Marian Banaś poprawił raport NIK o samym sobie. Znacząco różni się od pierwotnej wersji

Opublikowany kilka dni temu raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący działań Krajowej Administracji Skarbowej znacząco różni się od pierwotnej wersji dokumentu - donosi "Puls Biznesu". KAS przez ponad dwa lata kierował Marian Banaś, obecny szef NIK.

Kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli opublikowała skrócony raport pozytywnie oceniający działania Krajowej Administracji Skarbowej. Tym samym Marian Banaś w zasadzie ocenił sam siebie, bo to on kierował KAS od momentu jej utworzenia w marcu 2017 r. aż do czerwca 2019 r. Tymczasem "Puls Biznesu" dotarł do wystąpienia pokontrolnego NIK w sprawie utworzenia KAS i okazało się, że ten "znacząco różni się od raportu, który izba opublikowała po długim zastanowieniu".

"Zastanowienie" istotnie było bardzo długie, bo Najwyższa Izba Kontroli ostateczne wystąpienie pokontrolne na temat Krajowej Administracji Skarbowej miała gotowe już w marcu 2019 r. Pomimo upływu miesięcy od rozpatrzenia zastrzeżeń pokontrolnych, dokument nie został upubliczniony (mimo, że padały zapowiedzi jego publikacji jeszcze w 2019 r.) Spekulowano, że dokument może personalnie uderzać w Mariana Banasia, dlatego jego publikacja była wstrzymywana.

Skrócony raport Najwyższa Izba Kontroli opublikowała 20 stycznia, pięć dni po tym, jak "Wirtualna Polska" poinformowała, że szczecińska prokuratura prowadzi śledztwo ws. nadzoru nad KAS.

KAS nie przyniosła efektów?

Jak wskazuje "Puls Biznesu", ocena ogólna z wystąpienia pokontrolnego nie jest tak przychylna KAS jak wynika z opublikowanego niedawno raportu. 

Na tym etapie NIK nie znajduje podstaw do stwierdzenia, że utworzenie KAS przyniosło wymierne efekty w postaci wzrostu dochodów

- można przeczytać w w wystąpieniu pokontrolnym. 

Wskazano także m.in., że zmiany w administracji skarbowej zostały przygotowane niedokładnie i w pośpiechu:

Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że proces przekształcenia struktur najistotniejszych dla poboru dochodów państwa nie został właściwie przygotowany i przeprowadzony

KAS powstała w 2017 r. w wyniku wielkiej reformy polskiej skarbówki. KAS scaliła w jedno urzędy skarbowe, kontrolę skarbową, służbę celną. W zamyśle rządu miało to ułatwić obsługę i kontrolę podatników, poprawić skuteczność tych kontroli i przyczynić się do poprawy ściągalności podatków. To Krajowa Administracja Skarbowa ściga mafie vatowskie i innych przestępców podatkowych.

>>> Cymański o Banasiu: Mi jest ciężko uwierzyć, że jest przestępcą

Zobacz wideo

W raporcie NIK nie ma złego słowa o KAS

W zeszłotygodniowym raporcie Najwyższej Izby Kontroli dotyczącym utworzenia i działania KAS trudno znaleźć wiele negatywnych sformułowań. Nawet jeśli zidentyfikowano m.in. "nieprawidłowości i uchybienia w procesie przygotowania i przeprowadzania reorganizacji" służb celnych i skarbowych, to jednocześnie od razu tłumaczono, że "nie spowodowało to ujemnych skutków dla stanu finansów publicznych".

Podobnie, choć zapisano w raporcie, że "największe zastrzeżenia NIK budzi obszar szeroko rozumianych spraw kadrowych", to od razu winę zrzucono głównie na zmiany prawne. W efekcie reformy pracę miało stracić ok. 60 tys. osób, a dopiero później rozpoczęto nabór na nowe stanowiska.

Same działania szefa KAS (i dyrektorów izb skarbowych) "w zakresie kształtowania polityki szkoleniowej oraz nadzór i monitoring" zostały ocenione jako pozytywne.

W raporcie NIK czytamy też, że przeprowadzenie reformy administracji celno-skarbowej w Polsce było celowe i że odnotowany wzrost dochodów podatkowych to jednoznacznie także efekt przeprowadzonej konsolidacji służb celnych i skarbowych.