Kobiety wyzwalają się ze stereotypów, walczą, i to coraz skuteczniej, o swoje prawa, tworzą silne wspólnoty. A mężczyźni? Czy ktoś pamięta o mężczyznach? Czy oni sami o sobie pamiętają? Ich głosu w badaniu wysłuchały firmy badawcze IRCenter, Kantar Polska oraz Adres: Media, a następnie stworzyły raport „Looking At The Man. Mężczyźni o mężczyznach". Co więcej, do raportu zostali zaproszeni wybitni eksperci, m.in. polityk i kulturoznawca dr Michał Boni, seksuolog i pedagog prof. Zbigniew Izdebski oraz filozof, psychoterapeuta i coach Jacek Masłowski. Dzięki temu raport stał się największym źródłem wiedzy o współczesnych Polakach, czasem przekreślającym stereotypy, a czasem mocno zaskakującym. Poznajcie prawdziwych polskich mężczyzn XXI wieku.
Kiedyś pielęgnacja dla faceta oznaczała mydło i maszynkę do golenia. Dziś mężczyźni coraz większą uwagę zwracają na swój wygląd: stosują kremy, chodzą do barbera, podążają za modowymi trendami, ćwiczą (aż 41% mężczyzn z pokolenia Z deklaruje, że ćwiczy przynajmniej raz w tygodniu), a nawet się odchudzają (robi tak aż 24% mężczyzn z pokolenia Z)! Warto dodać, że już dla więcej niż co trzeciego mężczyzny w Polsce dbanie o siebie jest źródłem przyjemności. Mężczyźni zaczęli zauważać swoje ciało, swoje potrzeby, a to na szczęście powoli przekłada się na dbanie o swoje zdrowie. 56% mężczyzn deklaruje, że chodzi do lekarza, a 25% robi badania profilaktyczne. I choć liczby te pozostawiają jeszcze sporo do życzenia, rosną, bo rośnie męska świadomość na temat profilaktyki zdrowia.
Kiedyś mężczyzna definiował się poprzez pracę i to, ile zarabia. To były najważniejsze wyznaczniki jego męskości: wysokie stanowisko i duże pieniądze były czymś, co budowało męską pewność siebie i poczucie wartości. Tymczasem jednym z kluczowych wniosków raportu jest stwierdzenie, że obecnie to nie pieniądze i praca są siłą napędową polskich mężczyzn. Oczywiście nadal są ważne, ciągle mężczyźni uważają, że to na nich głównie powinna spoczywać odpowiedzialność utrzymania rodziny, jednak praca i pieniądze to nie numer jeden na męskiej liście priorytetów. Bo największym skarbem jest rodzina! Dziś mężczyzna chodzi do pracy przede wszystkim po to, aby utrzymać rodzinę, i jeśli go zapytasz, kim jest, najpewniej nie odpowie w pierwszym zdaniu, że prezesem, pracownikiem, zwycięzcą czy doskonałym fachowcem, tylko partnerem, opiekunem, tatą, rodzinną opoką.
Fakt, że mężczyźni są coraz bardziej rodzinni i relacyjni, idzie w parze z potrzebą posiadania dobrego związku z kobietą. Bo to kobiety (partnerki, żony, matki, siostry) według samych mężczyzn są ich siłą napędową: mają niezwykle istotny wpływ na satysfakcję mężczyzn z życia, ich poczucie spełnienia i kompletności oraz poczucie własnej wartości. W zależności od postrzegania przez mężczyznę kobiet w relacjach damsko-męskich, kształtują się charakterystyczne wśród nich cztery typy postaw: równości i docenienia, wolnościowa, tradycjonalistycznych wymagań oraz niepewności, frustracji i poczucia wyższości lub niższości. Ale najważniejsze, że aż 88% mężczyzn jest za partnerstwem w związkach! Oczywiście deklaracje, a świat rzeczywisty mogą się różnić, jednak sama zmiana w myśleniu jest ogromnym krokiem ku tworzeniu partnerskich relacji.
Kiedyś ojcowie byli od egzekwowania, zakazywania, wymagania. Nie przytulali, nie mówili, że kochają, nie angażowali się w wychowanie dziecka i zwykle byli emocjonalnie chłodni. Dziś tatusiowie zmieniają pieluchy, noszą dzieci na rękach, śpiewają kołysanki… Tego wszystkiego zwykle dopiero się uczą, bo nie mają wzoru zaangażowanego ojca. Tworzą go sami i powoli coraz lepiej im się to udaje. Tak w raporcie komentuje te zmiany Jacek Masłowski: „Jestem ojcem = jestem równoprawnym opiekunem, nie jestem gorszym rodzicem i mam do tego kompetencje, nie jestem tylko pomocnikiem mamy. Rola ojca jest równoważna roli matki – dzięki temu mężczyźni mogą się kontaktować ze swoim własnym zranionym chłopcem".
Kiedyś patriarchat promował jedyny słuszny wzorzec męskości: facet miał być dzielny, odpowiedzialny, emocjonalnie powściągliwy. Kiedy jednak ruch feministyczny zyskał na sile, patriarchalny świat musiał zacząć się zmieniać, a mężczyźni razem z nim. Gdy stereotypowe role przestały wystarczać albo wręcz zaczęły przeszkadzać, mężczyźni rozpoczęli poszukiwania nowych. Stąd zapewne wzięło się stwierdzenie „kryzys męskości". Jednak aż 47% mężczyzn uważa, że ów kryzys to wymówka dla tych z nich, którzy po prostu nie umieją sobie radzić w życiu. Mężczyźni nie zgadzają się na kryzys, choć zapewne nie zawsze jeszcze potrafią się jasno zdefiniować. Tak ujął to w raporcie Michał Boni: „Dawne wzorce już nie wystarczają – mężczyzna przestaje być głównym dostarczycielem siły w rodzinie. Jesteśmy na etapie poszukiwania wzorca i punktu odniesienia, bo mamy świat rozproszonych wzorców kulturowych, a jest ich wiele. Obecnie mamy do czynienia z rozproszoną męskością".
Raport „Looking At The Man. Mężczyźni o mężczyznach" doskonale pokazuje, że stoimy u progu nowych męskości. Dzięki niemu mamy szansę poznać je bliżej i spróbować je zrozumieć. Taką szansę daje także konferencja „Mężczyźni o mężczyznach. Jak reagować na kryzys męskości, którego nie ma", będąca jednocześnie uzupełnieniem i rozszerzeniem wiedzy zawartej w raporcie. Konferencja odbędzie się 24 października 2023 r. i może stać jednym z najbardziej przełomowych wydarzeń w świecie marketingu ostatnich lat. Oddaje bowiem głos mężczyznom. I warto tego głosu posłuchać.
Materiał promocyjny Interactive Research Center