Zielone światło dla Nord Stream 2. Niemiecki urząd zdecydował. Mimo wątpliwości ekologów

Ekolodzy przegrali batalię z niemieckim urzędem. Ten zezwolił na dalszą budowę Nord Stream 2.
Zobacz wideo Nord Stream 2. Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze? Nie zawsze. "To pułapka"

Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) wyraził zgodę na kontynuację budowy kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2 na terytorium Niemiec. Urząd uzasadnił, że ułożenie rur na dwukilometrowym odcinku nie powinno mieć negatywnego wpływu na ochronę przyrody w Zatoce Pomorskiej. Te dwa kilometry znajdują się w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Elektrownia PGE Bełchatów.Nie działa 10 z 11 bloków Elektrowni Bełchatów. Tak dużej awarii jeszcze tam nie było

Niemcy: jest zgoda na Nord Stream 2. Mimo wątpliwości ekologów

W styczniu sprzeciw wobec dalszej budowy Nord Stream 2 złożyły dwie organizacje ekologiczne. Związek NABU (Naturschutzbund Deutschland) i organizacja Deutsche Umwelthilfe (DUH) wskazywały na odpoczywające w tym rejonie ptactwo.

Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii zdecydował jednak inaczej. "Po dokładnym rozważeniu wszystkich niezbędnych interesów niniejsze polecenie budowy dwóch kilometrów gazociągu jest konieczne, aby - zgodnie z intencją właściciela projektu - mógł on zostać tymczasowo bezpiecznie ułożony na dnie morskim w obszarze niemieckiej strefy ekonomicznej do czasu dalszej budowy" - napisał BSH. Dodał, że aspekty ochrony przyrody nie stoją na przeszkodzie realizacji, ponieważ okres odpoczynku ptaków na tym krótkim odcinku dobiegł końca.

Oznacza to, że spółka Nord Stream będzie mogła położyć prowizorycznie rury na dnie morza, ale dopiero później ostatecznie je zmontować. Obecnie trwa jeszcze budowa Nord Stream 2 na wodach duńskich, ale prace tam mają się ku końcowi. Według spółki, na wodach niemieckich brakuje jeszcze 13,9 km jednej nitki gazociągu i 16,8 km drugiej nitki.

Na zdjęciu Jarosław Kaczyński i Mateusz MorawieckiNiemiecka prasa: Ład według PiS. Tu nie chodzi o wzmocnienie państwa socjalnego

USA sprzeciwiają się budowie

Dwunitowy gazociąg o długości ok. 1200 km z Rosji do Niemiec jest w 95 procentach gotowy. Ma transportować 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. USA sprzeciwiają się rosyjsko-niemieckiemu projektowi, uzasadniając, że jeszcze bardziej uzależni on Europę od rosyjskiego gazu ziemnego. Sekretarz stanu USA Antony Blinken wezwał niedawno do natychmiastowego wstrzymania budowy i zagroził sankcjami firmom zaangażowanym w ten projekt.

Wielu krytyków wskazuje jednak na fakt, że Stany Zjednoczone chcą sprzedawać swój własny gaz w Europie

(AFP, DPA/dom)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: