"Ogromne rozczarowanie" - ThyssenKrupp wypada z najważniejszego niemieckiego indeksu giełdowego

Koncern Thyssen był członkiem założycielskim indeksu akcji DAX. Teraz stalowy gigant - ThyssenKrupp po fuzji w 1997 z KruppHoesch - musi opuścić najważniejszy niemiecki indeks akcji. Pracownicy drżą o przyszłość.

Powodem zdegradowania legendy niemieckiego przemysłu ciężkiego są jego problemy i spadające na łeb na szyję notowania akcji. 23 września br. stalowy gigant o prawie 200-letniej historii będzie musiał opuścić najważniejszy niemiecki indeks giełdowy DAX i przejdzie stopień niżej – do MDAX, niemieckiego indeksu giełdowego dla spółek średniej wielkości.

„Nie ulega wątpliwości, że jest to dla nas ogromnym rozczarowaniem. Jako członek założycielski niemieckiego indeksu akcji, chętnie byśmy zostali w jego składzie”, skomentował szef zarządu spółki ThyssenKrupp Guido Kerkhoff.

„Ale musimy być uczciwi: nasza kondycja jest zbyt słaba, dlatego przejście do MDAX jest logiczną konsekwencją”, dodał Kerkhoff. 

Czytaj więcej: Niemcy. Wielomiliardowa nadwyżka w budżecie. Noblista ostro: Rujnująca obsesja oszczędzania

Błąd za błędem

ThyssenKrupp od dawna boryka się z problemami. Kryzys zaostrzyły zakończone fiaskiem miliardowe inwestycje w Brazylii i USA. Pomóc miała planowana fuzja z indyjskim konkurentem Tata Steel, ale nie dopuściła do niej UE. Kerkhoff zapowiedział reorganizację koncernu od podstaw, w tym jego podział na dwa samodzielne przedsiębiorstwa. Zastrzykiem finansowym ma być wejście na giełdę lub sprzedaż najbardziej obecnie dochodowej gałęzi – produkcji wind. Analitycy szacują jej wartość wyżej niż całego koncernu zatrudniającego na całym świecie blisko 160 tys. osób.

Giełdowa degradacja koncernu nie ma mieć bezpośrednich skutków dla pracowników. Odczują jednak jego restrukturyzację. Planowana jest likwidacja 6 tys. miejsc pracy, w tym 4 tys. w Niemczech

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

(dpa, rtr / stas)