Woda to jeden z najcenniejszych zasobów na Ziemi. Jej dostępność i jakość mają fundamentalne znaczenie dla ludzi, gospodarki i przyrody. Niestety postępujące zmiany klimatyczne, takie jak coraz częstsze susze i powodzie, stanowią poważne zagrożenie dla stabilności zasobów wodnych. W tej sytuacji niezbędne jest podjęcie zdecydowanych kroków, aby chronić i odbudowywać naturalne ekosystemy, pełniące kluczową rolę w obiegu wody.
Biznes ma do odegrania istotną rolę w tym procesie. Żywiec Zdrój, znany producent wody butelkowanej, od lat angażuje się w projekty na rzecz ochrony środowiska. Jednym z filarów strategii zrównoważonego rozwoju firmy jest ochrona zasobów wodnych. W ramach programu "Po stronie natury", Żywiec Zdrój prowadzi szereg inicjatyw, takich jak sadzenie drzew, ochrona łąk wysokogórskich czy edukacja ekologiczna.
9 maja 2024 roku firma ogłosiła nowe, ambitne zobowiązanie środowiskowe. Do 2030 roku Żywiec Zdrój planuje pięciokrotnie zwiększyć ilość odnawianych zasobów wody, przyczyniając się do poprawy dostępności tego surowca dla lokalnych społeczności. O szczegółach zobowiązania i planowanych działaniach opowiedział Prezes Zarządu Żywiec Zdrój S.A., Marek Sumiła.
Premier powiedział w swoim expose w grudniu ubiegłego roku: "Nie ma dzisiaj bardziej wartościowego zasobu, strategicznego, jak czysta woda". Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?
Całkowicie. Jako Żywiec Zdrój rozumiemy, że nasz kraj stoi w obliczu wielu różnych wyzwań w zakresie ochrony środowiska oraz swobodnego dostępu do słodkiej wody. Z punktu widzenia równowagi gospodarczej zasoby wodne jeszcze nie są na szczycie listy priorytetów, obawiamy się jednak, że wtedy, kiedy się tam znajdą, może być już za późno na skuteczne działania. Dlatego już dzisiaj podejmujemy szereg kroków w celu ochrony środowiska wodnego oraz mamy nadzieję, że inne podmioty podążą naszą drogą.
Żywiec Zdrój niedawno ogłosił nowe, ambitne zobowiązanie środowiskowe. Na czym dokładnie polega to zobowiązanie i co było motywacją do jego podjęcia?
Od wielu lat Żywiec Zdrój podejmuje strategiczne działania w zakresie zasobów wodnych. Nasze projekty skupione są wokół trzech obszarów: ochrona zasobów wodnych, dążenie do zamknięcia obiegu wody w zakładach producenta oraz zapewnienie dostępu do wody dla lokalnej społeczności w miejscach, w których Żywiec Zdrój prowadzi produkcję.
Zgodnie z ogłoszonym 9 maja 2024 roku zobowiązaniem, do 2030 roku pięciokrotnie zwiększymy ilość dotychczas odnawianych dzięki naszym działaniom zasobów wody tak, by w 2030 roku powiększyć dostępność wody dyspozycyjnej dla lokalnych społeczności w miejscach, w których znajdują się nasze zakłady rozlewnicze, aż 2,5-krotnie. Dzięki realizacji tego zobowiązania będziemy odtwarzać zasoby wodne odpowiadające ponad 1600 basenów olimpijskich. To tak, jakby w każdym polskim mieście pojawił się 1 basen, a w miastach wojewódzkich nawet po 2.
Firma zobowiązała się do 2030 roku zwiększyć 2,5-krotnie dostępność wody dla lokalnych społeczności w miejscach prowadzenia produkcji. W jaki sposób zamierzacie Państwo osiągnąć ten ambitny cel?
Od lat dążymy do przywrócenia równowagi w obszarze zasobów wodnych. W górach, gdzie kluczowe jest spowolnienie spływu wód opadowych, posadziliśmy w 2 nadleśnictwach 7,5 mln drzew, a na obszarze 64 ha prowadzimy projekt Kwietne Łąki. Opierając się na wynikach badań, aktualnej dokumentacji hydrologicznej oraz opiniach ekspertów postanowiliśmy odtworzyć tereny podmokłe, których rola jest kluczowa dla środowiska i społeczeństwa. To proces zatrzymania wody tam, gdzie ona występuje lub powinna występować i trwałe zmagazynowanie jej, aby była dostępna dla przyszłych pokoleń.
Współpracujemy z Uniwersytetem Śląskim - Śląskim Centrum Wody, które wspiera naukowo nasze projekty, prowadząc obserwacje in situ w lasach, w których robiliśmy nasadzenia drzew. Innowacyjnym elementem tego projektu jest opracowanie metodyki, która pomoże jak najdokładniej zmierzyć poziom zatrzymania wody przez drzewa. W tym oraz innych projektach współpracujemy z najwyższej klasy ekspertami z uznanych jednostek naukowo-badawczych w tym: Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Warszawskiego.
Czy możemy przybliżyć to zobowiązanie naszym czytelnikom? Ile faktycznie wody postaracie się odtworzyć?
Ponad 4 mln m3. Według nas to bardzo dużo, dlatego uważam, że to zobowiązanie jest ambitne. To, co chciałbym podkreślić, jest nie to ile, ale jak podchodzimy do jego realizacji. Bardzo ważne było dla nas ustalenie, co będziemy odtwarzać, dlatego mówimy o zasobach dyspozycyjnych w naszych zlewniach, czyli na terenach, na których mamy nasze zakłady. Te zasoby są dość dobrze opisane, więc nie mieliśmy problemu z ustaleniem wartości początkowych. Metodami statystycznymi oszacowaliśmy efektywność naszych dotychczasowych programów, wiedząc, że sama statystyka nie wystarczy i potrzebna jest sprawdzona metoda i dowód naukowy, dlatego zwróciliśmy się do instytucji naukowych o wsparcie merytoryczne. Nasze zlewnie to nie tylko Śląsk, ale również Mirosławiec w woj. zachodniopomorskim. To przepiękne przyrodniczo miejsce, które niestety powoli również zaczyna doświadczać zmian klimatu. O ile – jak wspomniałem wcześniej - na południu wyzwaniem jest zatrzymanie spływu opadowego, o tyle na północy kluczowe staje się zatrzymanie wody w gruncie. Idealną rozwiązaniem okazało się być odtwarzanie terenów podmokłych.
Jednym z filarów nowego zobowiązania jest projekt "Kropla do Kropli" dotyczący odtwarzania mokradeł. Jaka jest rola mokradeł w ochronie zasobów wodnych i dlaczego Żywiec Zdrój zdecydował się skupić właśnie na nich?
Mokradła są nie do przecenienia - zwiększają ilość wody dostępnej pomiędzy okresami opadów, podnoszą zwierciadło wód podziemnych, a także lokalnie zwiększają wilgotność powietrza i obniżają temperaturę, co zmniejsza zagrożenie suszą na obszarach leśnych oraz rolniczych. Jest to niezwykle istotne, gdyż ponad 80% terenów podmokłych, które dawniej stanowiły naturalny krajobraz Polski, dziś wymaga odtworzenia lub poprawy stanu ekologicznego. Chcemy przywracać naturalne funkcje tych terenów, między innymi zdolność magazynowania zasobów wodnych, trwałego pochłaniania dwutlenku węgla oraz zachowania bioróżnorodności.
Projekt "Kropla do Kropli" realizowany jest w ramach szerszego programu "Po stronie natury". Jakie inne inicjatywy podejmowane są przez Żywiec Zdrój w ramach realizacji zapowiedzianego zobowiązania?
Żywiec Zdrój od lat jest po stronie natury. Program o tej nazwie w marcu obchodził swoje 15-lecie. W tym czasie posadziliśmy wspólnie z partnerami łącznie 8 milionów drzew. Uzupełniły one drzewostany na obszarze ponad 1000 ha – to jakby obsadzić powierzchnię całego jeziora Żywieckiego. A im więcej drzew, tym więcej wody w naturze – dzięki spowalnianiu odpływu powierzchniowego oraz magazynowaniu wody w profilu glebowym. Drugi filar naszego zobowiązania to projekt Kwietnych Łąk, gdzie od 12 lat prowadzimy zabiegi spowalniające odpływ wody z łąk wysokogórskich i chronimy bioróżnorodność na 64 ha. Zwiększamy tym samym retencję wody opadowej w głąb ziemi, spowalniając jej odpływ dzięki utrzymaniu łąk w odpowiedniej kulturze i praktykom regeneratywnego rolnictwa.
Równolegle z nasadzeniami prowadziliśmy liczne działania edukacyjne (również z naszymi partnerami biznesowymi), odnawialiśmy szlaki, sprzątaliśmy góry, prowadziliśmy konkursy grantowe dla placówek edukacyjnych. Program "Po stronie natury" to nie tylko drzewa, to również realizacja naszego bezprecedensowego zobowiązania z 2018 roku: zbiórka i recykling ekwiwalentu wprowadzanego na rynek plastiku, kampanie konsumenckie m.in. Do Żółtego Kosza, programy edukacyjne "działaj z imPETem", modelowa gmina i wiele, wiele innych.
Coraz więcej firm angażuje się w projekty prośrodowiskowe i rozwija strategię zrównoważonego rozwoju. Jaka Pana zdaniem powinna być rola biznesu w ochronie środowiska naturalnego?
Biznes powinien pracować na co dzień nad minimalizacją wpływu na środowisko i jednocześnie sięgać po rozwiązania umożliwiające pozytywne oddziaływanie na otoczenie. Z uwagi na dostępne narzędzia, umiejętność nawiązywania partnerstw czy prowadzenia projektów, często jest katalizatorem pozytywnych zmian. W naszym przypadku, strategia zrównoważonego rozwoju jest wpisana w nasze cele biznesowe, więc są to plany długofalowe, idące w parze z prowadzonymi przez nas działaniami. Nie wierzę w działania prowadzone w oderwaniu od biznesu, bo one szybko się kończą. A w naturze liczy się konsekwencja. Oraz odpowiedź na realne potrzeby wtedy, kiedy one się pojawiają.
Wskazujecie, że nowe zobowiązanie Żywiec Zdrój powinno być drogowskazem dla innych. Czy spodziewa się Pan, że inne podmioty pójdą Waszym śladem? Jak można je do tego zmotywować?
Pokazując, że się da i przybliżając temat zasobów wodnych szerszej publiczności. Bo nie jest on łatwy, ale z drugiej strony każdy rodzaj biznesu korzysta z zasobów wodnych. Ludzie widzą susze, ale widzą też powodzie, więc utrwala się obraz "wielkiej wody". Nie ma powszechnej wiedzy, że spowodowane zmianami klimatu problemy z zasobami wodnymi są też właśnie powodzie. Między innymi, bo np. w regionie żywieckim mieszkańcy regularnie doświadczają okresowych problemów z dostępem do wody, co widzimy w badaniach opinii społecznych przeprowadzanych cyklicznie na zlecenie "Koalicji Dbamy o Wodę", którą stworzyliśmy wraz z naszym sąsiadem, Grupą Żywiec. Obecnie Koalicja zrzesza podmioty zainteresowane retencją wody w regionie – samorządy, NGOs. Organizuje działania edukacyjne, ale też monitoring wodny i pomysły na konkretne rozwiązania we współpracy z ekspertami akademickimi.
Na koniec chciałbym zapytać o Pana osobiste refleksje. Co Pana najbardziej motywuje i napędza do podejmowania ambitnych wyzwań w obszarze zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska?
Wpływ, jaki możemy uzyskać, koncentrując się z naszymi partnerami na znalezieniu i zaadresowaniu potrzeby i związanej z nią realnej przyczyny. To pozwala uzyskać długoterminowy efekt. Nie interesują mnie w przypadku ochrony środowiska działania doraźne, bo te przykrywają problem, jak przysłowiowy "plasterek na ranie", a nie adresują przyczyn. Dla przykładu, początek programowi "Po stronie natury" dała wielka katastrofa ekologiczna, która miała miejsce w Puszczy Karpackiej na terenie nadleśnictwa Węgierska Górka. Świerki, sadzone jeszcze przez Habsburgów jako surowiec do okolicznych tartaków, zdziesiątkował szkodnik – kornik drukarz, a dzieła dokończyła natura. Należało podjąć natychmiastowe działania, ponieważ drzewa – szczególnie w górach – mają kluczowe znaczenia dla retencji wody. Dziś program "Po stronie natury" obchodzi swoje 15-lecie.
Zobowiązanie podjęte przez Żywiec Zdrój to ważny krok w kierunku zrównoważonego gospodarowania zasobami wodnymi. Działania firmy, takie jak odtwarzanie mokradeł czy zwiększanie retencji poprzez sadzenie drzew i ochronę łąk, mają realny wpływ na dostępność wody w regionach, gdzie zlokalizowane są zakłady rozlewnicze. Istotnym aspektem jest także współpraca z ośrodkami naukowymi, pozwalająca na rzetelną ocenę efektów prowadzonych projektów. Przykład Żywiec Zdrój pokazuje, że biznes może i powinien aktywnie włączać się w ochronę środowiska, działając na rzecz dobra wspólnego.
Materiał promocyjny marki Żywiec Zdrój.