb tak bardzo, jak to tylko to możliwe. Nasze oprogramowanie pozwala budować – czy to samodzielnie, czy z naszą pomocą – bota, który po pierwsze realizuje określony przez klienta scenariusz działań, a po drugie rozumie intencje konsumenta.  I to dzięki językowi naturalnemu, takiemu, którym posługujemy się w pisząc lub mówiąc. 

Sztuczna inteligencja w technolgiiSztuczna inteligencja w technolgii Materiał promocyjny

Niech pan opowie więcej o tej technologii.

Nasze narzędzia opierają się na języku naturalnym. Czyli mogę napisać zdanie typu „Chciałbym wysłać przelew". I korzystając z procedur Natural Language Processing, jako jednej z technik sztucznej inteligencji, bot będzie rozpoznawał poszczególne części mowy, zdania, żeby wychwycić, co może być tym obiektem zainteresowania, czyli np. wykonanie przelewu. 

Sztuczna inteligencja potrafi nie tylko słuchać i rozumieć, ale przede wszystkim analizować. Może więc stać się strażnikiem naszych interesów. W jaki sposób? 

Narzędzia tworzone przez SAS, które korzystają ze sztucznej inteligencji, faktycznie świetnie sobie radzą z wykrywaniem zagrożeń. Potrafią wykrywać nieznane wzorce w zachowaniach. Tak jest w przypadku wykrywania nadużyć związanych z kartami, płatnościami, fakturami. Chodzi o sytuacje, w których otrzymujemy różne faktury, które dotyczą tak naprawdę jednego towaru, usługi, aspektu. Bez naszych rozwiązań istnieje ryzyko opłacenia takiej faktury podwójnie. Zwykłe systemy tego nie rozpoznają.

I tu tkwi największa siła sztucznej inteligencji. Zastępuje człowieka.

Oczywiście. Są przecież firmy, gdzie jeden pracownik przetwarza kilkaset płatności w ciągu dnia. Trudno byłoby mu „ręcznie" weryfikować takie przypadki. 

A co jeszcze wykrywają wasze narzędzia?

W bardzo dużym przedsiębiorstwie zagranicznym wykryliśmy pensje wypłacane pracownikom, którzy już dawno tam nie byli zatrudnieni. Sztuczna inteligencja potrafi bowiem świetnie działać również wewnątrz firmy. Z naszych doświadczeń wynika, że podobne problemy nasiliła pandemia. Kwestia urlopów, zasiłków, dotacji. Tu pojawia się dużo nieprawidłowości, które nasza sztuczna inteligencja potrafi wykrywać. 

Czy sztuczna inteligencja to dobry pracownik? 

Wymarzony! Sztuczna inteligencja zapewnia wysoką dostępność. Nie musi brać urlopu, robić przerw na kawę, nie pójdzie na kwarantannę. Pozwala na personalizację komunikacji. A w zależności od tego, co wiemy o kliencie, tym skuteczniej możemy się z nim komunikować, bo różnić się będą potrzeby. Sztuczna inteligencja może się tego wszystkiego nauczyć: czym mój klient się interesuje, co oglądał. Nasze narzędzia mogą nie tylko podpowiadać jakie decyzje podjąć, ale samodzielnie je też wykonać. Wysłać dedykowaną ofertę, zaproponować produkt, zniżkę. Największa wartość ze sztucznej inteligencji wynika z tego, że może działać sama, pracować za nas. 

Czy są jakieś obszary, w których sztuczna inteligencja powinna być używana z rozwagą?

Bardzo ważne są kwestie etyczne. Narzędzia AI wykorzystywane w medycynie nie są jeszcze na tyle doskonałe, by móc ich używać bez nadzoru człowieka. Sztuczna inteligencja podejmuje decyzje na podstawie danych, a błąd w danych może być w tym wypadku groźny. To samo dotyczy kwestii sądownictwa, ubezpieczeń, wszelkich kwestii społecznych. Sztuczna inteligencja, nawet przy dobrych intencjach, może zostać wykorzystana nieodpowiednio. Na przykład z powodu błędnych lub niekompletnych danych.

SAS działa w tym aspekcie etycznie. W jaki sposób? 

Odpowiedzialność firm takich jak nasza polega na tym, że klienci mają możliwość sprawdzenia, jak ta sztuczna inteligencja działa, co dokładnie robi z danymi i jak je wykorzystuje. Kompleksowym system zbudowany na sztucznej inteligencji musi zapewniać możliwość weryfikacji, że wszystko funkcjonuje prawidłowo.  

Piotr Kramek, Data Science Manager, Customer Advisory, Central Europe z firmy SASPiotr Kramek, Data Science Manager, Customer Advisory, Central Europe z firmy SAS Materiał promocyjny