Gaming na twoich warunkach. RTX w chmurze, serwer w Polsce i tysiące gier. GeForce NOW daje jeszcze więcej możliwości

Strumieniowanie gier z chmury za pośrednictwem usługi GeForce NOW stało się wartą rozważenia alternatywą. Ta technologiczna rewolucja potrzebowała czasu, by dojrzeć i okrzepnąć, ale teraz, po pięciu latach od komercyjnego startu usługi i po niecałym roku od uruchomienia potężnego serwera GeForce NOW w Warszawie, nie jest już jakąś abstrakcyjną koncepcją gamingu przyszłości. Działa tu i teraz. I na dodatek działa świetnie.
Największą zaletą usługi GeForce NOW jest możliwość wykorzystywania jej za pośrednictwem szerokiej gamy urządzeń.
Fot. Shutterstock (Parilov)

Jak odbywa się granie w chmurze?

GeForce NOW funkcjonuje na identycznych zasadach jak granie na każdym komputerze, tylko w przypadku korzystania z tej usługi ten komputer nie znajduje się w tym samym pomieszczeniu co gracz. Istnieje wirtualnie w chmurze, na potężnym serwerze NVIDIA. Nie musimy kupować i posiadać żadnego sprzętu, oprócz kontrolerów takich jak myszka, klawiatura czy gamepad oraz oczywiście ekranu, na którym gra będzie wyświetlana. Nie trzeba inwestować tysięcy złotych w gamingowego peceta, by cieszyć się jego możliwościami. Po prostu kupuje się, za o wiele mniejsze pieniądze, dostęp do takiej samej mocy obliczeniowej. I używa się ją w najwygodniejszy sposób.

Fot. Materiały promocyjne

Największą zaletą usługi GeForce NOW jest możliwość wykorzystywania jej za pośrednictwem szerokiej gamy urządzeń. Tak samo dobrze działa na małym smartfonie, tablecie z większym ekranem, zwykłym biurowym komputerze czy laptopie pozbawionym dedykowanej karty graficznej oraz dużym telewizorze w salonie. Aplikacje umożliwiające granie za pośrednictwem GeForce NOW działają na praktycznie każdej platformie, bez różnicy czy bazuje na Androidzie, iOS, Windowsie czy systemach operacyjnych Smart TV. Od początku 2025 roku GeForce NOW działa też na mobilnym sprzęcie takim jak Steam Deck a na dodatek obsługuje również headsety rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości - Pico, Apple Vision Pro oraz Meta Quest 3 i 3S. Jedynym wymogiem jest wystarczająco szybkie i stabilne połączenie z Internetem, przy czym nawet pod największym obciążeniem transferu danych usługa nie wykorzysta nawet jednej dziesiątej przepustowości standardowego, gigabitowego światłowodu. I bezproblemowo działa również za pośrednictwem domowej sieci bezprzewodowej, jeśli nasze Wi-Fi obsługuje transmisję w paśmie 5 GHz, co jest już od dobrych kilku lat standardem w większości routerów.

Fot. Materiały promocyjne

Czy naprawdę nie ma żadnej różnicy?

Oczywiście, mocny gamingowy pecet czy laptop nadal ma przewagę nad GeForce NOW. Ale już o wiele mniejszą niż chociażby jeszcze rok temu. A to dlatego, że pod koniec ubiegłorocznych wakacji wreszcie został uruchomiony w Warszawie nasz lokalny, polski serwer GeForce NOW. Dzięki niemu opóźnienie spowodowane przez strumieniowanie rozgrywki spadło do zaledwie kilku/kilkunastu milisekund, czyli poziomu praktycznie niedostrzegalnego w znakomitej większości gier. Zwłaszcza tych singlowych, ale nie tylko, bo wiele tytułów stawiających na rywalizację wieloosobową również działa bardzo dobrze na GeForce NOW. Od momentu powstania warszawskiego serwera opóźnienia są tak niskie, że mają znaczenie tylko w przypadku naprawdę dynamicznych rozgrywek e-sportowych na wysokim poziomie.

Ale musi być jakaś różnica w jakości, prawda? Strumień wideo z serwera nie może przecież oferować takich wrażeń wizualnych, jakie jest w stanie wygenerować topowa karta graficzna w stacjonarnym pececie. Teoretycznie rzeczywiście nie może. W praktyce jednak bywa różnie, bo GeForce NOW może oferować nawet znacznie lepszą grafikę. Wszystko zależy od tego, z jakiego planu korzystamy. Do wyboru są trzy – Bezpłatny, Performance oraz Ultimate. Ten pierwszy jest darmowy (i jako jedyny zawiera reklamy), drugi kosztuje 54 zł na miesiąc, a najlepszy kosztuje 108 zł miesięcznie. Na planach Performance i Ultimate można zaoszczędzić około 10 proc., wykupując pakiety półroczne. W ofercie są również dostępy dobowe.

Fot. Materiały promocyjne

Już plan Performance pozwala grać w rozdzielczości 1440p z maksymalnymi ustawieniami graficznymi oraz możliwościami oferowanymi przez karty RTX, takimi jak ray-tracing. Ultimate z kolei daje dostęp do potęgi kart RTX 4080 i umożliwia granie w pełnym splendorze rozdzielczości 4K, z płynnością dochodzącą do 240 klatek na sekundę i dodatkowym wsparciem zaawansowanej Sztucznej Inteligencji DLSS oraz technologii takich jak NVIDIA Reflex czy Cloud G-Sync. Różnica w jakości jest więc zauważalna, ale jeśli nie mamy w domu konsoli do gier najnowszej generacji lub pecetowej gamingowej bestii, na którą wydaliśmy pięciocyfrową sumę, to w przypadku opcji Ultimate RTX 4080 różnica będzie raczej na korzyść GeForce NOW właśnie. 

Ponad dwa tysiące gier

GeForce NOW to potężny, wirtualny komputer do gier. O te ostatnie musimy już zadbać sami. Z usługą można połączyć swoje konta na innych platformach - nie tylko Steam, GOG czy Epic, ale również EA App, Ubisoft Connect, a także Xbox Live. I jeśli znajdująca się w naszej bibliotece gra jest obsługiwana przez GeForce NOW, nic już nie będzie stało na przeszkodzie w graniu. A szansa, że dany tytuł rzeczywiście jest obsługiwany, jest bardzo wysoka, zwłaszcza jeśli jest to produkcja wydana w ostatnich latach. Lista gier działających w GeForce NOW liczy już ponad dwa tysiące pozycji i co tydzień dodawane są kolejne. Znajdziemy na niej nie tylko najgorętsze hity, ale również kultowe klasyki, a oprócz wysokobudżetowych przebojów AAA znalazło się na serwerach GeForce NOW również miejsce dla setek świetnych gier niezależnych. Wszystkie gatunki są tu licznie reprezentowane, więc warto polecić tę usługę uwadze graczy konsolowych, którzy chcieliby spróbować w końcu dostępnych wyłącznie na PC gier strategicznych, roguelike’ów czy przygodówek.

Fot. Materiały promocyjne

Najlepsze w GeForce NOW jest zaś to, że nie trzeba wierzyć na słowo żadnej reklamie. Każdy może wypróbować działanie tej usługi, zupełnie za darmo, za pośrednictwem podstawowej subskrypcji z reklamami. Nie daje ona dostępu do pełnej mocy obliczeniowej kart graficznych RTX i ogranicza sesje gamingowe do jednej godziny, ale pozwala dobrze się zorientować w możliwościach GeForce NOW. A może i pobawić się dłużej, bo tych godzinnych sesji możemy w ciągu dnia rozegrać choćby i kilkanaście, czas oczekiwania na dostęp do serwera liczony jest w pojedynczych minutach, a nawet taki podstawowy wirtualny komputer radzi sobie świetnie z nieco starszymi przebojami. O awansie na poziom Performance czy skosztowaniu tego, co najlepsze w graniu na pececie za pośrednictwem subskrypcji Ultimate można zdecydować później.

Materiał promocyjny marki NVIDIA.